Mentionsy Mentionsy
DDL Podcast
DDL Podcast

Marketing B2B: Jak wkurzyć 80% ludzi, by trafić do swoich 20%? | Rozmowa z Adą Wardzałą

22.10.2025 ·57 min 2 s

Jak odróżnić wartościową treść od szumu informacyjnego? Dlaczego, aby przyciągnąć uwagę, czasami trzeba "wkurzyć 80% ludzi"? I czemu marketing Microsoftu pozostawia wiele do życzenia? O tym będzie w odcinku z udziałem Adrianny Wardzały, założycielki SUUR Marketing i pasjonatki marketingu B2B! Ada zdradza tajniki skutecznej strategii treści, dzieli się swoimi przełomowymi doświadczeniami zawodowymi (w tym niesamowitym "Fast Trackiem" na stanowisko dyrektorskie w wieku 23 lat!) oraz ostro krytykuje marketing technologicznych gigantów. Koniecznie posłuchaj tej rozmowy!

Niewiele moich klientów zdecydowało się na to, żeby stworzyć osobną markę z ideą, nie będziemy tam sprzedawać. Co miesiąc widzę nowy odcinek na YouTubie, jakby e-mail marketing nie działa, copywriting nie działa, social media nie działają. Loguję się, kurczę, widzę, że mój pracownik gdzieś tam publikuje na bieżąco, ale czy jeżeli ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zrobić jakby to miejsce atrakcyjne dla danej osoby i ta osoba nadal będzie chciała odejść, to czy to, czy publikuję, czy nie miało na to wpływ? Ciężko powiedzieć. Google pewnych rzeczy po prostu dzisiaj nie ma. Microsoft dzięki temu, że pracował od początku z ogromnymi korporacjami, pewne rzeczy po prostu siłą rzeczy są. Oni są too big to fail troszeczkę już dzisiaj i mają oczywiście cały ten aspekt właśnie dla wielkich organizacji i uważam, że tutaj nie wynika to z ich dobrego marketingu.

Prawda jest taka, że zasada, że masz w Google 20% czasu własnego na rozwijanie swoich pasji, nie ma za bardzo zastosowania w polskich firmach i raczej ludzie mają nadgodziny i pokokardę zadań, niż czas wolny na zastanawianie się. Więc ja jestem podejścia, po pierwsze edukujmy. Jest bardzo różna adopcja LinkedIna, lubienie LinkedIna. Bardzo dużo osób postrzega tą platformę jako cringe'ową, więc po pierwsze dajmy wiedzę, umiejętności, żeby na tym LinkedInie na przykład swobodnie się posługiwać, żeby każdy wyglądał tam tak jak chce, tak jak czuje się pewnie. Zbudujmy to, potem stwórzmy wytyczne, takie korporacyjne tone of voice czy firmowy tone of voice. Wytyczne odnośnie tego, jak się zachowywać, jak się nie zachowywać, które są ogólne, ale które są dostosowane do zdrowego rozsądku, czyli jakby nie prezentuj opinii publicznych, jeżeli chcesz jakby gdzieś tam występować w imieniu firmy, tak?

Nie skupiam się na wzroście na TikToku. U mnie w strategii o wiele wyżej jest YouTube, który jest takim drugą wyszukiwarką po Google, który jest świetnie podawany przez Perplexity jako źródła czy przez inne LLM-y. Więc dla mnie jakby i LinkedIn i YouTube są o wiele wyżej niż TikTok, Instagram i Facebook. Aczkolwiek skoro robię pionowe wideo, skoro robię tą komunikację, to robię multidystrybucję i patrzę i wyciągam wnioski. Ja mam wrażenie, że ten TikTok jest właśnie najbardziej wdzięczny, jeśli chodzi o dotarcie do szerokiego grona odbiorców. To nie zawsze jest to, co pewnie chcemy osiągnąć, ale nie zaszkodzi dotrzeć szerzej niż wężej. Tylko to jest też taka platforma, która bardzo promuje nietypową formę marketingu.

I żeby to dobrze zakomunikować, jeśli tam mamy taki sam... Nie zrobij tego. Nie zrobij tego, bo to jest chyba niemożliwa misja w ogóle, którą się stawia przed marketingiem, żeby zrobić dobry marketing, kiedy linia produktowa jest samokanibalizująca się. Dobrze, zerknijmy na drugą stronę płotu. Czy Google ma ten sam problem? Google nie ma tylu produktów, ale może... Ale czy zaspokaja te same potrzeby biznesowe? Nie wszystkie. Nie, nie, nie. Na pewno nie. Ale większość tak. Ale podstawowe. I teraz zobacz, masz pewną lukę. Ja jako użytkownik, ja mam swoją firmę na systemie Google'a. Jako użytkownik nie wiem o 80% tego, co może mi dać środowisko Microsoft'a, bo to sobie powiedzieliśmy i ja porównuję to, co znam z Google'a z tym, co znam z Microsoft'a i wybieram Google'a.

Ja kiedyś pracowałam w ogóle z Google'em i co jest śmieszne, oni mają trochę inny problem biznesowy, bo oni powiedzieli, że najważniejszą umiejętnością w Google'u jest googlowanie. Ze względu na to, że oni mają driver, do których często się nie ma dostępu i zdobycie dostępu do pewnych plików, to jest tam korporacyjna masakra. I on mówi, że to jest tak duża organizacja, że każdy problem biznesowy, który możesz sobie wymyślić, już pewnie został rozwiązany. I teraz, jeżeli ty jesteś dobrze w stanie googlować po ich wewnętrznych zasobach, to rozwiążesz każdy projekt, który masz. Tylko to jest bardzo trudne, żeby to zrobić. Ale to taka mała dygresja insajderska. Wracając Wydaje mi się, że jasne marketing, który nie ma miejsca przy dużym stole, gdzie decyduje się o tych produktach, gdzie decyduje się o strategii firmy, gdzie decyduje się o tym, co jest naszym priorytetem, to nie ma szansy tego zmienić.

Jest tona alternatyw na rynku, które lepiej się komunikują, które budują swoją całą strategię produktową holistycznie. No i tego w Microsoftie nie widzimy. Natomiast jeszcze jedno skomentuję odnośnie Googla, bo rzeczywiście dla takich firm jak twoja, jak sobie analizowałem, to w Google nie brakuje niczego dzisiaj do prowadzenia biznesu, ale mamy takie firmy, które są istotnie większe. 10 tysięcy, 20 tysięcy, 30 tysięcy pracowników i tam rzeczywiście Google dzisiaj nie pozwala na adresowanie dużej ilości wyzwań, czy to na przykład regulacyjnych. Są jakieś regulacje, które przed nami stoją. Musimy zapewnić integralność danych, bezpieczeństwo danych. W Google pewnych rzeczy po prostu dzisiaj nie ma.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.