Sekrety dobrego snu. DROGOWSKAZY
Filary zdrowia? Zbilansowana dieta, ruch i… sen. Eksperci różnych dziedzin coraz częściej podkreślają rolę tego ostatniego dla naszego organizmu. Tymczasem nawet połowa Polaków deklaruje trudności ze snem a ponad 10% mierzy się z bezsennością. A jaki sen to dobry sen? Okazuje się, że to wcale nie czas decyduje o jego jakości, nie istnieje też idealna pora, kiedy najlepiej położyć się spać. Kluczem jest wsłuchanie się w rytm swojego organizmu oraz jego potrzeby, a także odpowiednia organizacja. Choć w przypadku bezsenności konieczne jest wdrożenie kierunkowego leczenia, to czasowe zaburzenia snu, można próbować niwelować wprowadzeniem prostych rozwiązań, takich jak organizacja sypialni czy odpowiednie wyciszenie. O czym mogą świadczyć trudności z zasypianiem, jaki sen niesie ze sobą najwięcej korzyści i jak dzięki kilku prostym krokom zacząć cieszyć się nim cieszyć, opowiedział w Drogowskazach Michał Skalski, psychiatra specjalizujący się w medycynie snu, pionier nowoczesnego i nieuzależniającego leczenia zaburzeń snu. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
Na szczęście, a na nieszczęście dotyczy to mniej więcej połowy populacji. Bo druga połowa ludzi ma sen bardzo twardy i to są na przykład z kolei ci ludzie, którzy dom ci się zgłaszają z powodu nadmiernej senności. Rekordzista no to taki powiedzmy dwudziestoletni student, który sypiał około dwudziestu godzin na dobę, więc już niewiele na życie zostawało. Ale oczywiście również miałem pacjentki po dziewięćdziesiątce, które też prosiły mnie o pomoc, no bo już mają tyle lat, może się zostało, a przesypiał na przykład szesnaście godzin na dobę. To bardziej mi się kojarzyło z nastolatkami. Zdaje się, że młodzi ludzie, zresztą zdaje się, też byłam nastolatką i wtedy można było przespać kilkanaście godzin na dobę. Tyle ile było można, dopóki ktoś nie obudził, to można było spać. To mówię pół żartem, pół serio. Czas do kiedy chodzimy do szkoły to jeszcze jest pół biedy, prawda? Dlatego, że musimy codziennie wstawać do szkoły. Jakoś to nam porządkuje czy synchronizuje życie. Natomiast życie studenckie charakteryzuje się tak zwanym nieregularyzm trybem życia.
To pytanie sobie zawsze zadawano od wielu lat. To jest trochę jak to słynne pytanie, co było pierwsze, jajko czy kura. I przez wiele lat funkcjonowało też taki podział na bezsenność pierwotną i wtórną. Czyli wtórna to taka, która jest objawem innej choroby. My się posługujemy klasyfikacją chorób tzw. ICD. Tam kolejne wersje 9, 10, 11. Aktualnie jesteśmy w stanie 10. Już 11 czeka na progu, a do połowy lat 90. była 9. W tej dziewiątej w ogóle zaburzenia stóp były traktowane w błądzie jako objaw innej choroby. Czyli dopiero w latach 90. oficjalnie doceniono, że może być bezsenność pierwotną chorobą. Więc najnowsze klasyfikacje, zwłaszcza takie amerykańskie DSM uważa, że to rozdzielanie nie ma w ogóle sensu, dlatego że jeśli coś kiepsko... Drogowskazy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.