Mentionsy Mentionsy
Tech
Tech

Jakub Kocjan – ADHD i biznes – ruch daje przewagę.

11.02.2026 ·30 min 55 s

W tym odcinku podcastu rozmawiam z Jakubem Kocjanem o tym, jak aktywność fizyczna wpływa na zdrowie, regulację emocji i zarządzanie intensywnym życiem przedsiębiorcy. Jakub Kocjan - przedsiębiorca, doradca i pasjonat sportu. Łączy trzy obszary działania: projektowanie i produkcję hal stalowych (Halmot), rozwój biznesu opartego na mobilności (CoCamper) oraz wdrażanie narzędzi psychometrycznych (Predictive Index) do zarządzania zespołami. W pracy stawia na synergię fizycznej przestrzeni, komunikacji i osobowości. Prywatnie - ojciec, miłośnik triathlonu i osoba zmagająca się z ADHD, które przekuwa w energię i strukturę dnia. W odcinku usłyszysz między innymi:  jak Jakub łączy triathlon z prowadzeniem trzech firm,  dlaczego trening traktuje jak spotkanie z ważnym klientem,  jak aktywność fizyczna pomaga regulować emocje i ADHD,  o wpływie sportu na sen, regenerację i podejmowanie decyzji,  jak organizuje tydzień, by znaleźć czas na wszystko bez wymówek. Podcast możecie znaleźć wielu platformach do słuchania m. in 🎧 Spotify: https://open.spotify.com/show/7HIoOo6zbqnQaEMniDnZN5 🎧 iTunes: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/recepta-na-ruch/id1536745493 🎧 Android: https://subscribeonandroid.com/receptanaruch.pl/feed/podcast Nowe odcinki będą pojawiać się w co drugą środę o godz. 12.00. Zapraszam Was do słuchania, oglądania, subskrybowania i udostępniania.

Gdzieś staram się to uzupełniać gdzieś tam rozciąganiem, morsowaniem, jakby taka trochę regeneracja. Może nie jakieś takie długie rozciąganie, ale tylko tam 5-7 minut rano codziennie, żeby gdzieś tą szczególnie tę taśmę, która u mnie jest sztywna, uaktywnić. Sporty zimowe, czyli narciarstwo. Może w przyszłym roku skitury. No i gdzieś to jest też tam przeplatane powiedzmy tak naprawdę wakeboardem, jeżeli gdzieś, ale odszedł gdzieś na drugi tor ze względu na triatlon. Zdarzają się sporty rakietowe typu squash czy paddle, bo gdzieś tam środowisko biznesowe widać, że uprawia ten sport, ale no jakby na razie triatlon jest takim bazą. Dobra, bo sport to jedno, co Ci w życiu zajmuje trochę czasu. Bawienie się w triatlon no to tak trochę dziwnie brzmi, bo Bawienie się, to raczej tak się wydaje, że to mało czasu poświęcasz i tam tylko zabawa, a tutaj kwiatom wymaga, żeby te treningi były dość inwestycyjne.

Ja nie mam ułożonego treningu, wiesz, ja nie mam typu stricte ułożonego treningu, tylko na zasadzie, że mam trenera pływania, zresztą tu jesteśmy tutaj na WUM-ie i tutaj Wamos Kasia mnie uczy, że tak powiem, żeby przyspieszyć w tym kraulu. Treningi biegowe gdzieś sobie układałem. Na rowerze na razie to jest głównie układanie trenażera. Ja się bawię dlatego, że to jest w tym momencie. Nawet jak będę... Przygotowywałem się na razie do Olimpijki wcześniej przez dwa lata. Raz, dwa razy robiłem Olimpijkę. Jedną czwartą w tym roku już zapisałem się na jedną, drugą Ironmana. No to to był urząd wielkości od 16 do 24 godzin w miesiącu. Dlatego ja to nazywam zabawą, no bo to jest 6 godzin w tygodniu. Ja kojarzę sobie tych treningowców, którzy startują gdzieś, nawet jeśli to nie jest sport taki, że z tego żyją, tylko to jest po prostu tak praca i sport dodatkowo, no to ta objętość treningowa w tygodniu, no to jednak... Przy pełnym Ironmanie matematyka mówi o tym, że to jest 16 godzin, 14-16 godzin tygodniowo, czyli trzeba pół etatu dorobić, coś tam jedną trzecią, nie?

Dwa biznesy jeszcze oprócz tego. I trzeci biznes, który mi został. Kiedyś jeszcze w pandemii skończyłem prowadzić organizację rekrutacyjną, z której się przerodziły te biznesy tak naprawdę, bo już byłem zmęczony rekrutacją. Mam narzędzie psychometryczne Predictive Index, które pozwala parametryzować ludzi. Ja je wdrażam do organizacji. Względem innych narzędzi, my nie sprzedajemy per użycie, czyli przez użycie i później tłumaczenie, tylko dajemy Tobie narzędzie abonamentowo i uczymy Cię jak z nim korzystać, czyli od momentu wdrożenia konsultant jest osobą doraźną, a nie najważniejszą. Okej, ale to co daje to narzędzie? Pozwala Ci sparametryzować człowieka z poziomu osobowościowego i kognitywnego, czyli w jaki się uczy i pomaga to w tym, jak się lepiej komunikować, jeżeli mamy osoby w zespole, w organizacji, ale też pomaga to na przykład w rekrutacji, czyli rekrutujemy kogoś i zamiast tylko szukać CV, doświadczenia i naszego gut feeling, czyli to, co wychodzi na rozmowie, to widzimy osobę z poziomu sparametryzowania, jakie ma cechy osobowościowe, czyli coś, co nam wychodzi za trzy miesiące.

I mamy dodatkowy faktor oceny. Dobra Jakub, czemu tak szybko Zdiagnozowane. Tak, tak, tak. W sensie kręcę, mógłbym wolniej, widzę, że ty to robisz powolutku i pewnie puls by się uspokoił i tak dalej. Zresztą jesteś po jednym treningu dzisiaj, a jest godzina dziewiąta. Tak, tak, tak, tak, tak. Byłem dwa kilometry, zrobiłem sobie na basenie treningowo, więc tak. Mam ADHD zdiagnozowane, tak, zgadza się. Okej, czyli tak. Trzy biznesy. Zabawa W triatlon. Trening jako taki element ważny i osobiście i zawodowo. Rodzina. ADHD trochę to wszystko tłumaczy. Jak to wszystko łączysz? Jak wygląda Twój dzień czy tydzień, żeby to wszystko ogarnąć? Najważniejsze jest chyba to, że ja w miarę o tej samej godzinie wstaję, czyli koło między 6 a 6.30, naturalnie, czyli budzik tam nie gra roli i pomimo sportu czasami mi zdarza się poimprezować, więc jak pójdę, tak jak wczoraj poszedłem o godzinie 3.30 spać po 40 urodzinach mojego przyjaciela, to i tak ten zegar biologiczny mnie obudzi.

W sensie, żeby siłowo się wzmocnić, więc... A co znaczy, że mega słaby? Nie masz jakby... Nie lubię siłowni. A nie? Nie lubisz sił? Nie lubię przestrzeni siłownianej, w sensie jakby nie sprawia mi przyjemności przebywać na siłowni. Ale trening siłowy nie musisz przecież go robić na siłowni. Wiem, więc powoli się do tego przestawiam i widzę, żeby zaczęło to dawać po prostu efekty. Szczególnie jak nosimy opaskę, też dostępność szłupa. Tam taki jeden z parametrów, żeby ten wiek witalny obniżyć, który bardzo mocno mi zaniża, mimo że tych wiesz tam strefa pierwsza, trzecia, czwarta to jakby do góry, to trening siłowy, ponieważ jest go mało albo prawie że w ogóle, no to tam ten łup age spada. I to się okazuje, że to jest bardzo istotny parametr. Mówi się, że trening siłowy, wiadomo po co jest trening siłowy. Trening siłowy jest po to, żeby zbudować masę mięśniową, a mówi się, że masa mięśniowa, czy w ogóle mięśnie są takim narządem długowieczności.

Czyli jak chcesz mieć ten wiek biologiczny niższy, to trening siłowy jest jednym z takich filarów, można powiedzieć. Kiedyś krążą po internecie taki przekrój poprzeczny, nie wiem czy to łydki czy uda. Uda, to było uda. U teatronisty, a człowieka, który się nie rusza. Dokładnie. Tam było 40-letni teatronista mniej więcej. Nie, dwudziestoparoletni teatronista. Był 70-letni osoba, która właśnie nie jest aktywna i 70-letni teatronista i tam był przekrój przez uda pokazany i to było rezonansem. Ilość, zawartość tkanki mięśniowej i tkanki tłuszczowej. No i ten siedemdziesięcioletni triatlonista, jak sobie popatrzysz na ten przekrój uda, miał bardzo podobny przekrój do tego dwudziestoparolatka. No i to jest, to jest coś co mnie też motywuje, bo z drugiej strony mówisz, że to dużo, że się bawimy, nie?

Ale jak popatrzysz sobie na moje otoczenie, różne, znajomych, rodzinę, ile czasu spędzają przed Netflixem, przed mizianiem telefonów, trollowaniem, to tak naprawdę te sześć godzin im ucieka. Znam ludzi, którzy pewnie 6 godzin w kiblu spędzają, bo scrollują telewizję. Dziennie można przescrollować 6 godzin. Dokładnie. I jakbyśmy teraz to zamienili, ja na przykład oglądam serial na trenażerze, tak? I teraz jest serial na Cici Heweliusz. Już go tłukaj do końca, mimo że już mnie nie wciągnął, ale tłukaj, mówię, do końca. I ustawię mniej więcej trening, tą godzinę pod odcinek. Okej. Ok, robisz dwie czynności, jakby trenerze ci gdzieś tam coś narzuca, ale masz tą opcję, nie? Tak samo w lipcu zeszłego roku, już zeszłego roku, w latach 2025 złamałem obojczy. Zapomnę o treningach, tak? Nie popływasz, nie pojedziesz na rowerze, nie pobiegasz, bo coś ci się stanie.

Znaczy takim zapomnianym treningiem, o którym ja na przykład dużo nie myślałem, a który bardzo mocno buduje bazę, to jest spacer po prostu. I teraz co środę mamy tam w klubie biznesowym o dziewiątej rano taki wykład, różna tematyka. Ja na przykład chodzę sobie ze słuchawkami na spacer i słucham tego. I nagle się okazuje, że Ty wiesz, robisz 5 tysięcy, 6 tysięcy kroków i mimo kontuzji, mimo dwóch miesięcy bez treningu waga mniej więcej była na tym samym poziomie. Spodnie jakoś nie musiały być mniejsze, większe, nie? Po prostu była ta aktywacja, więc faktycznie, jeżeli ktoś mówi, że to jest dużo, te 6 godzin w tygodniu, że nie jest w stanie tego wyekspoderować, to niech wyekspoderuje 20 minut dziennie, nie? To już składane, to już ile będziemy mieli w ciągu... 6 dni w tygodniu. Już masz 2 godziny aktywności ruchowej, tak. Jakby sobie pomyślałem tak, czy to połączenie ADHD i sport, no bo może to ADHD pchacie w to, żeby tego, no nie możesz usiedzieć, można powiedzieć, tak, że nawet jak miałeś ten obojczyk złamany, to i tak szukałeś sposobu na to, żeby się ruszać.

I to ten okres takiego życia bez ruchu trwał 3-4 lata. No i w pewnym momencie stwierdziłem, że zaczyna się gdzieś tam ruszać, nie? Dlatego były już papierosy, imprezowanie, czyli studenckie życie z alkoholem i tak dalej. Więc ta waga była. No i zacząłem się pewnie musie ruszać. Trzeba tą wagę zbić. To coś pobiegam, to coś pójdę na siłownię. Zobaczyłem, że się coraz lepiej czuję. Przyszły dzieciaki. Urodził mi się syn w 2021 roku i zobaczyłem, że nie mam takiej sprawności, bo ja też jakby po operacji kolana, po zerwaniu ocela, nie doprowadzili mnie do pełnej sprawności, więc zobaczyłem, że mi siedzieć na podłodze trochę ciężko, że nie mogę się z nim bawić w tych takich pozycjach przy ziemi, gdzie dziecko potrzebuje. I plus doradzałem szkole pływania jednej, tam w sprawie komunikacji, to odpowiedzieli, to dobra, to chodź, poznasz trenerów, będziesz pływał. Zacząłem pływać, zacząłem dzieciaki zabierać na basen. Młody miał 2 lata, jak dostałyśmy fotelik, tylko wsadziłem na fotelik, pojechałem na rower. Mu się tak podobało, oglądałem Warszawy,

Może teraz zacznę biegać, już będzie ten triatlon, sport cygański, nie? Bez obrazu oczywiście. I zacząłem to robić, mówię dobra, no to może jakieś zawody. I tak zapisałem się na Olimpijkę i tak się to po prostu ciągnęło, więc tak mi towarzyszy sport, więc przerwy było trochę od tego sportu, on zaczął mnie regulować, pomagać mi. Zobaczyłem, że to daje mi dużo, więc ADHD prawdopodobnie mi pobudza, w sensie mam tą aktywność, tylko że trzeba wiedzieć, ADHD miałem zdiagnozowane pewnie w szkole już podstawowej, wiele lat temu, mam 34 lata zaraz. Tylko, że my wtedy kojarzyliśmy ADHD z nadpowiedzią psychoruchową. ADHD z definicji, mogę coś pomylić, poprawisz mnie albo niech to piszą. Tak, dokładnie. To jest zaburzenie produkcji dopaminy w mózgu, tak? Czy tam endor, nieco zaburzenie, jakby czegoś brakuje. Tak. Więc ono może występować w różnych formach. Niektórzy mają hiperfokus, że siadają i robią, tak?

I są nadpowiedliwi. Inni nie mogą, są przebodźcowani dźwiękami. I w moim przypadku, to jest też rozreagowanie przebodźcowania. Czyli jak ja się spotykam z ludźmi, ten sport pozwala mi gdzieś iść. Jak ludzie idą pobiegać z kimś, to ja wolę sam. Jak idę na basen, to ja włączę sobie gdzieś tam łupa czy zegarek, telefon zostawiam w szafce, tak żebym nie miał sygnału, żebym nie było żadnych powiadomień, nawet słuchawek takich do kostek nie biorę, bo ja nie chcę mieć żadnego bodźca innego niż to co robię, nie? Idąc na rower ludzie lubią jeździć z kimś, ale na przykład.. Niekoniecznie. Niekoniecznie. Ale już Netflix może być. Na trenażerzy tak, ale w terenie nie, w sensie ja gdzieś tam jadę, nie? Więc sport mi pomaga regulować to i pozbywać się bodźców, mimo że to jest inny bodziec, a w drugą stronę ADHD napędza to, że po prostu mam siłę, a z drugiej strony sport powoduje, że to ADHD jest gdzieś tam..

Przygotowuje ultra kolarzy. A nie tylko, że chce robić ultra, tylko po prostu dobrze mi się z nimi rozmawia. A od biegania będzie prawdopodobnie kolega z klubu biznesowego, który mi gdzieś tam treningi ułoży. I to też jest taki na zasadzie feeling. To jest tak jak do terapii. Jestem w ogóle w terapii behawioralnej. To w 3,5 roku szukałem terapeuty, z którymi mogę usiąść i gadać na zasadzie, że czuję się po prostu dobrze. Ale to w związku z ADHD? Nie. Sam chciałem sobie głowę. Po prostu stwierdziłem, że mogę do niej od trenera głowy. Więc trenera głowy mam. Bo psychoterapia to jest po prostu trening głowy w mojej opinii. Ale czy jesteś na jakichś tam lekach też? Poza lekami na ciśnienie to nie. ADHD może powodować też, że mam podwyższone ciśnienie. Mimo, że nie jest solid, diety i tak dalej, no to dalej gdzieś ono występuje, więc jest zalecane lekkie leki na ciśnienie, które biorę.

A nie myślałeś, żeby sobie jeszcze dodatkowo zrobić jakieś takie, bo wiesz, te łupy, garminy, to co używamy, one wyliczają nam jakieś tam VO2 max, czy na jakim jesteś poziomie wytrenowania, można powiedzieć, ale często oszukują. Nie wiem, czy Ty o tym wiesz, że oszukują. Wiesz co, ja nie patrzę na tę tętnę. Dla mnie jest ważny ten puls, który jest w danym momencie. Ja dość dużo robię rzeczy na samo, zacząłem samemu robić, na zasadzie na samopoczucie, nie? Jakby dla mnie to tętno jest takie, na przykład jak byłem.. Czyli subiektywnie oceniasz sam siebie, tak? Tak, na przykład w teatronie na trzy godziny do trzy godziny na Olimpijce, czy tam jednej czwartej, to było to, żeby się nie zajechać, żeby dobyć tą końcówkę. Na przykład pierwszy raz jak startowałem, wystartowałem na szybko w bieganiu, wywaliłem ten puls i już było mi ciężko, bo całym ogniem zakwasiłem, więc po prostu, żeby łapać pewien pułap i czuć to, nie?

Pewnie się przetestuję, ale jeszcze nie dorosłem do tego. Ok. Wspomniałeś o śnie, regeneracji. Jak regeneracja wygląda? Bo masz sporo aktywności, tak? I często jest tak, że właśnie jeszcze jak się tak napędzamy, no to potrafimy się zajechać i później to się kończy tak słabo. Albo ci spada forma, bo jesteś przetrenowany, albo jakaś kontuzja. Jak poza tym snem, który sobie już tam ustawiłeś mniej więcej, to jak ta regeneracja wygląda? Dzięki za oglądanie!

Nad nie jestem w stanie tego mówić. Poprawia temperatura, więc niedługo będziesz mógł odchudź. Dokładnie. No sałenkę gdzieś tam dorzucam, ale jakby ekskluzja na ciepło to nie... Znaczy ciężko się z ADHD siedzi długo w saunie i jakby... Jeszcze jak można rozmawiać, to jeszcze go tego, jak muszę tak pomilczeć, to patrzę na klepsydę i tak... Szybciej, ile to leci, nie? Tak. Więc zdarza mi się saunowanie, ale myślę, że dla mnie najważniejszym takim elementem regeneracyjnym będzie cały czas dbanie o sen, w sensie dorzucanie groszek po groszku coraz więcej. I wczoraj na przykład nie zrobiłem treningu, bo byłem po tej czterdziestce, bawiłem się senem, zasnąłem o 20-30, naciąłem SMS-a, nie odpisałem. Kiedyś bym po prostu, wiesz, dobra, ubiję go, on pójdzie spać jeszcze na godzinkę na rower, tylko na przykład jak zrobię wieczorem trening, to jest mi trudniej zasnąć. I jak widzę, że to nie jest, że nie mam dyscypliny, tylko widzę, że po prostu organizm daje Ci sygnał na poziomie nie dzisiaj trening, idź spać.

Co bardziej przeżyczysz, jaka korzyść będzie większa z tego, że pójdziesz na trening, czy pójdziesz spać, tak? Tak, to jest mega istotny punkt, do którego dorastam. Kiedyś to było na zasadzie, nie śpię, super, jestem wytrzymały. To jest bardzo istotne i to po dzieciach też widać, nie? Mój syn na przykład ma 4,5 roku i widzimy, że mu humor spada, więc jak on na drzemkę, 4,5 lata ktoś pomyśli, on idzie na drzemkę półtorej godziny, nie? Ale on potrzebuje tego, po prostu biologicznie. Więc myślę, że to jest taki aspekt, gdzie ja powoli nad tym muszę cały czas pracować, jakaś tam suplementacja podstawowa, czy to kreatyną, czy jakimś maślanym itd., żeby to wzmacniać. No i takim myślę istotnym dla mnie regeneracją, żeby też za późno nie jeść, nie? W sensie, żeby ten organizm odżywiać. Więc to jest chyba, w sensie ta regeneracja to jest ten sen, czasami sauna, no i morsowanie rano, jako też taki element pobudzenia.

W sensie jak na to biorą czas? Ja nie potrafię small talk. W sensie, z Tobą się bardzo dobrze rozmawiam przed nagraniem, ale jak chodzę do klientów, chodzę do ludzi, nawet do pracowników. Pracownicy wiedzą, że ja ich nie zapytam, to o nich słychać, albo nawet jak zapytam, to tylko niech mi odpowiedzą kropka i jakby przejdźmy dalej. No bo nawet na moim profilu osobowościowym mój jeden współczynnik B, ja nie jestem w ogóle... Ludzie są dla mnie ważni, ja lubię się nimi otaczać, ale ich zdanie nie jest do końca istotą w samym sobie. W sensie, ja relacje nie pogadam, ale jeżeli mamy cel, to pogadajmy o celu. Kropka, następne, następne, następne. A często ludzie wchodzą w tą relacyjność. Czy w kalendarzu masz pisane treningi? Bo to jest pewnie istotne. Tak. Swoim biznesowym i takim prywatnym żonom, które mam. Czyli masz zarezerwany czas na treningi. No i gdzie wpisałem sobie nasz wywiad, to wiedziałem, że to jest basen, więc sobie wpisałem trzy godziny, żeby mnie od rana nie ma do tam powiedzmy dziesiątej, jedenastej w domu.

Czyli taka organizacja, no to jest super ważna, tak jak wcześniej wspomniałeś i ja wiem, że to pomaga, bo jak masz ze sobą torbę treningową w samochodzie, w bagażniku, no to nawet jak coś Ci się tam pozmienia, nie wiem, Ci wypadnie spotkanie, a masz obok jakiś tam klub fitness, no to możesz to sobie zamienić i pójść na ten trening. Także ja też zauważyłem, że takie przygotowanie, Tak jak rano biegałem, to wieczorem sobie ciuchy już przygotowywałem do treningu. Jak mam tą torbę w samochodzie, to mnie niektórzy rowery, tak jak mówiłeś, niektórzy rowery nawet wożą, po to, że jak będą mieli okazję, to żeby wskoczyć na ten rower. Byłem u klienta, u którego kończyliśmy inwestycje, tam wyszły małe fuck-upy, trzeba było coś poprawić i tak dalej. Pojechałem do niego porozmawiać, tak sobie rozmawiałem, jesteśmy na ty.

Z Danielem i Daniel mówi, że on jest chudny, tak jak ja, sportował, bo pracował na Facebooku. Kończymy to spotkanie, to jest duży obiekt, bo tam on jest na takim dość dużym obiekcie w Gliwicach, stoi tam jego firma. Mówię, odłóż telefon i do bramy i z powrotem, nie? Jak? No do bramy i z powrotem, idziesz na spacer. Dzwonię do niego po miesiącu, jak tam, no 6 kilo, nie? Mówię, no tak zrobiłem tak jak Ty, jak chciałem się piwka napić, to coś napiłem zero. Jak miałem przerwę, to po prostu idę na spacer, nie? Mówię... Dużo Cię tutaj kosztuje. Albo gadasz z kimś, to nie gadaj przy biurku, tylko jak nie pada, albo jak pada, to weź parę razy w okno i się przejdź. Ja uwielbiam robić, jak mam spotkanie, jakby dwie osoby, jakbym miał się z Tobą spotkać, to wolałbym pójść do parku. Teraz jedziemy sobie na rowerkach tych biurowych, to też jest, można powiedzieć, jakiś tam delikatny wysiłek, ale wolałbym pójść do parku, niż siąść w salce konferencyjnej i gadać.

Przecież to zasnąć można. Ja siedziałem teraz właśnie na tej czterdziesty przyjaciela, byłem z piątku na sobotę i tam jeden mówi, to co siądziemy, coś zjem. Mówię, siadać. Postójmy, rozmawiajmy. Jak usiądziemy, zaczniemy jeść, to za chwilę te wszystkie węglowodane rzeczy, które wciągniemy, spowodują, że będziemy coraz bardziej senni. Jeszcze kiedyś popijemy to kolą, czymkolwiek, a jak będziemy stać, to jest więcej energii, po prostu, nie? No i usiadłem, posiedziałem trzy minuty, pokazałem, mówię, dobra, musimy dalej stać i rozmawiać. To jest ciekawsze, lepsze. Też wspomniałeś, że ten sport łączysz z relacjami z ludźmi, czyli networkingiem. Czyli tutaj pewnie ci łatwiej może nawet gdzieś się spotykać z osobami, z którymi wiesz, że potrenujesz. To jest raz. Druga sprawa nawet w loży, w której jestem w piłce biznesowej. Po prostu było rozpoczęcie w zeszłym roku sezonu, do którego dołączyłem.

Jak rzucili hasło, że ci, którzy zostają na noc, rano jest trening. To ja zostałem na noc, bo mimo spawianic mogłem wrócić. I zostałem, żeby z nimi potrenować, a jeszcze wcześniej poznałem kolegę, który powiedział, że rano pójdźmy na basen. No to ja z nim poszedłem na basen, a później z 20 osobami poszedłem biegać, nie? I pogadać po prostu, bo inaczej budujesz relacje. No ja też uwielbiam takie właśnie połączenia, że tutaj sport i przy okazji jeszcze jakieś fajne tematy można z ciekawymi ludźmi poruszyć. No i to idealnie nam się złożyło właśnie, że tutaj kręcimy razem, rozmawiamy, O tym samym. Mamy też podobne doświadczenia, tak jak sobie tak się z Tobą umówiłem, bo pierwszy raz się dzisiaj widzimy. Jak się z Tobą umówiłem, popatrzyłem czym się zajmujesz, no to tak myślę sobie, no ja mam podobne rzeczy. Mam tutaj pracę, mam firmę, robię podcast, tak jak Ty i też w podobny sposób ten traktuję taki

Sport jako bardzo ważny element, czy ruch w ogóle, bo no nie musi być jakiś sport poważny taki jak triathlon, ale w ogóle ruch jako taki bardzo ważny element życia i dodatkowo jeszcze właśnie takie budowanie relacji z ludźmi poprzez ruch. Także no tutaj się wszystko składa i myślę, że będziemy mieli jeszcze okazję, żeby się przy jakiejś innej formie nie tylko kręcenia na rowerku biurowym spotkać i pogadać, bo już tak... Bardzo krótko się widzimy, a już widzimy, że jakieś jeszcze tematy mogą fajne tutaj powstać. No bo ten ruch powoduje też energię moim zdaniem. Teraz też rozmawialiśmy o jednym tym przykroju mięśnia, a z drugiej strony jest teraz mam 65-letniego dziadka w Polsce, Tim Kuka, który zarządza Uplem, który ma 65 lat i on kucnie, zrobi ma jakąś tam energię i myślę, że ludzie szukają

Tomasza może? Pjechał chyba. Tak, tak, tak. I Szymon Sikora. Mój znajomy. Byłem na kilku misjach olimpijskich właśnie z Tomaszem. Tylko, że zajmowałem się sportowcami do osiemnastego roku życia. Byłem tam na kilku misjach. To możesz Tomku. Ja jestem Pan Tomasz. Pana Tomasza pisał do mnie, bo mu ogrzewanie w kamperze nie działało. Jak zobaczyłem błąd, mówię dobra, no to zobacz, czy wylot jest czysty, albo czy okna nie domknąłeś. Mówię, okno nie domknąłem, działa ogrzewanie. Dziękuję. No widzisz, jeszcze wielu wspólnych znajomych mamy. O tym możemy się dowiedzieć przy następnym spotkaniu. Jakub, dziękuję Ci bardzo. Fajnie się rozmawiało. Pomimo tego, że pierwszy raz się widzimy i mówisz, że nie lubisz small talków, to jakoś to wyszło nieźle. Dzięki bardzo. Mam nadzieję, że zachęciliśmy Was do tego, że wcale nie trzeba jakoś specjalnie się poświęcać, żeby znaleźć ten czas na ruch.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.