Radio MORS - Porozmawiajmy w Radiu MORS – 18 czerwca 2026
o… pokazach specjalnych „Obłędnego Cyfrowego Cyrku” w Multikinie! „The Amazing Digital Circus: Ostatni Akt” to kinowa wersja finału niezależnego serialu animowanego.Z okazji premiery na wielkim ekranie nasi radiowcy – Justyna i Kamil – we współpracy z Multikinem w Warszawie i Gdańsku zorganizowali seanse oraz spotkania z aktorami głosowymi BruDolina Studios, którzy użyczyli głosu bohaterom filmu w polskiej wersji językowej. O wydarzeniu od kuchni opowiedzą Justyna Marecka i Kamil Sulak-Kozłowski. Prowadzi Zuza Brzóska.
No a potem wiadomo, fan dubbing, dubbing oficjalny, coraz lepsze projekty, no i jestem tutaj. Witam, jestem Pan Piotr, to jest Pan Piotr, witam w Pan Piotr, jestem Piotr Nowicki i jestem głosem Kingera! U mnie historia z aktorstwem głosowym zaczęła się od tego, że bardzo dobrze pamiętałem zawsze teksty w bajkach i je powtarzałem w kółko. Później stwierdziłem, że na lekcję angielskiego nagram dubbing po angielsku jeszcze wtedy do animacji Poznajcie Medyka z gry Team Fortress 2. A później stwierdziłem, że kiepsko to brzmi, więc nagram to też po polsku. I nagrałem to po polsku i też to kiepsko brzmiało. Ale nagrałem też inne Różne dubbingi do różnych memów, jakoś to się rozrosło.
No i przy okazji się doskonaliłem przez cały ten czas w tym aktorstwie głosowym jakoś. No i tak się skończyło, że trafiłem do jakichś bardziej oficjalnych projektów. Asza się do mnie odezwała z propozycją, że hej, czy chcę zagrać jakąś postać w dubbingu do obłędnego cyfrowego cyrku i wystartowałem do trzech różnych ról. Do Kane'a, do Jaxa i do Kingera. Do Kingera zrobiłem najbardziej taki śmieszkowaty głos, aż tak się nie postarałem, ale okazało się, że najbardziej się ten głos właśnie spodobał i dostałem tą rolę w ten sposób. Muszę podziękować w ogóle rodzicom za to, bo zawsze kazali mi czytać wierszyki i chodziłem na te takie konkursy w szkole podstawowej, ale jak dorosłem, to zrozumiałem, że fajnie by było coś zrobić z tym.
Albo to, że na przykład Jax wspomniał chyba o Ministerstwie Cyfryzacji. Albo takie właśnie piękne polskie żarciki. Też kwestią z polskiego dubbingu, która została bardzo pochwalona przez Oryginalnego aktora głosowego Kingera. To była kwestia z jednego chyba z pierwszych odcinków, chyba to był odcinek drugi, w którym Kinger mówi, pozwól, że rzucę okiem. I rzeczywiście wyciąga oko i rzuca tym okiem. I po prostu w polskiej wersji językowej to jest tak cudowne, to jest taki smaczek, że ja nie mogę przeżyć, jak ktoś narzeka mi na polski dubbing. O samym polskim dubbingu i o tym, jak to jest w ogóle trudne, aby go realizować, opowie znowu Brudolina. Bardzo dużo podejść miałam do tego krzyku. Nie wiem, czy pamiętacie teraz, co oglądaliście. Tam było... I pamiętam, żeby odtworzyć ten krzyk, taki jak był w tych kreskówkach takich starych.
Nie wiem, czy oglądacie. Zajęło mi trochę czasu, żeby się właśnie go nauczyć. Najprawdniejszym odcinkiem, moim zdaniem, był ten odcinek, zaskakująco, ponieważ musiałam nauczyć się wyrażać wspomnienową emocję. Smutek. Wbrew pozorom, płakanie na zawołanie nie jest takie proste, ale mam nadzieję, że wyszło apetycznie. Płakałam razem z nią. Dla mnie najtrudniejsza była scena w barze, gdzie Raketa ma taki mega długaśny monolog, którego powtórek mieliśmy dziesiątki. Najtrudniejszy dla mnie odcinek to zdecydowanie ósmy plus dziewiąty, jak mogę to policzyć, ten seans kinowy. Dlatego, że do tej pory Kinger był takim głupiutkim pioneszkiem, który sobie gadał bzdury.
I to było całkiem łatwe dla mnie do zagrania, bo lubię takie bardzo ekspresywne postacie, które po prostu mogą sobie wrzasnąć coś, mogą powiedzieć coś w ogóle nie na temat i jest śmiesznie. A tutaj nagle musiałem nauczyć się mówić poważnie, tym samym głosem. I tu pojawiły się problemy z tym, na ile ja mogę sobie pozwolić na spoważnienie tego głosu, żeby nie za bardzo uciec od niego, żeby to nadal była ta sama postać. Bardzo się stresowałem, że Asza do mnie wyśle później wiadomość, czy jak jej podeślę nagrania, Nie Piotrek, nagraj wszystko jeszcze raz, to brzmi nie jak Kinger. I całe szczęście tak nie było.
Też była śmieszna sytuacja, w której pani, która nam bardzo pomagała w Multikinie z kolei w Gdańsku, pani Kasia Mordas, pozdrawiamy serdecznie. Dała mi mikrofony, które miałam przytrzymać do końca seansu, żeby też one nie leżały gdzieś tam na widoku i musieliśmy właściwie pójść po naszą obsadę, która przyjechała troszeczkę po rozpoczęciu seansu, bo oni przyszli dopiero po seansie. Usiadli na sali i ja właśnie z tymi mikrofonami, one w ogóle przeskakiwały z rąk do rąk, w którymś momencie my się pułapaliśmy z Kamilem. Ej Kamil, a gdzie jest trzeci mikrofon? Nie wiem, myślałam, że ty go masz. Ale się znalazł. Ale się znalazł na szczęście. Także normalnie jak gdzie jest Kinger. Tak, gdzie jest mikrofon. No i po tej sesji pierwszej Q&A aktorzy poszli na foyer kina i było ustawione tam strefa autografów i kolejka.
No dobra, mieliśmy tylko Warszawę i Gdańsk, ale to jednak są dość duże ośrodki, do których jest dość łatwo trafić. I myślę, że to wielu osobom, zwłaszcza tym młodszym z Fondomu, bardzo ułatwiło sprawę, bo mogli pójść do rodziców i powiedzieć, mamo, mamo, ja chcę zobaczyć Liwie, ja chcę zobaczyć pana Piotra. I oni powiedzieli, a kto to? A zobaczysz. No i pojechali te 600 kilometrów, nie? Dziękujemy. Jesteście cudowni. Poczekajcie na serio z tym wstawaniem jeszcze chwila, bo my musimy ich przetransportować. To było bardzo wydarzenie łączące cały fandom, nie tylko emocjonalnie, ale bardzo wizualnie. Pamiętam, że w Gdańsku była jedna taka osoba, która była przybrana za Kingera, za postać Kingera i nawet pamiętam, że pan Piotr, czyli właśnie aktor głosopodkładający głos pod Kingera, powiedział, że no to jest postać 1 do 1, dosłownie nawet w skali można by powiedzieć, jakbyśmy sobie wyobrażali tą postać, to wielkościowo 1 do 1.
A w ogóle Kingert to ma 2 metry, więc to by się zgadzało. Też mam z nim zdjęcie. Generalnie trochę się Pyrkon zrobił w tym multiknie jednym i drugim. Tak, nawet aktorzy głosowi mówili, że to ich rozgrzewka przed Pyrkonem. I chciałem powiedzieć to, co mówiliśmy na początku rozmowy, bo ja pierwotnie chciałem to robić w kinie studyjnym. No teraz się z tego bardzo śmiejemy, bo jakby to wyszło nawet, to nie wiem, w Trójmieście te kina studyjne, to by te budynki się zapadły po takiej ilości fanów, myślę. Raczej dużo osób byłoby zawiedzionych, że nie udało im się nawet zobaczyć tych aktorów, a tutaj w ogóle wspaniałe jest to, że dostaliśmy pocztówki od Multikina, które pozwalały nam, aby otrzymać na nich autografy, więc było to w taki ładny sposób.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zuzia Brzuska przedstawia goście i opisuje temat odcinka, który dotyczy finału indie serialu Obłędnego cyfrowego cyrku.
Justyna Marecka opisuje serial Obłędnego cyfrowego cyrku, opowiadając o jego tematyce i produkcji.
Livia Asza-Stępień opowiada o polskim dubbingu, jego historii i zaznaczona rola w projekcie Obłędnego cyfrowego cyrku.
Justyna Marecka i Kamil Sulak-Kozłowski opisują organizację finału serialu w Polsce, w tym kontakt z aktorami i Multikinem.
Aktorzy głosowi opowiadają o swoim doświadczeniu w projektach Brudoliny Studios i ich uczestnictwie w finałach serialu.
Brudolina podsumowuje swoje doświadczenia z projektami Brudoliny Studios i daje radę potencjalnym aktorom głosowym.
Rozmowa o sesjach Q&A z aktorami po pokazach i kolejce na autografy, podkreślając przyjazny stosunek fanów i problemy logistyczne.
Opis sytuacji z Gdańsku, gdzie Multikino wynajęło ochronę z zewnątrz, oraz opowieść o problemach logistycznych związanych z kolejkami.
Opis wydarzeń na Pyrkonie, fanservice'u i reakcji fanów na zakończenie serialu.
Podsumowanie rozmowy, podziękowania organizatorom i zaproszenie do kolejnych audycji.
Zakończenie rozmowy i zaproszenie do audycji Egzotyka Kina.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
o… pokazach specjalnych „Obłędnego Cyfrowego Cyrku” w Multikinie! „The Amazing Digital Circus: Ostatni Akt” to kinowa wersja finału niezależnego serialu animowanego.
Z okazji premiery na wielkim ekranie nasi radiowcy – Justyna i Kamil – we współpracy z Multikinem w Warszawie i Gdańsku zorganizowali seanse oraz spotkania z aktorami głosowymi BruDolina Studios, którzy użyczyli głosu bohaterom filmu w polskiej wersji językowej. O wydarzeniu od kuchni opowiedzą Justyna Marecka i Kamil Sulak-Kozłowski. Prowadzi Zuza Brzóska.