Mentionsy Mentionsy
Profesjonalne Studio NBA - Keepthebeat & MVB
Profesjonalne Studio NBA - Keepthebeat & MVB

NBA PLAYOFFS. Pełna analiza finałów konferencji - Profesjonalne Studio NBA #299

25.05.2026 ·2 godz 27 min · 16 rozdziałów · 2 sponsorów

Analiza finałów konferencji Spurs vs Thunder oraz Knicks vs Cavs. Omówienie wszystkich meczów z najciekawszymi historiami i wypowiedziami serii. Dodatkowo kilka newsów z NBA i zaproszenie na specjalne wydarzenie. 🏀 300PLN za 80 punktów OKC lub SPURS https://lebullsport.pl/psnba/ 🔥 Zadaj nam pytanie zostając wspierającym ✅ https://www.youtube.com/channel/UCdjBUdz6QwjzdcbZOtgZcpw/join 🏀 WYGRAJ WYJAZD NA MECZE NBA http://www.kieruneknba.plZapraszamy na zlot fanów NBA 3 czerwca w Warszawie!00:00 START i pierwsze piątki debiutantów, obrońców i All-NBA09:40 zwolnienie Jasona Kidda16:00 zadaj nam pytanie - 300. PSNBA jako Q&A już w najbliższy czwartek19:35 zlot fanów NBA w Warszawie, wygraj wyjazd na mecze NBA www.kieruneknba.pl21:40 Oklahoma City Thunder vs San Antonio Spurs1:22:55 🏀 300PLN za 80 punktów OKC lub SPURS! https://lebullsport.pl/psnba/ 1:24:00 New York Knicks vs Cleveland Cavaliers1:50:55 druga część programu z pytaniami od wspierającychProfesjonalne Studio NBA - cotygodniowy program na żywo o najciekawszych tematach w koszykówce. Zapraszają Łukasz Szwonder (Keepthebeat) oraz Bartosz Drab (MVB).

12:35 · Zwolnienie Jasona Kidda z Dallas Mavericks 1

Wspierający mają możliwość zadawać nam pytania. Na które odpowiadają później w drugiej części programu. I też mają dostęp do niektórych ekskluzywnych materiałów, które czasami robimy, czasami nie, ale ostatnio robimy, jak na przykład zrobiliśmy teraz w minionym tygodniu po trzecim meczu na gorąco Cavs, po drugim meczu na gorąco Cavs-Knicks, po tym jak Josh Hart się odpalił na analityków i stwierdził, że zamieni się w Clea Thompsona. Fajny występ w jego wykonaniu. Ale wiecie co? Jest opcja, żeby zadać nam pytania, Niekoniecznie zostając wspierającym, ponieważ tak sobie stwierdziliśmy z Bartkiem, że skoro w czwartek robimy nasz trzysetny odcinek... Dlaczego robimy w ogóle trzysetny odcinek w czwartek? Ponieważ za tydzień ja już wyjeżdżam do Warszawy, bo będę tam działał przy Mistrzostwach Świata 3x3, coś tam będę robił.

81:24 · Analiza gry New York Knicks i Cleveland Cavaliers 6

Jeśli pęknie osiemdziesiąt punktów na liczniku jednej bądź drugiej ekipy dostaniesz bonus trzystu złotych w ciągu maksymalnie siedemdziesięciu dwóch godzin. Pamiętajcie, że oferta jest dla osób pełnoletnich i hazard może doprowadzić do uzależnień. Bądźcie rozsądni i grajcie odpowiedzialnie. Idziemy do schodu, gdzie typowaliśmy w sześciu, nie? Ja w pięciu chyba. I tak z ręką na sercu nawet wydaje mi się, bo mieliśmy tą dyskusję o typie i ja powiedziałem coś takiego, że wszystko to co powiedziałem sugeruje, że Knicks powinien te serwy grać bardzo łatwo, więc powinienem mieć do tego agresywny typ zamiast bezpiecznego w sześciu. Wydaje mi się, że powiedziałem w pięciu, mogę się myć, ale takie sobie wygenerowałem wspomnienie. Pierwsze spotkanie było po dogrywce i tutaj...

Ja tylko szybko opowiem, bo to ktoś może nie pamiętać, ktoś może siedzieć tylko zachód, a jednak tutaj było kilka ciekawych historii, mimo że zapowiada się na wczesny sweep, ale nie zawsze było tak łatwo, idealnie, prosto dla nich, w szczególności w meczu nr 1. Gdzie z początku było dużo patobasketu z obu stron, w pierwszej połowie był bliski wynik do połowy, w trzeciej kwarcie Cavs zaczęli się rozgrzewać, hakowali Mitcha Robinsona i wygrywali różnicą nawet 22 punktów na 8 minut przed końcem meczu. Było 93 do 71 i Cavs to przegrali. Knicks doprowadzili do ogrywki robiąc run 18-1 i to był Jalen Brunson Show. To jest dokładnie to, z czego go pamiętamy z poprzednich lat, jeśli chodzi o te playoffowe runy Knicksów.

Była dogryweczka, no a dogrywka została otwarta serią 9-0. Cavs się dosłownie położyli przed swoimi przeciwnikami. Łącznie było 14-3 w dogrywce dla Nowego Jorku. I jeden do zera, takie oto dość nie do końca satysfakcjonujące otwarcie dla Cleveland. I to był w zasadzie najbliższy mecz, w którym Cleveland mieli szansę, bo w drugim meczu, to było już dziewiąte zwycięstwo Knicks z rzędu To był Josh Hart Show, w momencie kiedy był cały czas odpuszczany na trójce, bo jeden z analityków po meczu nr 1 stwierdził, że Josh Hart nie jest zagrożeniem w ataku, bo nie trafia trójek. No a w meczu nr 3 powiedzmy, że były momenty, w których Cavs mogli nawiązać jakąś tam walkę.

Jakkolwiek. A nie robić nic i liczyć, że się uda. Bo dla mnie strategia przyjęta przez Cavs pod koniec tej czwartej kwarty to było, może się uda. Może starczy. No i nie starczyło. Jak zaczęła się dogrywka, to już było oczywiste, że Cavs nie mają szans tej dogrywki wygrać. Ta dogrywka skończyłaby się zwycięstwem Knicks w stu przypadkach na sto. Biorąc pod uwagę to, z jakim impetem do niej doprowadzili. I Kenneth Kingston położył im ten pierwszy mecz i być może po prostu położył tę drużynę na zawsze. Bo wiemy, że jeśli ten sezon skończy się niepowodzeniem, a 4-0 w finale konferencji to chyba jest niepowodzenie, to jeśli mówimy o najdroższej drużynie NBA, to zmiany są raczej nieuniknione, przede wszystkim finansowe, a finansowe zmiany rzadko Zmiany powodowane finansami rzadko kończą drużynę lepszą, niż była na początku. I zaraz się ktoś może wysypać. Ken Atkinson oczywiście też nie ma najłatwiejszej roboty w historii, bo ta drużyna Cavs można powiedzieć właśnie, że jest albo zbyt przywiązana do analityki, może po prostu jest za bardzo soft,

Mobley i Allen też nie wyciągają najlepszego z siebie nawzajem. I Knicks po prostu biją ich na każdym punkcie. Może oprócz właśnie takiego, wiesz, gołego talentu, bo są i lepiej zgrani, i mają lepszą chemię, i bardziej się starają. Po prostu złapali formę w pierwszym momencie i ich lider bardziej dowozi. Szkoda, że ta seria nie jest jakąś większą historią. Cavs nie mieli szans wygrać tej serii przez swoją obronę. Doskonale wiemy, jak to u nich wygląda. Ale mogli wygrywać przynajmniej pojedyncze spotkanie dzięki swojemu atakowi. To jest szósty atak sezonu zasadniczego. A tymczasem się okazuje, że Cavs z tej serii trafiają za trzy gorzej niż ligowa średnia.

Gorzej niż Knicks. Knicks trafiają 35% za trzy, Cavs nawet 30% nie mają. Dodatkowo trafiają tylko 68% z linii. A to nie po ich stronie gra Mitchell Robinson, więc ewidentnie ten atak kompletnie im nie siedzi, a dodajmy do tego znowu fenomenalnego, sarkastycznie mówiąc, w playoffach Jamesa Hardena, nie zawsze pewnego donowana Mitchella i brak kompletnie wsparcia z ławki, no bo głównie o to chodzi, mówi, że ta drużyna jest źle skonstruowana. Moim zdaniem ta drużyna Nie jest aż taka tragiczna, tylko żaden z pojedynczych elementów jakby nie spełnia pokładanych w nich roli. Max Truś może zaliczyć jeden świetny mecz po to, żeby w kolejnych być kompletnie niewidocznym albo żeby trafiać 1 na 8. Sam Meryl ma jedno zadanie.

91:37 · Analiza gry Jamesa Hardena i Knicksów 17

Zatańczyła w środku i wypadła. Było tak blisko, żeby to dokładnie poszło. Nie no, niesamowite to było. Trochę szkoda, trochę współczuję, że mu to nie siadło. Możliwe, że to było jedyne zwycięstwo z tej serii. Najmniejszy problem Cleveland to jest sam Eric. Ja do niego nic nie mam, w sensie nie gra dobrej serii, ale to nie on jest przyczyną problemu. Dobrze, dolećmy po kolei Cavs. Za chwilę będziemy bardziej chwalić o Knicks. James Harden. Jego tendencja asyst do strat wciąż jest gorsza niż w wykonaniu, nie wiem, Amena Thompsona. Chociaż nawet nie wiem, czy nie jest gorzej. Pierwszy mecz, trzy asysty, sześć strat. Trzeci mecz, pięć asyst, sześć strat.

Nie wiem, czy to już jest kwestia tego, że przychodzą playoffy i Harden zatrzymuje się w swojej głowie, czy jesteśmy już na etapie, że to już nie jest ten sam Harden, jakim jeszcze był kilka lat temu? Oba akurat w tym wypadku. James Harden historycznie w playoffach jest zły i mamy 14 dowód, z czego pewnie ósmy z rzędu, poza playoffami, nie wiem, 2018, 2017, kiedy był fenomenalny i ma 37 lat. I jest eksponowany przez atak Knicks właśnie, jeszcze nie tylko on, bo Branson tak samo morduje Hardena, jak morduje Donovan'a Mitchella w izolacji, no ale jest Harden eksponowany, wiesz, latają jego highlighty, lowlighty, w ataku mu nie idzie, zakupuje się w swojej głowie, jest też stary, gruby, Bo część tej obrony, wiesz, ja przeniosłem dużą część winy na Kanego Atkinsona i podtrzymuję to, no ale część tej obrony Hardena to jest kryminał.

Miał pamiętam taką śmieszną trójkę z faulem w drugiej kwarcie, ale w momencie, gdy Cavs zaczynali już odskakiwać i ta przewaga zrobiła się dość spora, zaczęło się dość sporo takiego podwajania. Już było coraz trudniej, coraz gorzej, a później wiadomo co się wydarzyło. Jalen Brunson. W drugim meczu 26 punktów, 8 na 18 z gry, aż 5 fauli. Ale coraz gorzej szło ze skutecznością, w szczególności za trzy punkty i wydawał się być taki nieco wolniejszy niż zwykle, jakby był kontuzjowany, jakby coś go tam lekko bolało, miał pewien dyskomfort. W końcówce trzeciej kwarty zdobywał kilka punktów, no ale już było troszkę za późno na te punkty, bo było po serii tych 18 punktów z rzędu Knicks.

I teraz na czym polega problem? Zmęczenie materiału, obrona Knicks fizyczna, czy faktycznie jakaś kontuzja, o której nie wiemy? Pewnie coś mu jest. Właśnie to też jest jeden z tych przykładów zawodników, którym zawsze coś jest w nogi w playoffach. A szczerze o Cavs to ja myślę, że to jest mix wszystkich tych przyczyn, o których powiedzieliśmy, że ta drużyna po prostu nie wiem czy się wypaliła, skończyła, bo myślę, że to jest po prostu jakiś mały lifting do zrobienia, jeden, dwóch zawodników do wymiany w trakcie lata, ale wiesz, nie są nawet blisko Knicksów, którzy nie byli rok temu blisko nawet Indiany, która wciąż jest w tej konferencji. Jak Cavs mają za rok wygrać serię z Bostonem, czy z Nowym Jorkiem, czy z Indianą? Ja nie widzę ścieżki do tego, a dzisiaj prawdopodobnie dostaną 4-0 sweepem.

Nie życzę im tego. Chciałbym, żeby chociaż jedno zwycięstwo mieli, bo to będzie bardzo, bardzo źle wyglądać. Dobra, Knicks... Niech chociaż raz im trójka usiądzie, nie? Niech raz im trójka usiądzie i wygra po 15-108 i jeden normalny mecz po prostu. Jalen Brunson, najlepszy zawodnik tej serii, hands down. Nawet w pierwszym meczu 38 punktów, skuteczność nieco powyżej 50%. Jalen Brunson czy Alex Caruso? W tej serii, w tej serii, nie w finałach konferencji, w tej serii. Przejęcie czwartej kwarty, no do niczego się tutaj nie doczepię. Floater, bankshot na remis, tam w regulaminowym czasie gry, więc super. W drugim meczu był o wiele bardziej naciskany, ale mimo to znalazł sposób, po prostu był playmakerem, rozdał aż 14 asyst.

W pierwszej połowie ma tylko 4 punkty, pozostałe 15 dołożył w drugiej. To jest w ogóle jego rekord playoffs, asyst. Po prostu świetnie czytał grę w tym spotkaniu. Nie musiał tutaj być żadnym bohaterem. Knicks są lepsi, niż byli rok temu, niż byli dwa lata temu i Branson ma komfort, że w momencie, kiedy obrona skupia się na nim, to może zaufać komuś innemu, czy to jest Mikael Bridges, Oji Anunobi, czy Josh Hart, który właśnie w tym drugim meczu kompletnie przejął atak Nowojorczyków. No i teraz mecz numer 3. 30 punktów, 10 rzutów wolnych, 6 asyst, plus 15, łącznie z plus o minusa. Najprzez zawodnich serii. Król Nowego Jorku. To jest niesamowite, bo to nie jest właśnie tak, wiesz, Knicks w ogóle jakoś tak, wiesz, nie grają jakoś spektakularnie.

Że to już był stary, dobry OG. 21 punktów, 60% z gry, kilka zbiórek, kilka asy, trafianie rzutów wolnych, trafianie trójeczek z narożników. Nie mam nic do zarzucenia. Być może potrzebował trochę czasu, żeby zrzucić z siebie rdzę. New York Knicks, All NBA, sztab medyczny, team. Zdecydowanie. Ołczyń Naby, to jest mój kochany zawodnik, jest mój ulubiony zawodnik, ja go kocham, uwielbiam, najlepszy, idealny, wzorcowy zdaniowiec, teraz jak jest zdrowszy, on jest tylko zdrowy, potrzebuje być, im jest zdrowszy, tym lepszy. Gość, który nie popełnia błędów po prostu, zawsze bierze na siebie wszystkie najtrudniejsze asesmenty, dorzuca trójki, kiedy trzeba, potrafi się wepchnąć pod skosz, kiedy jest możliwość. Nigdy nie powiem o niczego słowa. Josh Hart. Bardzo słaby pierwszy mecz. Największy chyba plus minus, minus 23 w spotkaniu, mimo że było wygrane.

I staje się teraz Sixmanem, bo... Ale nie ma jak brać, nie ma superserii. To robi, co już powiedzieliśmy, praktycznie nie istnieje. Clarkson to spokojnie i nagle to Leandry Szemet jest szóstym graczem z ławki. Po tej żelaznej pierwszej piątce, która jest fenomenalna cała playoffa, bo ta pierwsza piątka wygrywa i to są plus 20 w każdym meczu praktycznie. Z ławki to naprawdę tam bardzo różnie te plusy i minusy wyglądają, w skuteczności wyglądają. I Landry Szamet, który mógł się do tego składu Knicks nie załapać. Mógł być też Malcolm Brogdon, który był na obozie, ale uznał, że jednak skończy karierę, zamiast walczyć o miejsce w składzie, bo to jest właśnie Szamet i Brogdon walczyli o ostatnie miejsce w składzie, Knicks. To była walka między tymi zawodnikami i gość teraz jest szóstym zawodnikiem tej drużyny z ławki. No i co? I Michael Bridges. Źle zaczął, ale od czasu tego... Który to był mecz? To był ostatni mecz pierwszej rundy?

Nie pamiętam, ale był taki jeden mecz, w którym się przebudził i od tamtej pory nie spuścił stonu. Gdzie z początku playoffów naprawdę wielu fanów Knicks wieszało na nim psy, że mówiąc, że został przepłacony. Że to nie tak miało wyglądać, nie takim zadaniowcem miał się stać. Trzy mecze i w każdym z tych spotkań miał 18, 19, 22 punkty na bardzo wysokiej skuteczności. Zawsze plusowy zawodnik, zawsze solidny w obronie, zawsze coś pomoże, rozda asystę, przechwyci, zablokuje. 70% z gry, no to jest jakaś chora aberracja w ogóle, gra serię życia po prostu. Jest drugim strzelcą Nowego Jorku, jest cały czas dobry w obronie, dwa stila na mecz, po prostu włączył mu się jakiś tryb, nie wiem jaki, ale cokolwiek zjadł, wypił, zrobił, to powinni do niego podpatrywać.

Trzymajmy kciuki, że Max Struś napisał coś na czacie grupowym. Max Struś. To jest takie dobre, że jak wymieniałem tych wszystkich ala skrzydłowych Cleveland Cavaliers, to o nim zapomniałem. Po prostu go nie wspomniałem w ogóle. Nie wszedłem do głowy nawet. No, okej. A wymieniłem J.Lona Tysona. To co, przechodzimy do drugiej części programu? Słuchajcie, czas dla wspierających, czas na wasze pytania, pozdrowienia. Jeśli nie odpowiemy na wszystko, to znak, że odpowiemy w wiadomości, w komentarzu na stronie społeczności dla wspierających. Lecimy po kolei. Pierwsze pytanko jest od Linguini. Wiem, że ta narracja mówi, że na Zachodzie teraz jest przedwczesny finał, ale może przemawia przeze mnie tylko fan Knicks.

Czy nie jest możliwe, że Knicks w finale rozbroi przeciwnika tak jak Atlantę, 76ers i Cavs? Bo moim zdaniem droga Knicks pokazuje wybitną pracę trenera i rozpracowanie każdego przeciwnika. To jest tak, nie chcesz umniejszać Nixon, bo faktycznie grają w fenomenalny basket. Po tych potknięciach z początku pierwszej rundy nie przegrali ani razu, to jest 10 zwycięstw z rzędu, kilka blowoutów, znalezienie sposobu na dosłownie wszystko, ale wciąż, gdy patrzę na ich drogę... Wiadomo, że można przegrać ze średnią drużyną i oni nie zrobili tego ani razu, ale na zachodzie mam wrażenie, że od drugiej rundy nie było średniej drużyny. Oraz grają w konferencji wschodniej.

I może być tak, że dojdą do finału i nagle się może okazać, że fizyczność w obronie jest nieco wyższa, trochę bardziej podkręcona niż to, co mieli w poprzednich trzech rundach, że skuteczność jest wyższa, że game plan jest lepszy. Jeśli chodzi o trenerów, no wątpię, żeby Mike Brown miał tutaj jakikolwiek podjazd do Marka Degnau. Może z Mitchem Johnsonem miałby większe szanse, ale... Może być ciekawie. Oklahoma bez Jalen Williamsa wygrywa z Knicks w 5-6, Spurs zdrowie wygrywają w 5-6, Spurs bez Harpera myślę, że wygrywają w 6-7. Jeśli przyjdzie drużyna z dwoma koncyzywnymi zawodnikami, z takich kluczowych, to może Knicks mają szansę, ale to nie jest lepsza drużyna niż Oklahoma, to nie jest lepsza drużyna niż San Antonio.

Proszę, nie złoście na mnie krzycz, inaczej Yanga. Dobrze. Putsi11. Cześć Panowie, powiem szczerze, patrząc na Knicks mam coraz większe wrażenie, że mają duże szanse wygrać mistrza. Finalista z zachodu będzie mocno poobijany po sześciu lub siedmiu meczach, a wschód na razie zapowiada się na sweep. Z drugiej strony jeśli Spurs wejdą do finału to ciężko mi sobie wyobrazić Kata, który cokolwiek zrobi przeciwko MBMu, a jeśli będzie próbować to szybko się wyfauluje, jak to on potrafi. Choć na razie mam wrażenie, że to OKC jest jednak faworytem do awansu z zachodu, co dla Knicks wydaje się lepszym matchem. W sumie... Faktycznie, to jest chyba najważniejsze pytanie. Zakładając, że... Dobra, Knicks idą do finału.

Który przeciwnik, jeśli chodzi o meczapy, jest dla nich względnie łatwiejszy? San Antonia czy Oklahoma? Załóżmy zdrowe drużyny, dobra? Bo to nam trochę ułatwi dyskusję. Myślę, że... Myślę, że mimo wszystko zdrowe San Antonio. Mimo wszystko? Jeśli uważamy, że jest zdrowe, Oklahoma jest faworytem Spurs. Ja wiem, że tutaj oceniliśmy czapy. Myślę, że zdrowe San Antonio jednak jest wciąż ze względu na swoje doświadczenie, brak takiego typowego killera w końcówkach. Myślę, że tak. Myślę, że Oklahoma... Oklahoma wygrywa z San Antonio ławką. Knicks, to kilka razy wspomnieliśmy, ławki praktycznie nie ma żadnej. Gra tylko pierwsza piątka dobrze. I Landry Szament. I to jest koniec, nie? Myślę, że tu może być duży kłopot.

Ale podobne kłopoty będą mieli San Antonio, nie? Bo jeśli, jeśli, jeśli Carl Anton tam złapie kilka fauli na webinarium, a będziesz mógł hakować Michaela Robinsona i nagle grasz small bolem, to nie będziemy wciąż łatwiego życia też. Okej. J.Pateusz, czy uważacie, że Nowy Jork po najprawdopodobniej sweepie na Cleveland będzie mieć jakieś szanse z jednym z hegemonów z zachodu? Pozdrawiam, jesteście w porządku? To w sumie właśnie przed chwilą Bartek odpowiedział. Nie będzie. Szanse mają, jeśli przyjdzie z kontuzji strasznie poobijanie, ale nie powinni mieć. Są słabszą drużyną niż Oklahoma i San Antonio. I nie chcę tego powtarzać nie wiadomo ile razy, bo zaraz będzie, że oczerniam Knicks. To jest świetna drużyna, po prostu finaliści wschodu, zachodu są lepsi. A później są finały z Oklahoma albo San Antonio. Jedna z tych drużyn z zachodu traci trzech zawodników.

Knicks wygrywają i jesteśmy wtedy w błędzie, Bartek. Tak, i nie znamy się. Toronto Raptors 2-19, przypominam. Hubert, czy to uwłaczające dla konferencji wschodniej i dla przyszłego mistrza ze wschodu, że po raz kolejny wymęczony zwycięzca z zachodu wchodzi na świeżą drużnę wschodu? Od razu pozdrowienia dla wszystkich fanów Knicks. Dołączamy się do pozdrowień. Dawno nie było u nas kącika miłości, trzeba przygotować nowe animowane gify, bo faktycznie, no kurczę, już jakiś czas tego nie było. Ale potrzebujemy ekstra wsparcia, są poważną, dobrą drużyną, nie trzeba ich, wiesz, zachęcać, pocieszać. Nic im nie brakuje. Panie z deszczu nie jest ważny tutaj. Nie potrzebują ekstra atencji z naszej strony, bo nic im nie brakuje. To prawda, okej, dobra. Ale uwłaczające, to jest dość takie konkretne określenie.

To 1000%. 1000%. Mam nadzieję, że to nie będzie hardcore jak po George'u Floydzie. Ale nowojorkczycy potrafią świętować w bardzo specyficzny sposób, to prawda. Te kompilacje nagrania kibiców Knicks pod hali to jest jedna z najbardziej szalonych rzeczy, jakie ja widzę od jakiegoś czasu.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.