Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 104 – Glorfindalf

19.09.2025 ·1 godz 25 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Po spotkaniu z przeszłością Hobbitów, czas na spotkanie ze znacznie starszą istotą. Dzisiaj Frodo i przyjaciele poznają Glorfindela, jedną z najciekawszych postaci całego legendarium. Czy dzięki temu uda im się umknąć Czarnym Jeźdźcom? Zapraszamy na 104-ty odcinek podcastu, trzeci z czterech poświęconych rozdziałowi “Bieg do Brodu”. W tym odcinku krótką wstawkę o elfickim przywitaniu i nie tylko przedstawi nam Ryszard Galaghorn Derdziński!

41:39 · Patronite 6

Na widok obieży świata zeskoczył z siodła i biegnąc na jego spotkanie wołał Te słowa i czysty dźwięk głosu usunęły resztkę wątpliwości z serc hobbitów. Jeździec był elfem. Nikt inny na całym szerokim świecie nie mógł mieć tak pięknego głosu, lecz w jego wołaniu dźwięczała jakaś nuta pośpiechu czy może lęku. Zauważyli też, że spiesznie z naleganiem tłumaczy coś o obieży światowej. Po chwili przewodnik skinął na nich i hobbici opuścili zarośla, zbiegając na gościniec. – To Glorfindel, który mieszka w domu Elronda – przedstawił obieży świat. – Witaj, nareszcie się spotkaliśmy – rzekł dostojny elf do Froda. – Wysłano mnie z Rivendell, żebym cię odszukał. Obawialiśmy się, że jesteście w niebezpieczeństwie.

– A więc Gandalf przyszedł do Rivendell? – radośnie wykrzyknął Frodo. Nie, przynajmniej nie było go tam, kiedy wyjeżdżałem, ale od tej chwili minęło już dziewięć dni, odpowiedział Glorfinda. Elrond otrzymał niepokojące wieści. Moi współplemieńcy, podróżujący przez wasz kraj za Baronduiną, zauważyli, że coś się święci i co prędzej wysłali gońców. Zawiadomili nas, że dziewięciu znów krąży po świecie i że ty zabłądziłeś. Wędrując z ciężkim brzemieniem, bez przewodnika Bogandalf nie wrócił. Nawet w Rivendell nie ma wielu takich, którzy by się mogli zmierzyć w otwartym polu z dziewięciu jeźdźcami. Wszystkich jednak zdolnych do tego rozesłał Elrond na północ, zachód i południe.

Tak, słuchajcie, w rzeczywistości oczywiście tu możemy znowu kolejny raz posłużyć się pozycją Michaela W. Perry'ego pod tytułem Klucz do Tolkiena. Dowiadujemy się, że Gandalf przybył do Rivendell 10 października, a 9, czyli dzień wcześniej, wyruszył Glorfindel, tak? A znowuż jeszcze dzień wcześniej, czyli 8 października, elfy Gildora przekazały informacje o kłopotach Froda i to było podstawą do decyzji Elronda o wysłaniu właśnie w te trzy strony świata elfów, prawda? Na poszukiwanie Froda i pozostałych. Tak, i tutaj Grotfindel, teraz mi się pędzi Grotfindel z Gildorem, zaraz mówię, ale Grotfindel jest zaniepokojony i mówi, że niewielu jest takich, którzy stanęliby przeciwko dziewięciu jeźdźcom, bo wie, że dziewięciu jest znowu i działa.

I mówi, że tutaj rozesłano zwiadowców we wszystkich kierunkach. Można podejrzewać, że to byli synowie Elronda, których jeszcze nie poznaliśmy tutaj. Mówiliśmy o tej notatce, którą Hamon and Skull znaleźli. Wynika między innymi, że właśnie od elfów Gildora 8 października Elrond dowiedział się o tym, że Frodo jest sam na drodze bez Gandalfa i potrzebuje pomocy. I wtedy właśnie podjął decyzję o wysłaniu elfów. Tak, Glorfindel wyruszył 9 października, 11 października był na moście i tam przyznaje, że przegonił trzech czarnych jeźdźców i pogonił za nimi.

No i posłuchajcie, co jakby wyczytał z tej rękojeści. — Straszne zaklęcia wyrte są na tej rękojeści — rzekł. — Chociaż niewidzialne dla waszych oczu. Zatrzymaj ją aragornie, póki nie dostaniemy się do domu Elronda. Bądź wszakże bardzo ostrożny i nie dotykaj jej bez koniecznej potrzeby. Niestety nie jest mi dana moc leczenia ran zadanych tym orężem. Wszystko uczy nieco potrafię, lecz tym usilniej radzę pospieszać teraz w drogę bez odpoczynku. Wymacał ranę na barku Froda i twarz mu spoważniała. Jakby to, co odkrył, bardzo go zatroskało. Lecz pod dotknięciem palców elfa lód w ramieniu i boku Froda jakby stajął. Ciepło przepłynęło od barku aż do dłoni i ból złagodniał.

No i wiemy już od razu z automatu, że mamy zapach i smak, prawda? Natomiast teraz Kasia przeczyta fragment z przyszłości, z punktu widzenia wydarzeń w książce. Rozdział Pierścień wyrusza na południe z drugiej księgi Władcy Pierścień. Daj im to, odpar Gandalf, szperając w worku i wydobywając skórany bukłak. Każdemu połyku więcej nie trzeba. Trunek bezcenny. Miruvor, cordios imladris. Elrond dał mi go przy pożegnaniu. Puśćcie bukłak obiegiem. Po jednym łyku gorącego, aworomatycznego napoju Frodo poczuł nową siłę w sercu, a senne odrętwienie opuściło go natychmiast. Czyli wygląda na to, że mamy trzy osobne napoje.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.