Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium
Kryminatorium

Heweliusz. Jak doszło do katastrofy?

06.11.2025 ·41 min 19 s

14 stycznia 1993 roku prom kolejowo-samochodowy Jan Heweliusz, kursujący na trasie Świnoujście-Ystad, zatonął w czasie potężnego sztormu. Tamtej tragicznej nocy, podczas której Bałtyk pokazał swoje najgorsze oblicze, zginęło 56 osób. Była to największa katastrofa w historii polskiej żeglugi powojennej. I jedna z najbardziej tajemniczych. Dlaczego prom wypłynął z portu pomimo ostrzeżeń? Kto wówczas zawinił? Czy można było uniknąć błędów i w porę zapobiec tragedii? I dlaczego wokół tamtych wydarzeń krąży dziś tak wiele teorii spiskowych?

Mimo, że kolejne przeglądy techniczne formalnie dopuszczały prom do żeglugi, niektórzy z nas wciąż zgłaszali coraz to nowe problemy z przechyłami i nieszczelnością rampy załadunkowej. Z czasem nabraliśmy przekonania, że Heweliusz wymaga poważniejszej przebudowy, ale armator pozostawał głuchy na te skargi i utrzymywał nadal jednostkę w służbie, kierując się przede wszystkim względami ekonomicznymi. Pech wciąż nie opuszczał promu. Kolejne kolizje z barkami czy kutrami rybackimi, uderzenia w falochrony czy portowy nadbrzeża lub problemy podczas manewrów w portach. Jarosław Reszka w książce Cześć, giniemy! wyliczał, że łącznie w ciągu 15 lat żeglugi Heweliusz doświadczył 14 wypadków.

Z roku na rok coraz bardziej niszczeje, stając się coraz mniej przypominającym siebie samego, milczącym świadkiem minionej epoki, w której żegluga była wypadkową ambicji, niedbalstwa i presji czasu. Książka Adama Zadwornego. Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku. Wydana w roku 2024 przez Wydawnictwo Czarne. Książka Leszka Adamczewskiego. Heweliusz i inne przemilczane katastrofy powojennej Polski. Wydana w roku 2025 przez Wydawnictwo Replika. Książka Jarosława Reszki. Cześć, giniemy. Największe katastrofy w powojennej Polsce.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.