Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium
Kryminatorium

Heweliusz. Jak doszło do katastrofy?

06.11.2025 ·41 min 19 s

14 stycznia 1993 roku prom kolejowo-samochodowy Jan Heweliusz, kursujący na trasie Świnoujście-Ystad, zatonął w czasie potężnego sztormu. Tamtej tragicznej nocy, podczas której Bałtyk pokazał swoje najgorsze oblicze, zginęło 56 osób. Była to największa katastrofa w historii polskiej żeglugi powojennej. I jedna z najbardziej tajemniczych. Dlaczego prom wypłynął z portu pomimo ostrzeżeń? Kto wówczas zawinił? Czy można było uniknąć błędów i w porę zapobiec tragedii? I dlaczego wokół tamtych wydarzeń krąży dziś tak wiele teorii spiskowych?

Był to doświadczony oficer, absolwent Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Wcześniej pływał w polskich liniach oceanicznych oraz w spółce Euroafrika. Znany był ze swojej żelaznej dyscypliny oraz skrupulatności. Szczególną wagę przywiązywał do przestrzegania procedur bezpieczeństwa. Załogo Heweliusza liczyła 28 osób. Obsada zmieniała się co dwa tygodnie, zgodnie z harmonogramem rejsów pomiędzy Świnoujściem a Istat. Na pokładzie znajdowali się zarówno oficerowie, bosmani, kucharze oraz stuardzi obsługujący kierowców ciężarówek. Kierowcy na czas rejsu mieli do swojej dyspozycji osobne kabiny umiejscowione w tylnej części promu.

Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.