Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O ludziach, co historie piszą

28.09.2025 ·35 min 6 s

O historiach z komentarzy, ludziach i życiu. 

Niech będzie. A co tam. Byle trafić pod strzechy. Kolejny autor komentarza ma bardzo fajny nick. Bardzo mi się podoba. Paweł Jakiś Tam. Okej, Pawle Jakiś Tam. Jadę po mojego syna do przedszkola i słyszę słowa. To oczywiście z ostatniego odcinka. W świecie można się schować i być wolnym. Oczywiście wiem, o co Ojcu chodzi, ale jak bardzo nasz świat mami tymi słowami wolność, brak odpowiedzialności, samorealizacja. Jako mąż i ojciec widzę, jak bardzo uciekanie wkradło się w moje obowiązki. Dzięki Tobie za te słowa i dzięki Duchu Święty za odzucenie.

Pawle, dzięki za ten komentarz. On jest też dla mnie oczuceniem. Tak, czasem ta chęć schowania się, ta chęć bycia wolnym, to jest dokładnie to, co piszesz. To jest ucieczka od odpowiedzialności. To jest tak naprawdę skoncentrowanie na sobie. Pięknie, że mówisz te słowa jadąc po swojego syna do przedszkola. Bo całą naszą wolność, całą naszą ucieczkę trzeba zostawić, kiedy chodzi o kochanie kogoś. I to kochanie kogoś jest pierwsze. Paweł, dzięki za ten komentarz. Ważny dla mnie. Basia. Basia pisze tak. Anielko, piękne masz pióro. To prawda, nie? Zauważyliście, że ostatnia historia była bardzo pięknie napisana? Mam przyjaciela, który od siedmiu lat też jest po drugiej stronie życia.

I potem zawsze mi się zdarza taki komentarz, że widzę, aha, wcale nie wiedzą różnych rzeczy. Więc kochani, ci, którzy jesteście tu jakoś tam na stałe, wybaczcie, że ja czasem w kółku gadam o tym samym, ale jak się właśnie okazuje, widzicie, jest wiele ludzi, którzy i tak nie wieją, więc fajnie im to przypomnieć, żeby mogli sobie takie informacje znaleźć. Kurczę, długi ten odcinek już mamy, słuchajcie, ale pomału do brzegu. Stało nam jeszcze raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć chyba komentarzy. Jeszcze jeden, kochani, a propos mszany tak bardzo szybko, Paweł. Właśnie wracamy z Mszany z naszym 9-letnim synem, który marzyłby zobaczyć ojca Adasia na żywo. Przejechaliśmy prawie 200 km, by spełnić marzenie. Brakło mu odwagi, by zaczepić ojca tuż po konferencji, kiedy mały spacerował z tatą, czekając na mnie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.