O ludziach, co historie piszą
O historiach z komentarzy, ludziach i życiu.
Pawle, dzięki za ten komentarz. On jest też dla mnie oczuceniem. Tak, czasem ta chęć schowania się, ta chęć bycia wolnym, to jest dokładnie to, co piszesz. To jest ucieczka od odpowiedzialności. To jest tak naprawdę skoncentrowanie na sobie. Pięknie, że mówisz te słowa jadąc po swojego syna do przedszkola. Bo całą naszą wolność, całą naszą ucieczkę trzeba zostawić, kiedy chodzi o kochanie kogoś. I to kochanie kogoś jest pierwsze. Paweł, dzięki za ten komentarz. Ważny dla mnie. Basia. Basia pisze tak. Anielko, piękne masz pióro. To prawda, nie? Zauważyliście, że ostatnia historia była bardzo pięknie napisana? Mam przyjaciela, który od siedmiu lat też jest po drugiej stronie życia.
Bart nie był z Bogiem blisko, chociaż pod koniec życia zaczął o nim wspominać. Po śmierci przyśnił mi się, powiedział, jest zaje... Wiecie jak? Basiu. Wierzę w to, że Bóg zobaczył jego dobre serce. I kiedyś, gdzieś na szczycie, spotkamy się. Basiu, dziękuję za ten komentarz, za tą historię krótką. Wiecie, ja też mam takie właśnie myśli o tym, jak to kiedyś się na szczycie wszyscy spotkamy, jak zobaczymy się, wiecie, zupełnie inaczej, zobaczymy prawdę naszych historii, różnych też tych ludzi, których znaliśmy, których mało znaliśmy. Tak myślę, wiecie, o tych wszystkich ludziach, których za życia nie uda nam się zrozumieć, pogodzić. Nie mówię, że mamy nie próbować tego robić oczywiście, ale nie oszukujmy się, nie wszystko da się zrobić.
Kochani, to mnie zadziwia zawsze najbardziej, wiecie, kiedy wy mi piszecie o tych różnych miejscach, gdzie wy tego słuchacie i przy czym to robicie. Już były takie historie. Po raz pierwszy mi się zdarza, że ktoś słucha historii czytanej tutaj na languście, obcinając koniowi ogon. Skąd wy się, ludzie, bierzecie? Tego nie wiem. Patrycjo, serdecznie cię pozdrawiam. I twojego przyjaciela końskiego również. Lubię konie, bardzo lubię. Rzadko mam z nimi jakikolwiek kontakt, ale konie są tak piękne, to jest prawda. Basia, wróciliśmy z mężem z konferencją ojca Adama w Mszanie. Pierwszy raz mieliśmy okazję tak na żywo posłuchać. Było pięknie. No i ten chrzest Rozalii. Nawet dzidzia nie wie, jakie ma szczęście. A rodzicom gratulujemy. Książek nakupiliśmy, a tych, co brakło, to już zamówienie poszło w internet.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.