53. DRAMY Z PIEKŁA RODEM!!! Adam Szustak vs. Tradycjonaliści
Wszystkie linki i odnośniki z tego nagrania można zobaczyć tutaj:https://youtu.be/Bpp96jVUaG4
Mowa o herezji zaczynała się tam, gdzie wcześniej chrześcijanie stwierdzili, że religijna kwestia, która jest omawiana jest jakoś strasznie ważna i że przekonanie wśród chrześcijan na ten temat musi być jednolite. Jak na przykład, gdy stawką była tożsamość Jezusa lub istnienie Trójcy. Na I Soborze Kościoła zdecydowano, że ludzie, którzy nie utrzymują pewnych konkretnie sprecyzowanych przekonań, po prostu nie są częścią Kościoła i że znaleźli się poza nim. Herezje, te fałszywe doktryny, kategoryzowano na początku wedle imion ludzi, którzy je rozpowszechnili. Więc na przykład był sobie gość o imieniu Sabeliusz, głosił, że Bóg to jest jedna osoba, nie trzy osoby.
Przez te setki lat wypowiedzi magisterium kościoła W najmniejszy sposób nie sugerowały, że np. muzułmanin lub protestant są częścią kościoła katolickiego. Wręcz przeciwnie. Magisterium mówi nam bezpośrednio jak rozumieć ten dogmat. Oto jak. Żydzi, heretycy, schizmatycy. Ci ludzie nie pójdą do nieba. Pójdą do piekła. To jest tak proste. Nie trzeba być fizykiem kwantowym, żeby to zrozumieć. I tutaj chciałbym dodać coś od siebie. Pewnego dnia usłyszałem jak Bob Greaves z NCG Studios, który wierzy w Boga przy okazji, powiedział coś w tym rodzaju. Powiedział, że konserwatywne, tradycyjne chrześcijaństwo wiąże się z tą niesamowicie intuicyjną myślą, niesamowicie intuicyjnym przekonaniem, że zaraz po tym, jak Żydzi w czasie II wojny światowej wysiedli z wagonów przeznaczonych na bydło, w których panowały żałosne warunki i potem zostali wpędzeni do komory gazowej w Auschwitz i zagazowano ich na śmierć, to zaraz po tym, jak umarli, to trafili do piekła.
Szustak mówi, że mocno wierzy, że wszyscy będą zbawieni, podczas gdy magisterium uczyło wtedy jednoznacznie, że na przykład Żydzi będą potępieni, pójdą do piekła. Szustak byłby heretykiem. I teraz, zanim przejdziemy dalej, jest coś bardzo ważnego, co musicie wiedzieć o dogmatach. Otóż w reliki katolickiej, jeżeli dogmat jest historycznie interpretowany w jakimś konkretnym znaczeniu, To zawsze należy się tego trzymać. Zawsze. Posłuchajcie. Jak mówi Sobór Watykański I, należy nieprzerwanie zachowywać takie znaczenie świętych dogmatów, jakie już raz określiła Święta Matka Kościół, a od tego znaczenia nigdy nie można odejść pod pozorem lub w imię lepszego zrozumienia.
No i zgadnijcie, co się stało dalej. Oczywiście postanowiono zrobić dokładnie to. Postanowiono odejść od wcześniejszego znaczenia tego dogmatu. A stało się to na Soborze Watykańskim II. Dosłownie żyją nadal niektórzy ludzie, którzy brali udział w tym soborze. Pierwszą rzeczą, jaką trzeba powiedzieć o tym tekście jest to, że jest dużo mniej jasny i precyzyjny niż poprzednie teksty Soborów. Ogromną rolę odgrywa w nim termin Lud Boży i Nowy Lud Boży.
Z łaski Bożej powołani do zbawienia. Koniec cytatu. Zauważcie, co ten tekst mówi. Mówi, że do katolickiej jedności Ludu Bożego należą lub są jej przyporządkowani inni wierzący w Chrystusa i jest zasugerowane, że oni również z łaski Bożej powołani są do zbawienia. Inni wierzący w Chrystusa, czyli ci sami ludzie, którzy w poprzednich tekstach Soborów byli po prostu zgrabnie nazwani heretykami i wszyscy wierzyli, że idą do piekła. Ale na Soborze Watykańskim II okazuje się coś jeszcze. Nagle okazuje się, że Żydzi niekoniecznie są skazani na wieczne cierpienia. Oto nowy, odświeżony punkt widzenia Kościoła na zbawienie Żydów i muzułmanów. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego.
Sobór Watykański II rysuje właśnie ten obraz Wielu grup, które w mniejszym stopniu przynależą do Kościoła Katolickiego, ale nadal są jego członkami, są członkami Ludu Bożego. Na dokładnie te nowe znaczenie Szustak powołuje się, gdy twierdzi, że wolno mu mieć nadzieję na zbawienie dla wszystkich. I oto wyszedł na wierzch wątek, który będzie powtarzał się w dzisiejszym filmie. Kiedyś to było... Teraz to nie ma. Kiedyś sprawa była jasna. Kiedyś Szustaka nazwanoby heretykiem i zgodnie z tekstem soboru skonfiskowano jego majątek, a potem potencjalnie wykonano na nim jakąś straszliwą karę, nie wykluczając kary śmierci. A teraz progresywny ksiądz jego typu może zasłonić się nauczaniem sprzed 57 lat i słowem nie wspomnieć, że jest to odejście od zrozumienia tego dogmatu, jaki utrzymywano
Przez praktycznie całą historię jego wiary. Jeżeli mamy odpowiadać na pytanie, czy Szustak jest heretykiem, jako że powiedział, że wierzy, że nikt nie idzie do piekła, to odpowiedź brzmi, nauczanie Kościoła jest wewnętrznie sprzeczne. Jeżeli przystawimy przekonanie Szustaka do całej historii Kościoła, aż do Soboru Watykańskiego II, to okaże się, że tak! Jest heretykiem, ale jeżeli będziemy udawać, że kościół katolicki wyskoczył z próżni gdzieś w latach 60. XX wieku i wypluł z siebie tekst Soboru Watykańskiego II, to wtedy trzeba będzie uznać, że no tak, Szustak mieści się w ramach tego, co ten tekst mówi. Ksiądz Szymon Bańka. Poznajcie księdza Szymona Bańkę.
Odpowiedź oczywiście brzmi... Kiedyś to było, teraz to nie ma. Tak, tak jak w poprzednim przypadku Sobór Watykański II zasiał tutaj sporo konfuzji, ale w tym przypadku prawda stoi zdecydowanie bliżej księdza Bańki niż Szustaka. Ogólnie rzecz biorąc to co mówi Bańka to prawda. A to co Szustak? Co jest w głównej mierze winą tego, jak niefortunnie wyraził się Szustak. Jeżeli chcesz zobaczyć najbardziej skrupulatną analizę tej wypowiedzi Szustaka, to koniecznie zobacz film Karola Fiałkowskiego na ten temat. Tutaj na przykład zostawię link. Karol wskazał w nim każdy błąd Szustaka w tym fragmencie. A jest ich tam multum. To świetne wideo. Bardzo polecam. Ale wracając do naszego pytania.
I twierdzi, że skutkiem tego forma chrztu u tych dzieci nie jest prawdziwa, lecz fałszywa. Niech będzie wyłączony Sobór Florecki. Dusze zaś umierających w uczynkowym grzechu śmiertelnym lub tylko w pierworodnym wkrótce zstępują do piekła. Gdzie jednak podlegają nierównym karom. A co stało się w XX wieku? Oddam tutaj głos Karolowi Fiałkowskiemu. Na skutek rewolucji Soboru Watykańskiego II zmieniło się nauczanie również na ten temat. Jednak, jak zwykle, w miejsce jasnej, logicznej doktryny, nauczanie posoborowe dopiero wprowadza niejasność dokładnie czego i dlaczego Kościół naucza. Ale nawet po Soborze Watykańskim II nie znajdziemy wypowiedzi magisterium, które mówiłyby cokolwiek podobnego do idą do nieba, które zaśpiewał nam Szustak.
Teraz. To nie ma. Po Soborowi papieże, jak Benedykt XVI i Franciszek, porzucili tradycyjne przekonanie, iż Judasz jest w piekle, na korzyść twierdzenia, że my po prostu nie wiemy, jak to jest z Judaszem. Ostatnią strategią, jaką można by zastosować, by rozstrzygnąć tę kwestię, jest rozumowanie tego typu. Judasz popełnił grzech śmiertelny. Zabił, konkretnie zabił samego siebie. I z racji tego, że samobójstwo nie zostawia czasu na żal za grzechy ani pokutę, to oznacza, że on umarł w grzechu śmiertelnym. A kto umiera w grzechu śmiertelnym, ten idzie do piekła. Jak głosi katolicka doktryna. I chociaż zapewne takie rozumowanie zadowoliłoby wielu, wielu teologów z przeszłości, to na skutek zmiany Soboru Watykańskiego II również nauczanie o samobójcach zostało zmiękczone.
W przeszłości zarówno dzieci zmarłych bez chrztu, jak i samobójców katolicy nie chowali na cmentarzach katolickich. Odmawiano takiego pochówku. Pierwsze, kiedy były pogrzeby samobójców, nie można było nawet pochować na cmentarzu. Później, ze względu na to, że Kościół dojrzewał do pewnych rzeczy, tak jak nauka się rozwija, tak nauka Kościoła w pewnych rzeczach też, i to jest piękne i słuszne, pod płotem chowali. Ale jednocześnie było powiedziane, nie mogą być dzwony w Kościele. Niech to będzie jasny znak, czytelny znak dla innych ludzi. I robiono tak dlatego, że zakładano, że ci ludzie są potępieni. Natomiast teraz, Po soborze wiadomo którym, jeden z punktów w Nowym Katechizmie głosi.
Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Więc również ta strategia zawodzi. Konkluzja. Myślę, że zdołaliście dostrzec pewną tendencję w omawianym przeze mnie materiale. Jak mawia niekiedy Karol Fiałkowski, historia kościoła katolickiego wygląda tak, jakby w XX wieku dokonano podmiany wiary katolickiej. Udaje się, że to jest to samo, ale to nie jest to samo. Obecni katolicy są zapewniani przez swój Kler, że należą do tej samej wiary, co wszyscy katolicy na wszystkich szczeblach historii. Tak się ich zapewnia, I w pewnym sensie jest to po prostu wprowadzanie w błąd. Hierarchowie watykańscy, którzy są obecnie u władzy, zdają się kierować zasadą dla każdego coś dobrego.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o Adamie Szustaku i jego konflikty w kościele katolickim.
Analiza krytyk Szustaka z strony Dawida Mysiora, jego teorie i zarzuty.
Analiza dogmatów Kościoła katolickiego dotyczących piekła i zbawienia, porównanie z poglądami Szustaka.
Przedstawienie krytyk Szustaka z strony księdza Szymona Bańki, jego poglądy i konflikty z Szustakiem.
Ksiądz Bańka przedstawia swoje poglądy na losy dzieci zmarłych bez chrztu, opierając się na dokumentach Kościoła. Podkreśla, że obecnie Kościół uważa, że te dzieci idą do nieba.
Podczas debaty, Szustak krytykuje Bańkę za jego interpretację dokumentów Kościoła, podkreślając, że obecnie Kościół uważa, że te dzieci idą do nieba.
Wyjaśnianie historycznych zmian w doktrynie Kościoła dotyczących losów dzieci zmarłych bez chrztu, z podkreśleniem zmian wprowadzonych po Soborze Watykańskiego II.
Krytyka obu stron z punktu widzenia ich poglądów na losy dzieci zmarłych bez chrztu, podkreślając konflikt wierzeń i ich wpływ na społeczność katolicką.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
https://youtu.be/Bpp96jVUaG4