Malta na języku
Malta to mała, ale wielka wyspa, która zdobywa serca Polaków. Oprócz słońca przez ponad 300 dni w roku, pięknych plaż i morza we wszystkich odcieniach niebieskiego, kusi gościnnością i kuchnią. W tym odcinku „Smaków z Plusem” spróbujemy „ugryźć” odrobinę tych dobroci. Nie spodziewajcie się jednak, że wymienię i opiszę wszystko, co wyspa ma do zaoferowania. Tak jak nie da się w kilka minut opowiedzieć o kuchni polskiej, tak nie da się o maltańskiej. Jednak, jeśli zastanawiacie się - co zjeść na Malcie, ten odcinek będzie pomocny. O kulinarnym życiu na wyspie opowie też Kamil Willinsky @kamilwillinsky (Polak, który od 6 lat mieszka na Malcie, autor książki „A Taste of Two Homes” oraz prezenter i dziennikarz promujący maltańską scenę gastronomiczną). Będzie też o polskiej kuchni na Malcie. O tym, jakie danie zrobiło furorę wśród miejscowych, opowiada Andżelika Sztykiel, właścicielka polskiej restauracji Full House w Birgu.
Dostałam także przepis na wołowinę Wellington, ale nie zdążyłam zapisać. Wrócę jeszcze jednak do słodkiej kuchni maltańskiej. Sporo jest w niej religijnych odniesień. Na przykład ciastka, których nazwy po maltańsku nie wymówię, ale wyglądem przypominają pierścienie. Mają rozcięcia, dzięki którym widać nadzienie. Początkowo wypiekano je tylko w okresie Bożego Narodzenia, ale dzisiaj można kupić je przez cały rok. Pierścienie są symbolem nieskończoności. Ciasto z semoliny skrywa nadzienie z melasy, miodu, skórki pomarańczowej, kakao i korzennych przypraw. Niegdyś były tam jeszcze kasztany, a dziś czasami dodaje się figi. Ta słodycz ma sugerować nadejście dobrego czasu, czyli narodzenie Chrystusa. Swoje ciastko ma tutaj także święty Marcin. Podobnie jak u nas rogal świętomarciński, tak tutaj jest St. Martin Cake, które składa się z suszonych daktyli, fig i orzechów.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.