Jak wyleczyłem swój "gnijący mózg"
Budzisz się rano i nic Cię nie pobudza do życia, więc sięgasz po telefon.Po 2 godzinach scrollowania masz "usmażoną głowę". Naukowcy nazwali ten stan "rot brain", czyli gnijącym mózgiem.Mam na to swój sposób. Nieoczywisty. Nie chodzi o poradnik, aplikacje, czy detoks cyfrowy.W tym odcinku opowiadam, jak to u mnie wygląda. I dlaczego większość ludzi po 40-tce szuka rozwiązania tam, gdzie go nie ma.Więcej czytaj na https://www.porannik.pl/Kontakt: [email protected]
Na pewno wiecie. Poprawicie mi albo napiszecie w komentarzu. I zastanawiasz się, czy mógłbyś być jego kompanem. Co byś wniósł do tej przyjaźni? Czy dałbyś sobie radę? Czy podobałoby ci się jazda kon na tyle kilometrów? Czy podobało ci się to, że musisz dogonić swoje śniadanie? Zabić, uprawić, ugotować i zjeść. Czy byłbyś w stanie to zrobić? Czy wystarczyło Ci to, co masz na sobie, żeby przetrwać zimę? Czy... Pamiętasz, że wielu rzeczy musiałbyś zrezygnować. Służba zdrowia, bezpieczeństwo emerytalne. Przede wszystkim służba zdrowia, bo zwykłe skaleczenie, złamanie. Dzisiaj dzwonimy. Zwykłe przeziębienie. Bierzemy antybiotyk. Dzwonimy po karetkę, możemy pojechać do szpitala na SOR.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do tematyki i opowieść o szukaniu tematów do twórczości.
Opis stoickich technik i ich zastosowanie w pracy z klientami.
Wyjaśnienie co to jest Rot Brain i jak powstaje.
Analiza problemu ciekawości u klientów coachingowych i jej znaczenie w życiu.
Opis sposobu odnalezienia ciekawości poprzez czytanie i słuchanie książek.
Podsumowanie i zachęta do rozpoczęcia tworzenia slow contentu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Budzisz się rano i nic Cię nie pobudza do życia, więc sięgasz po telefon.
Po 2 godzinach scrollowania masz "usmażoną głowę".
Naukowcy nazwali ten stan "rot brain", czyli gnijącym mózgiem.
Mam na to swój sposób. Nieoczywisty.
Nie chodzi o poradnik, aplikacje, czy detoks cyfrowy.
W tym odcinku opowiadam, jak to u mnie wygląda.
I dlaczego większość ludzi po 40-tce szuka rozwiązania tam, gdzie go nie ma.
Więcej czytaj na https://www.porannik.pl/
Kontakt: [email protected]