Jak wyleczyłem swój "gnijący mózg"
Budzisz się rano i nic Cię nie pobudza do życia, więc sięgasz po telefon.Po 2 godzinach scrollowania masz "usmażoną głowę". Naukowcy nazwali ten stan "rot brain", czyli gnijącym mózgiem.Mam na to swój sposób. Nieoczywisty. Nie chodzi o poradnik, aplikacje, czy detoks cyfrowy.W tym odcinku opowiadam, jak to u mnie wygląda. I dlaczego większość ludzi po 40-tce szuka rozwiązania tam, gdzie go nie ma.Więcej czytaj na https://www.porannik.pl/Kontakt: [email protected]
Słychać, że to było nagranie z taśmy jeszcze, takiej szpulowej taśmy, może nawet nie z kasy, tylko szpulowej taśmy, sprzedawane jako produkt Instytutu Niewidomych. Dla niewidomych wtedy nagrywano książki. Nie było produktu zwanego audiobookiem wtedy, po prostu były książki czytane, tak się to nazywało. To jest coś cudownego. Przenosisz się do lat 70., 80., do studia, gdzie słychać jak gość przewraca palcami kartki i czyta. Tak jak kiedyś, nie wiem, mama, ojciec czytał bajkę dziecku. To jest coś niesamowitego, to jest wspaniałe. I on przenosi cię w tamten czas, te tysiąc lat wstecz. Czytasz u Karola Bunscha, jak jego bohater, woj księcia Bolesława, imieniem Dzik, jechał przez Polskę, konno.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do tematyki i opowieść o szukaniu tematów do twórczości.
Opis stoickich technik i ich zastosowanie w pracy z klientami.
Wyjaśnienie co to jest Rot Brain i jak powstaje.
Analiza problemu ciekawości u klientów coachingowych i jej znaczenie w życiu.
Opis sposobu odnalezienia ciekawości poprzez czytanie i słuchanie książek.
Podsumowanie i zachęta do rozpoczęcia tworzenia slow contentu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Budzisz się rano i nic Cię nie pobudza do życia, więc sięgasz po telefon.
Po 2 godzinach scrollowania masz "usmażoną głowę".
Naukowcy nazwali ten stan "rot brain", czyli gnijącym mózgiem.
Mam na to swój sposób. Nieoczywisty.
Nie chodzi o poradnik, aplikacje, czy detoks cyfrowy.
W tym odcinku opowiadam, jak to u mnie wygląda.
I dlaczego większość ludzi po 40-tce szuka rozwiązania tam, gdzie go nie ma.
Więcej czytaj na https://www.porannik.pl/
Kontakt: [email protected]