Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Sankcje, Chiny i klimat | Z dystansu

24.10.2025 ·45 min 14 s

W dzisiejszym odcinku Julia Cydejko i Tomasz Bielecki opowiadają o unijnym szczycie, podczas którego politycy dyskutowali o polityce klimatycznej, pożyczce dla Kijowa, finansowaniu europejskich zbrojeń czy reakcji na chińskie decyzje o metalach ziem rzadkich. Rozmowę prowadzi Joanna Bekker. Zapraszamy!

Dzień dobry. Słuchacie państwo podcastu Polityki Insight z dystansu. W naszej audycji rozmawiamy o najważniejszych wydarzeniach międzynarodowych i analizujemy europejskie polityki. Razem z naszymi gośćmi dużo uwagi poświęcamy sprawom bezpieczeństwa, obronności i relacjom globalnych aktorów. Nazywam się Joanna Bekker, jestem wicedyrektor zarządzającą Polityki Insight i zapraszam na dzisiejszy odcinek. O październikowym szczycie Rady Europejskiej rozmawiam z Tomkiem Bieleckim, starszym analitykiem do spraw europejskich i korespondentem Polityki Insight w Brukseli oraz Julią Cydejko, naszą starszą analityczką do spraw energetycznych.

Pojawiły się w Brukseli głosy, że to, o co tak naprawdę chodziło na tym szczycie, to zmierzenie się z konsekwencjami epoki Trumpa w 10 miesięcy, odkąd objął urząd prezydenta po raz drugi. Agenda była wypełniona po brzegi, spodziewano się niezgody, spodziewano się dramy wokół klimatu, o klimacie rozmawiano. Dzisiaj też te kwestie poruszamy. Rozmawiano o dozbrojeniu państw Unii, Ukrainie, mieszkalnictwie. W relacjach z Chinami, deregulacji, więc tych tematów rzeczywiście było dużo. Z kolei w ramach przygotowań do szczytu, państwa uzgodniły XIX pakiet sankcji na Rosję. I może zatrzymajmy się tutaj na początku, na chwilę. Julia, powiedz nam, co jest w tym pakiecie i jak bardzo on jest dotkliwy dla Rosji? To nie jest pakiet stricte energetyczny, ale z mojej perspektywy przynajmniej te energetyczne wątki są oczywiście najciekawsze.

Tym razem FICO, zmieniając trochę swoje stanowisko w ostatnich dwóch tygodniach, FICO czy słowacy dyplomaci, zmieniając stanowisko w sprawie dziewiętnastego pakietu sankcyjnego, dodawali różne elementy, różne warunki swojej zgody. Ostatecznie od końcówki ostatniego tygodnia tym warunkiem były zapisy czy decyzje szczytu unijnego dotyczące polityki klimatycznej. Więc formalnie, kiedy premier Fico zobaczył projekt zapisów końcowych szczytu jeszcze przed samym szczytem, czyli konkluzji, wtedy mógł powiedzieć, że jest z tego zadowolony, ponieważ są elementy rozwadniające politykę klimatyczną, do których wrócimy później, dlatego zgadzam się na sankcje. To jest rzecz, jak mówiłem, trochę rytualna, trochę ten opór w Ficy trwa najdłużej, to już chyba właśnie było po raz drugi, ale przy powszechnym przekonaniu w Brukseli, że Słowacja we to wycofa.

Bardzo skomplikowana sprawa. Austriacy stawiali to na ostrzu noża, ale Ale skapitulowali, nie uzyskując tego ustępstwa. XIX pakiet sankcyjny nie uchyla żadnych poprzednich restrykcji, żeby Raiffeisenowi te straty z działalności w Rosji, mówiąc w uproszczeniu, zrekompensować przejęciem pewnych aktywów rosyjskich w Unii Europejskiej. Poruszyłeś temat polityki klimatycznej i zapisów, które ostatecznie się znalazły w konkluzjach Rady. Szczyt mimo tych zapowiedzi uniknął ostrego sporu o politykę klimatyczną, o czym dzisiaj też piszecie w analizie, aczkolwiek to nie jest koniec rozmów i uzgodnień dotyczących celów redukcji emisji na 2040. Natomiast premier Tusk wyszedł bardzo zadowolony ze szczytu z komunikatem, rewizja ETS-2 to polski sukces w Brukseli.

Znowu usłyszeliśmy Bruksela mówi polskim głosem. No a to dlatego właśnie, że ta dyskusja skupiła się na zmianach w systemie handlu pozwoleniami na misję ETS-2, który ma od 2027 roku objąć transport i budownictwo. I Polska od dawna walczyła o to, żeby doprowadzić do tego przesunięcia. To prawda, Polska wykorzystywała okres prezydencji w Radzie Unii do tego, żeby zainteresować tym tematem także inne stolice i konkluzje wczorajszego szczytu rzeczywiście pokazują sukces w tym zakresie, ale jest to sukces częściowy. Europejska zasygnalizowała otwartość na jakąś rewizję, ale zakres tej rewizji będzie jeszcze negocjowany. Te zapisy dotyczące ETS2, które trafiły do tekstu konkluzji, są bardzo ogólne, a w szczególności nie mówią o przesunięciu samego wdrożenia.

A to jest najważniejszy polski postulat, żeby ETS2, opłaty związane z tym systemem, weszły w życie nie w 2027, ale najwcześniej w 2030 roku. Komisja Europejska na razie nie deklaruje otwartości na taką rewizję, choć jest rzeczywiście dużą zmianą gotowość ze strony Brukseli do jakiejkolwiek rewizji. Tutaj szczegółowe intencje komisji poznaliśmy właściwie na początku tygodnia, kiedy komisarz do spraw klimatu Wobke Hextra powiedział po spotkaniu Rady Unii do spraw środowiska, że jest otwarty na udostępnienie krajom członkowskim dodatkowych środków jeszcze w 2020 roku. W tym roku, czyli w przyszłym roku, kiedy wchodzi też w życie Społeczny Fundusz Klimatyczny, więc te środki poprzedzające wdrożenie ETS2 już wcześniej były w unijnych przepisach przewidziane.

Polska chciałaby, żeby już od 2021 roku do 10% emisji mogło być rozliczanych w taki sposób. Komisja Europejska początkowo w tym lipcowym projekcie zaproponowała 3%, to i tak było złamanie jakiegoś tabu, ponieważ Unia do tej pory walczyła o utrzymanie reputacji klimatycznego czempiona, no a outsourcing trochę do takiego czempionatu nie pasuje. Natomiast obecnie mówi się, że Bruksela może się otworzyć nawet na 5%, więc tutaj na pewno będzie przestrzeń do dalszych negocjacji i myślę, że to w trilogach będzie jedna z dominujących kwestii. Kolejną rzeczą, o której rozmawiali liderzy, była kwestia wykorzystania rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy, czyli próba uzgodnienia pożyczki reparacyjnej dla Kijowa, szacowanej na około 140 miliardów euro.

Przysiada zgoda Unii Europejskiej na pożyczkę reparacyjną, której jednak spodziewamy się w najbliższych kilkunastu tygodniach. Też postawi pytanie o resztę grupy G7. W Stanach Zjednoczonych zamrożonych aktywów Rosyjskiego Banku Centralnego jest niecałe 10 miliardów, ale bez przyłączenia się Stanów Zjednoczonych na forum G7 do tego pomysłu unijnego, a na razie prezydent Trump taką zgodę wstrzymuje, nie ruszy się Japonia, nie ruszy się chyba Wielka Brytania. W Japonii bardzo dużo jest zamrożonych tych rosyjskich aktywów. To jest kwestia kolejnych około 50 miliardów euro, 190 miliardów euro Unia Europejska głównie w Belgii, kolejne 50 w Japonii, Australii, Wielkiej Brytanii. Celem Brukseli jest to, że generując te 140 miliardów pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy na podstawie aktywów zamrożonych w Europie, żeby pchnąć resztę grupy G7 i resztę państw szeroko pojętego Zachodu, gdzie też na mocy sankcji są zamrożone aktywa państwowe czy rosyjskie, czy aktywa rosyjskiego banku centralnego, żeby skłonić się

Teraz jest etap drugi. On jest skierowany głównie przeciwko, jest głównie narzędziem negocjacyjnym wobec Stanów Zjednoczonych. Europa, przemysł europejski, również zbrojeniowy, bo chodzi o sprawy, które są potrzebne też przemysłowi obronnemu, jest trochę poboczną ofiarą tego konfliktu amerykańsko-chińskiego, ale trochę, i ten pogląd jest coraz mocniejszy w Brukseli, ale też w takich krajach jak Niemcy, Francja, Włochy, trochę jednak jest celem. Tutaj Chińczycy Te metale ziem rzadkich wydaje się, że też chcą wykorzystać jako narzędzie negocjacyjne w różnych sprawach z Komisją Europejską, która prowadzi coraz więcej postępowań antymonopolowych związanych z nieżytelnymi praktykami handlowymi.

Aż po ograniczenie ewentualne Chin i chińskich eksporterów, ograniczenie dostępu do wspólnego rynku, do rynku zamówień publicznych i tak dalej i tak dalej. No to jest taka w Brukseli hasło, broń atomowa jest nadużywana, ale to jest taki arsenał, który może być bardzo, bardzo bolesny. I na który jeszcze się nie zdecydowano, tak? No właśnie. Ale Macron był osamotniony. Macron był w tym osamotniony. Na razie komisarz Szewczowicz, a również Wunderland przekonują, że rozmowy z Chińczykami mają sens, że Unia Europejska Bruksela ma doświadczenia tego, że w tych rozmowach udaje się zawierać kompromisy i że należy jeszcze przez dłuższy czas postawić na tą drogę negocjacyjną, a nie atomową.

Część krajów oczekuje, że to Komisja Europejska i Unia Europejska przyjmie przepisy, które będą to regulować, ograniczać. Myślę, że skończy się bardziej na takich zaleceniach koordynacyjnych, bo wóz do tego, no na przykład w Belgii Czy we Włoszech, czy w Niemczech tymi kwestiami zajmują się nawet nie landy jak w Niemczech, czy regiony jak Belgii, lecz miasta. Więc teraz zwracanie się do Brukseli, żeby to rozwiązała na poziomie ogólnounijnym, no... Jest trudne politycznie, ale ta presja Parlamentu Europejskiego, przewodnicząca Metzola, która przewodniczący, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego tradycyjnie rozpoczyna szczyty Unii Europejskiej swoim przemówieniem. Ta presja jest ogromna na to, żeby instytucje unijne się tym mieszkalnictwem zajęły.

Mówimy tak, że jest dobrze, moim zdaniem, zwłaszcza jeśli skupić się, skoncentrować się na kwestiach obronności. Wiemy, że Unia Europejska jest skomplikowaną maszyną i kolejny szczyt i kolejny harmonogram, mapa drogowa Komisji Europejskiej Obronności, można się trochę w tym pogubić, to jest proces, który trwa i trwa i trwa i trudno ogłosić, że w którymś momencie jest przełom i że jest to, czego chcielibyśmy. Ale gdyby rok temu ktoś ze znaczących polityków w Brukseli powiedział, że startując od lutego 2025 roku Unia Europejska do października, listopada z finałem w grudniu tego roku dorobi się po pierwsze nowych Narzędzi finansowych, pożyczkowych, program SAFE wypracowanych tak naprawdę w pierwszym półroczu.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.