Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Polacy i Czesi. Dwie drogi, jeden finał

03.06.2026 ·55 min 25 s · 13 rozdziałów · 1 sponsor

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶⁠PATRONITE.PL⁠🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷⁠BUYCOFFEE.TO⁠🔷

0:05 · Wprowadzenie i paradoks historii 1

W kolejnym odcinku Podcastu Wojenne Historie witają was Kamil Kawalec i Norbert Bączyk. Ten podcast powstaje dzięki wsparciu naszych patronek i patronów, za co im bardzo dziękujemy. Jeżeli ty też uważasz, że nasze treści są tego warte, możesz dołączyć do tego grona i wesprzeć nas w serwisie patronite.pl Norbert, zaproponowałeś dzisiaj, żebyśmy porozmawiali o pewnym paradoksie dotyczącym losów polskich i Czechosłowacji w czasie II wojny światowej. No to na początek, co to za paradoks? Czesi poszli zupełnie inną drogą, myśmy poszli w kontekście II wojny światowej zupełnie inną drogą, ale o koniec końców i my i oni skończyliśmy dokładnie tak samo. To znaczy w drugiej połowie lat 40. XX wieku zarówno Polska jak i Czechosłowacja stały się komunistycznymi dyktaturami.

0:34 · Paradoks drogowe 1

I Stalin położył rękę i na Czechosłowacji, i na Polsce. A więc można by powiedzieć dwie zupełnie różne drogi, dwie zupełnie różne strategie, które zakończyły się jednak w tym samym komunistycznym, socjalistycznym obozie. Czyli niezależnie czy wybralibyśmy drogę naszą, czy wybralibyśmy drogę czeską, można tak konkludować, no to skończylibyśmy i tak w tym samym miejscu. No ale, no, suwa mi się w ogóle fundamentalne pytanie. Dlaczego te drogi Polski i Czechosłowacji w czasie wojny były tak diametralnie różne? No bo tak naprawdę mieliśmy tego samego wroga, czyli Niemcy. Mieliśmy tych samych sojuszników, mam tu na myśli głównie Francję. Obydwa nasze państwa zostały zniszczone przez Niemców, więc wydawać by się mogło, że powinno być między naszymi państwami więcej podobieństw niż różnic. A tak przecież nie było. Rzeczywiście Czesi w okresie międzywojennym poszli zupełnie inną drogą niż my i można zauważyć, że powstały w okresie międzywojennym tak naprawdę nieprzezwyciężalne różnice pomiędzy Polską a Czechosłowacją, że my byliśmy w jakimś zakresie zupełnie inni niż Czesi, że nasi przywódcy podejmowali odmienne decyzje,

1:33 · Doświadczenia 1918-1920 i sojusze 11

To jest taki czas, gdzie państwa małe i średnie mają chwilę dla siebie. Pierwsza wojna światowa kończy się rewolucjami w Niemczech, w Rosji, kończy się rozpadem, już o tym wspomniałem, Austro-Węgier, kończy się zupełnie nowym rozdaniem politycznym na obszarze Europy Środkowej. Pojawiają się na mapie nowe państwa niepodległe, takie jak Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Polska i właśnie Czechosłowacja. Zmienia się zupełnie struktura Serbii, późniejszej Jugosławii, bo do tego państwa zostają dołączone obszary Bośni, obszary Chorwacji. Węgrzy tracą Słowację i tak dalej. Zmieniają się granice Bułgarii, Rumunii, Turcji. No siłą rzeczy Związku Radzieckiego, który traci na rzecz państw niepodległych swoje najbardziej wysunięte na zachód obszary dawnej carskiej Rosji.

I okres międzywojenny to jest właśnie okres, gdzie państwa małe i średnie zyskują nieco oddechu. To jest okres, gdzie one się w ogóle odradzają. I dwa najważniejsze państwa niepodległe po I wojnie światowej to jest Polska i Czechosłowacja. To są dwa państwa, które zajmują szczególną pozycję także geograficznie. Polska Jest na linii zgniotu pomiędzy Rosją a Niemcami. Czechosłowacja z kolei można by powiedzieć jest bramą do kontroli nad Bałkanami leżącymi bardziej na południu. Jest takim państwem, które z racji swojego położenia oddziałuje i na Niemcy i na Polskę i na Austrię, a więc zajmuje niezwykle ważne strategiczne miejsce na mapie Europy. I my zajmujemy super ważne, strategiczne miejsce na mapie Europy i Czesi, Czechosłowacy także.

I nasze drogi do niepodległości są w jakimś zakresie i podobne i zupełnie odmienne. Dlatego, że Czesi byli w monarchii Habsburgów, w austriackiej monarchii Habsburgów stopniowo poddawani procesom germanizacji. Można by powiedzieć, że praktycznie wszyscy Czesi albo absolutna większość Czechów znajdowała się pod jednym zaborem, pod jednym obszarem, pod władztwem habsburskim i stopniowo ulegali Czesi germanizacji, podczas gdy Polska, choćby z racji rozmiaru, w pierwszej Polska była rozebrana aż przez trzy mocarstwa, więc my mamy procesy i germanizacyjne, i procesy rusyfikacji. My mamy różne doświadczenia czasów rozbiorowych, podczas gdy Czesi, jak powiedziałem, coraz bardziej krzepli w tym obszarze kultury.

Tam rozwinął się najważniejszy w całej monarchii Habsburgów przemysł ciężki. Czyli to, co na przykład było doświadczeniem Polaków z obszaru Śląska na terenie Niemiec, co poniekąd było w wymiarze modernizacji cywilizacyjnej doświadczeniem Polaków z Wielkopolski, ale nie było doświadczeniem Polaków z Królestwa Kongresowego, nie było doświadczeniem Polaków z Galicji, nie było doświadczeniem Polaków w zaborze rosyjskim, to Czesi w tej swojej drodze do pełnej nowoczesności, że tak ujmę, mieli nieco łatwiej. Ich historia dochodzenia do niepodległości nie była tak dramatyczna i kiedy w roku 1918 na arenie dziejów pojawiło się wolne państwo czeskie, czechosłowackie i wolne państwo polskie, no to z jednej strony ten bagaż doświadczeń był inny,

U nas Piłsudski porzucił państwa centralne, u nas na plan pierwszy wysunęli się tacy politycy jak Dmowski czy Paderewski, natomiast w Czechach takim politykiem symbolizującym drogę na niepodległości był Tomasz Masaryk, nazywany w Czechach ojcem niepodległości. No i Czesi, podobnie jak my, oparli się w dużej mierze na Francji. W 1918 roku Czesi opowiedzieli się po stronie zwycięskich państw. Antanty mieli, tak jak my, swoje wojska na obszarze Rosji, którą to Rosję ogarnął zamęt rewolucji i wojny domowej. Korpus Czechosłowacki, właśnie Korpus Czechosłowacki, odegrał bardzo dużą rolę w tej wojnie domowej. Potem został z Rosji ewakuowany. Czesi tworzyli swoje wojska także we Francji z myślą o walkach na froncie zachodnim, podobnie jak u nas niezwykle istotną rolę odgrywała błękitna armia generała Hellera, także tworzona przecież na obszarze Francji.

A więc te doświadczenia 1918 roku, 1919 roku mieliśmy w jakimś zakresie podobne w kontekście wyborów Opowiedzenia się po zwycięskiej stronie i to oczywiście przyniosło zarówno nam, jak i Czechom określone profity, bo nie tylko Polska, ale i Czechosłowacja w tej koncepcji Wilsona miała przecież odzyskać niepodległość. Państwa małe i średnie otrzymały od mocarstw zgodę na samostanowienie, ale mocarstwa oczekiwały pewnego podporządkowania się woli mocarstw. No i tutaj my i Czesi przyjęliśmy nieco inną strategię, bo o ile Czechów uważano za prymusów, Polacy i Czesi. Dwie drogi, jeden finał.

Kiedy Piłsudski w roku 1926 dokonał zamachu stanu, dokonał przejęcia władzy siłą, no to zaczął rozluźniać ten układ z Francją, natomiast Czechosłowacja była przez cały okres międzywojenny wiernym sojusznikiem Paryża. Tak jak my, tak i Czesi mieli odgrywać we francuskim systemie bezpieczeństwa europejskiego bardzo ważną rolę, ale Czesi odgrywali inną rolę niż my. My najpierw w 1918-1920 roku otrzymaliśmy od Francji olbrzymią pomoc materiałową pozwalającą na stworzenie Wojska Polskiego. A potem w roku 1921 zawarliśmy, jak wspomniałem, sojusz wojskowy z Francją, gdzie naszym zasadniczym zadaniem było szachowanie.

Z Serbami potem, z Królestwem Jugosławii. Innymi słowy, ta rola Czech jako stabilizatora francuskiego systemu bezpieczeństwa Europy Środkowej była nawet ważniejsza niż rola Polski. Do tego dochodziło to, że tak naprawdę przemysł w Polsce, przemysł ciężki, trzeba było w dużej mierze zbudować od zera z pomocą francuskich pożyczek, Podczas gdy potężna gospodarka, relatywnie potężna, nowoczesna gospodarka czeska była już na miejscu i tam francuskie inwestycje padały na bardziej podatny grunt. Dla Francuzów czeski aliant był o tyle cenniejszy, że nie tylko szachował Niemców, Węgrów, Austriaków, nie tylko był spoiwem małej Ententy, ale także w wymiarze przemysłowym był o wiele bardziej atrakcyjny niż my.

I to też skutkowało na przykład tym, że francuskie wpływy wojskowe w Czechosłowacji i w armii czechosłowackiej były nieporównywalnie większe niż w armii polskiej. Dość powiedzieć, że o ile na przykład my często nie chcieliśmy się słuchać francuskiej misji wojskowej i rad Francuzów, o tyle Czesi słuchali się Francuzów bardzo i do roku 1926 to francuscy generałowie byli dowódcami czeskiego sztabu generalnego. Czyli w jakimś zakresie Czesi wyszli na większą autonomię, samodzielność wojskową dopiero w roku 1926, ale te przyjazne relacje z Francją były podtrzymywane stale do roku 1938 i to zostało podkreślone jeszcze Sojuszem Wojskowym z roku 1924, w jakimś zakresie też wzmocnione to zostało pełnymi porozumieniami Małej Antanty z roku 1933.

To znaczy ten system bezpieczeństwa oparty na Francję oddziaływał na kawałek Europy, a nie dotyczył tylko samej Czechosłowacji. Dwie drogi, jeden finał. Byli też wrogami Zachodu, natomiast nie wszyscy wrogowie nas, Polaków, czyli patrz ZSRR, byli oczywistymi wrogami dla Zachodu. Więc wytworzyła się taka specyficzna sytuacja powiedzmy wzajemnej rywalizacji, kto jest ważniejszy w środkowej Europie, Polska czy Czechosłowacja. W tym systemie bezpieczeństwa okresu międzywojennego, w tym systemie, kiedy łapaliśmy oddech.

No i to od razu skazywało nas na kurs kolizyjny, wzajemny kurs kolizyjny. Dlatego, że jeszcze doświadczenia XIX-wieczne i mentalność XIX-wieczna zarówno Czechów jak i nas powodowała, że wzajemnie nie przepadaliśmy za sobą. My uważaliśmy Czechosłowację potem za państwo sezonowe, a Czechosłowacy, a zwłaszcza czescy politycy na czele z Tomaszem Masarykiem i ministrem spraw zagranicznych, wieloletnim ministrem spraw zagranicznych Edwardem Beneszem uważali nas za państwo sezonowe. A czy Masaryk dopuszczał jakąś możliwość porozumienia z Polską? On nas nie lubił. Był polakofobem, ponieważ uważał, że mamy mentalność imperialną. Że nie ma między nami a Rosjanami w tym sensie różnicy, że my jesteśmy biedni, bo jesteśmy pod ich butem, ale gdyby się role odwróciły, to byśmy traktowali tą drugą stroną dokładnie tak samo.

14:16 · Różnice polityczne i relacje z ZSRR 3

Uważał, że polskie ambicje odzyskania dawnych wpływów, dawnej pozycji Rzeczypospolitej będą zagrażały interesom Czechosłowacji. Mieliśmy z Czechami spory graniczne o na przykład Śląsk Cieszyński i Masaryk nie wahał się sięgnąć po argument siły, a nie po siłę argumentu, czyli po prostu Czesi na nas napadli w sposób lokalny w roku 1919 i czeska dyplomacja niezwykle nam szkodziła w roku 1920, kiedy my zmagaliśmy się z bolszewicką nawałą. Te lata 18 jeszcze, ale 1919 i 1920, walka o granice, kwestie Śląska Cieszyńskiego, niezwykle zatruły relacje wzajemne.

To znaczy Masaryk podchodził do nas dokładnie tak samo, jak Piłsudski podchodził do Rosji bolszewickiej. Najlepiej rozbić bolszewicką Rosję, aby ona nie stała się potężna, A jak nie, no to wyrwać je jak najwięcej, mówił Piłsudski. A Masaryk mówił, należy dążyć do rozbicia Polski, bo jeżeli stanie się zbyt potężna, to może zagrodzić naszej niepodległości. I miał rację w kontekście 1938 roku, ale sam na nas napadł, można tak powiedzieć wcześniej. A jeżeli nie da się jej rozbić, to jest Polski, to osłabić ją należy jak najmocniej. I państwem, które próbowało pogodzić te zwaśnione strony, byli Francuzi, którzy przecież de facto mieli olbrzymi wpływ i na decyzje w Warszawie i w Pradze. Ale Francuzi zdołali wyhamować wzajemne antagonizmy, osłabić je, ale nie zdołali ich całkowicie wyciszyć.

Z tymi Węgrami, które były śmiertelnym wrogiem Czechosłowacji. A Czesi wyrywali nam z rąk, w cudzysłowie, Rumunów, my ciągnęliśmy Rumunów w swoją stronę. Rumunia ciążyła ku Czechosłowacji ze względu na antagonizmy z Węgrami, ciążyła ku nam ze względu na zagrożenie rosyjskie, radzieckie. Czyli dwa najsilniejsze państwa, które wyłoniły się po I wojnie światowej w Środkowej Europie. Polska z racji wielkości geograficznej i liczby obywateli, a Czechy z racji pozycji i z racji potężnego przemysłu. Z racji niezwykłego zaawansowania np. przemysłu zbrojeniowego czy szerzej przemysłu maszynowego. Te dwa państwa rywalizowały ze sobą o prymat w środkowej Europie, będąc jednocześnie państwami we francuskim układzie bezpieczeństwa tejże Europy. Ale czy Czesi podobnie jak my w swoim państwie mieli tak samo dużo problemów z mniejszościami narodowymi?

18:11 · Antagonizmy i relacje z Francją 2

Natomiast z perspektywy Pragi, no Praga w jakimś zakresie nie miała nic przeciwko ukraińskim dążeniom, może nie niepodległościowym, ale autonomicznym. Oczywiście przechodziło określone fluktuacje w czasie, ale Czechosłowacja była zapleczem dla ukraińskich nacjonalistów w Polsce. My, jak już powiedziałem, byliśmy przeciwko Rosji. A Czechosłowacja uważała, że dobre relacje z Rosją są pożądane ze Związkiem Radzieckim. Nie miała z tym żadnego problemu. Nasi opozycyjni, na przykład politycy, prześladowani przez sanację, znajdowali na przykład oparcie w Czechach. Stopniowo te antagonizmy nie słabły. One utrzymywały się, raz zasiane sporem granicznym, wojną, walkami o Śląsk Cieszyński, o pogranicze słowacko-polskie,

Polacy i Czesi. Haubice na ten przykład polowe, czy ciężkie moździerze, no to była broń czeska w Wojsku Polskim. Bardzo ważną rolę odgrywały też na przykład czeskie zakłady przemysłowe na terenie Polski. Na przykład związane z budową silników lotniczych. Dlatego, że czeski przemysł był powiązany kapitałowo z francuskim. No i koło się zamykało. Czesi i Polacy mieli wspólnego sojusznika Francję, ale sami żyli jak pies z kotem.

21:45 · Wspólne zagrożenie Niemcami 1

Norbert, ale dlaczego w obliczu niemieckiego zagrożenia, którego nasi i czescy politycy byli przecież bardzo świadomi, nie utworzyliśmy wspólnego, skierowanego przeciwko Niemcom, frontu polsko-czechosłowackiego? Marszałek Śmiły Rydz, który w międzyczasie uciekł z Rumunii na Węgry, on dyktował swoim współpracownikom takie poglądy, już post factum, z perspektywy czasu, dlaczego nie. Na przykład w opinii Śmiłego Rydza było tak, Polska a Czechy to fragment publikacji, Śmigłego Rydza o tym, czy można było uniknąć klęski w roku 1939. Poglądy Rydza były potem po wojnie już publikowane na łamach prasy emigracyjnej. Śmigły w swojej opinii pisał tak. Opinia polska często zadaje sobie pytanie, to jest rok 1941,

22:05 · Antagonizmy polsko-czeskie w kontekście zimy 30-38 6

Opinia polska często zadaje sobie pytanie, czy gdyby inaczej ułożyły się stosunki z Czechami, gdyby Polska i Czechosłowacja utworzyły solidarny front antyniemiecki, czy zdołałoby to zahamować dynamizm niemiecki i wpłynąć na bieg wydarzeń. Skoro zaś do współdziałania tego nie doszło, to jakie złożyły się na to przyczyny? I Śmigły odpowiada w ten sposób. Jeszcze w latach przed wojną światową 1914 roku Czechy rozpoczęły swą panslawistyczną politykę widząc w Rosji jako w największym słowiańskim państwie naturalną przewodniczkę słowiańszczyzny. Rosja chętnie brała na siebie tę rolę, a Czesi już wtedy uważali się za naród bardziej powołany do tej akcji niż Polska. Wypływało to prawdopodobnie z faktu, że Polska i Rosja od wieków I to jest oczywiście opinia Śmiłego Rydza.

I rzeczywiście wielu czeskich polityków, przede wszystkim ten najważniejszy, Tomasz Masaryk, oni uważali się za może nie tyle co lepszych. Co za bardziej zachodnich, o ile np. kadra Armii Czechosłowackiej była jednak co do zasady przyjaźnie nastawiona do Wojska Polskiego. O tyle czołowi czescy politycy nie. No i Śmigły w roku 1941 pisał jeszcze coś takiego. Tendencje te zarysowują się bardzo wyraźnie już w czasie konferencji pokojowej w Wersalu, gdzie Czesi zdobywają sobie duży wpływ kosztem Polski. Dość wspomnieć o chęci zagarnięcia całego Śląska Cieszyńskiego, a gdy się to nie udaje, wyznaczony zostaje plebiscyt. W styczniu 1919 roku Czesi napadają podstępnie na wschodnią część Śląska Cieszyńskiego, zapędzając się aż pod Skoczów.

Polska będąca w stanie wojny z Rosją dąży do ugody i zmuszona jest przyjąć jako granicę rzekę Olzę, Sam Masaryk przekonany jest wtedy, że Polska wojny 1920 roku z Rosją nie wygra. Że jest tylko państwem sezonowym i że wiązać się z nią zbytnio nie warto, zwłaszcza gdy się ma za sprzymierzeńca Francję, małą Ententę i duże możliwości porozumienia się z Rosją pod auspicjami Francji, co oczywiście odbyć się mogło tylko kosztem Polski. Ta polityka początkowo Masaryka, a później Benesza zaciążyła nad stosunkami polsko-czeskimi. Tutaj śmigły odnosi się do tego, że Tomasz Masaryk, on był prezydentem aż do roku 1935.

On nadawał ton czeskiej polityce, polityce także międzynarodowej, między 1918 a aż 1935 rokiem. A potem zastąpił go Edward Benesz, do roku 1935, jak powiedziałam, minister spraw zagranicznych, a potem prezydent Czechosłowacji. I zarówno Masaryk jak i Benesz prowadzili politykę wyraźnie nam niechętną. Ta polityka chociażby charakteryzowała się tym, że w Czechach podjęto próbę wynaradawiania Polaków, to znaczy starano się ograniczać prawa i tożsamość polskiej mniejszości na wspomnianym Śląsku Cieszyńskim. To budziło antagonizm i wywoływało nasz opór. Nasz Oddział II Wywiadowczy Sztabu Głównego w odpowiedzi na koncepcję wynaradowiania czy agresywnej polityki czeskiej na obszarach mniejszości polskiej, no instalował na przykład komórki wywrotowe, komórki sabotażowe, których na przykład celem w połowie lat 30. było wysadzanie czeskich pomników czy niszczenie czeskiej symboliki narodowej na obszarach Śląska Cieszyńskiego.

A więc obie strony grały twardo i obie strony nie grały specjalnie na porozumienie, ale dalej śmigły. Na terenie Ligi Narodów Benesz przez dłuższy czas ma lepszą pozycję niż Polska, a na wewnątrz Czesi prowadzą wynaradawiającą politykę w stosunku do Polaków na Zaolziu. Ponadto Iredenta Ukraińska znajduje dla siebie wygodny azyl w Czechach, skąd prowadzi swoją działalność na terenie Polski. W Pradze istnieje Uniwersytet Ukraiński, mniej dla nauki, a bardziej jako schronienie dla ruchu ukraińskiego i antypolskiego. Od czasu do czasu Polska posyła noty, ale otrzymuje odpowiedzi więcej niż niewystarczające. Tym niemniej przed 1930 rokiem, twierdzi Śmigły, i jeszcze później ze strony polskiej zostały poczynione próby nawiązania bliższych stosunków. Próby te trafiały na życzliwy grunt w armii czeskiej, a katastrofa Żwirki i Wigury dała okazję do bardzo serdecznej manifestacji ze strony tej armii.

Mimo tych objawów polityka czeska nie odchodzi ani na krok od swych tradycyjnych założeń, a mianowicie z jednej strony opiera się na gwarancjach francuskich, Z drugiej strony ciąży zawsze ku Rosji, widząc w niej dla siebie stałe oparcie i marząc o wspólnej granicy z Rosją przez Małopolskę Wschodnią. I dalej według Śmigłego. Po przyjściu do władzy Hitlera, kiedy marszałek Piłsudski opukuje Europę, to znaczy bada, sprawdza, aby zorientować się, gdzie są siły, które byłyby skłonne do wspólnego działania z Polską, Benesz nie zmienia swego stanowiska, mimo wyraźnej skłonności ze strony polskiej. Na przeszkodzie stały tutaj dwie sprawy, zasadniczo inny stosunek do Rosji, tradycyjnego wroga Polski, zawsze ewentualnego sprzymierzeńca Czech oraz sprawa mniejszości polskiej w Czechach, której wynarodowianie leżało w zasadach czeskiej polityki wewnętrznej.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.