Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Droga do Centralnego Okręgu Przemysłowego

10.12.2025 ·48 min 29 s

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie⁠Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Żeby Polska na wojnę z Niemcami, jeżeli do takiej wojny dojdzie, poszła u boku zachodnich sojuszników. Ale Piłsudski zmarł w maju 1935 roku. Wkrótce wielu jego najbliższych współpracowników zostało wyautowanych z głównego nurtu życia politycznego. Władzę w Polsce w jakimś zakresie przejmował teraz Triumvirat, prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki, generalny inspektor sił zbrojnych Edward Śmigły-Rydz i minister spraw zagranicznych Józef Beck. Człowiekiem Mościckiego był wicepremier i minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski, ale w dużej mierze władza spoczywała w rękach armii. Ministrem spraw wojskowych był generał Tadeusz Kasprzycki, premierem generał Felicjan Sławój-Składkowski.

a przede wszystkim tzw. sekretariat Komitetu Obrony Rzeczypospolitej, czyli tzw. sekor. I kierownikiem sekretariatu był jeden z zastępców szefa sztabu głównego, generał brygady Tadeusz Malinowski. I tak naprawdę na jego barki złożono konieczność wykreowania dla decydentów całego obrazu państwa. On miał dać rekomendacje, co jest, czego nie ma i co należy zrobić. Bo o ile np. taki Komitet ds. Uzbrojenia i Sprzętu zajmował się tylko pozyskiwaniem konkretnych modeli uzbrojenia na rzecz wojska, o tyle ludzie z SECOR-u musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, a skąd wziąć taką armatę? Skąd wziąć taki samolot? Skąd wziąć amunicję? Jak np. wojsko chciało mieć określone wyposażenie, odpowiednie zapasy, liczyło czas mobilizacji przez liczbę pociągów na danym obszarze, to sekor, ludzie z sekoru musieli to wszystko pokazać, musieli to wszystko obliczyć.

W każdym ministerstwie znajdowały się komórki wojskowe z oficerami w tychże ministerstwach, którzy przygotowywali raporty o stanie danej gałęzi gospodarki w perspektywie wojny. To spływało do Sekoru i budowało szeroki obraz państwa. Armia miała za zadanie zbudować sobie obraz państwa. To, że do 1939 roku niewiele nam z tego wyszło, to jedno, ale podjęliśmy taki wysiłek, ale to, że podjęliśmy taki wysiłek, to drugie. Można by w jakimś zakresie powiedzieć, że generał brygady Tadeusz Malinowski odpowiadał za gospodarcze przygotowanie całej Polski do wojny. Ale on miał możliwość podejmowania jakichkolwiek kluczowych decyzji? On nie miał możliwości wydawania dekretów czy coś takiego, ale on przedkładał Stachiewiczowi, a przede wszystkim Śmigłemu Rydzowi, raporty i rekomendacje, które w sposób fundamentalny wpływały na sposób myślenia także operacyjnego marszałka Śmigłego Rydza.

Więc wojna z Niemcami była dla nas czymś o wiele straszniejszym, czymś o wiele gorszym. Stąd decyzja o budowie COP. I stąd COP nabierał takiego przyspieszenia w 1936-1937 roku. Nierozerwalnie jest to związane ze zmianą władzy w Polsce i nierozerwalnie jest to związane z działaniami Hitlera na arenie tak międzynarodowej, jak i wewnętrznej. I Śmigły przyjmował kampanię w roku 1939, tak jak ją przyjmował, właśnie mając z tyłu głowy raporty Malinowskiego i mając z tyłu głowy świadomość, że jeżeli armia... wyjdzie w pole, stanie do bitwy dopiero na linii Wielkich Rzek, że oddamy cały zachód kraju, no to z tymi zapasami, jakie mamy, możemy toczyć wojnę dwa miesiące i będziemy musieli się poddać, bo skończy się nam amunicja, w miastach skończy się węgiel, nie będzie prądu i wojna tak czy inaczej będzie niemożliwa.

Te analizy, te tabele, te słupki, te wykresy, które trafiały potem na biurko marszałka Śmigłego Rydza. W powiązaniu z tymi raportami generałów. którzy tworzyli studia do planu wojny z Niemcami. Jak generał Kutrzeba w 1938 roku przedkładał kolejne studium, ja kiedyś opisywałem te plany, to on opisywał tam, że w zakresie przemysłu, gospodarki ta przewaga niemiecka jest tak wielka, że nie da się jej nawet określić cyframi. Ale marszałek Śmigły-Rydz tych cyfr żądał. i je od generała Malinowskiego dostawał. Mał pełną świadomość przewagi absolutnej nieprzyjaciela. W wojsku pojęcie przewagi absolutnej występuje wtedy, kiedy jedna ze stron posiada coś, czego druga w ogóle nie ma. Jeżeli ktoś ma jedną armatę, a ktoś ma ich tysiąc, to ta przewaga nie jest absolutna, tylko wynosi tysiąc do jednego, ale w praktyce jest absolutna.

I niemiecka gospodarka także w teorii nie miała przewagi absolutnej, a w praktyce jak najbardziej. I wtedy wojsko analizowało każdy aspekt gospodarki. A kiedy generał Malinowski i jego sekretariat przedstawili marszałkowi Rydzowi pierwsze raporty, pierwsze efekty swojej pracy? Od roku 1936 marszałek Śmigły Rydz dostaje całą serię różnego rodzaju właśnie raportów o stanie wojska, o przyszłym polu walki, o potrzebach, o gospodarce. I to jest ściśle powiązane z COP. Ten COP musi powstać z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze dlatego, że nawet jakbyśmy chcieli kupować broń za granicą, to nikt nam jej nie sprzeda. Związek Radziecki i Niemcy broni nam nie sprzedadzą, bo gromadzą ją dla siebie i w praktyce przeciwko nam, a Francja i Wielka Brytania nie ma czego nam sprzedać.

Pitnym alkoholem. Ta produkcja spirytusu jest w Niemczech 20 razy większa niż w Polsce, ale całkowicie obezwładnia produkcję energii elektrycznej. Niemiecka przewaga wynosi 20 do 1. Wytop surówki, a więc w zakresie produkcji metalowej. W Polsce 500-600 tysięcy ton. W Niemczech 15 milionów i rośnie. Stal. Milion ton w Polsce, 18 milionów w Niemczech. Na każdym polu, w zakresie produkcji włókienniczej, chemicznej, metalowej, energetycznej, wszędzie te dysproporcje idą w setki, a nawet w tysiące procent. Zastępca generała Stachiewicza, generał Malinowski, przedkłada taki dokument przygotowania gospodarki w Niemczech, ZSRR i Polsce do potrzeb czasu wojny. I to jest dokument przygotowany przez Biuro Wojskowe Ministerstwa Przemysłu i Handlu.

Oczywiście można przenieść całą produkcję przemysłu ciężkiego, chemicznego, farmaceutycznego do Chin. Będzie i taniej, i z większym zyskiem. Do momentu, kiedy będziemy mieli dobre relacje z Chinami. Hitler chce wojny, więc za nic ma rachunek ekonomiczny. Macie robić z niskiej jakości ród, które macie na miejscu. Importujemy przed wojną, gromadzimy zapasy, ale jak przyjdzie wojna, będziemy pracować na tym, co mamy, mówi Hitler. No i generał Malinowski, oficerowie w Polsce także konkludują, no importujemy, to jest lepsze na czas pokoju, ale jak przyjdzie wojna, my musimy rozbudować własne, bo jak przyjdzie wojna, na własnym będziemy musieli się opierać. Musimy inwestować w COP, musimy tworzyć zapasy surowców. I oczywiście jest tak, że nie da się wszystkiego postawić w kraju.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.