Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Droga do Centralnego Okręgu Przemysłowego

10.12.2025 ·48 min 29 s

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie⁠Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Nasi decydenci nie za dobrze orientowali się w sprawach operacyjnych nowoczesnej armii, mimo że byli generałami, ale całkiem przytomnie mieli świadomość tego, że wojnę toczy państwo. A to oznaczało, że przygotowanie państwa daje gotowość do wojny, nieprzygotowanie państwa nawet przy nowoczesnych siłach zbrojnych wojnę uniemożliwia. Nie mieliśmy wiedzy ile czasu nam zostało, ale mieliśmy pełną świadomość tego, że jeżeli Hitler w pewnym momencie podejmie wojnę z mocarstwami zachodnimi, To oznaczało, że my prędzej czy później staniemy do walki przeciwko Niemcom u boku Anglii i Francji. Taki mieliśmy zamiar, taki mieliśmy plan, taka była wykładnia strategiczna, którą zostawił swoim oficerom marszałek Piłsudski.

I powołanie Wehrmachtu, dekrety Hitlera z marca i z maja 1935 roku. Wkroczenie do Nadrenii w marcu 1936 roku. Były w naszym kierownictwie państwa dzwonkami alarmowymi. No ale w gruncie rzeczy do roku 1935 Piłsudski trzymał karty przy orderach. W praktyce nikt poza marszałkiem i jego najbliższym otoczeniem nie miał zielonego pojęcia w jakiej sytuacji znajduje się państwo polskie, jak jest słabe, na jak wątłych podstawach funkcjonuje. Stąd ludzie tacy jak śmigły ryc. Oni zaczęli wtedy grać swoją grę na przejęcie władzy w państwie, na konsolidację władzy, no i podjęli decyzję o pewnych reformach.

Że skoro autorytarny, totalitarny, bezwzględny, okrutny Związek Radziecki zbroi się i przekształca jak szalony... Że skoro w Niemczech umarła demokracja, a nowy tyran Adolf Hitler prowadzi gigantyczne zbrojenia, to być może w Polsce bardziej autorytarna władza ułatwiej sobie poradzi z przygotowaniami państwa do wojny. I były takie dwa symbole w roku 1936 ze strony Mościckiego. Po pierwsze, Mościcki wydał dekret w maju 1936 roku. gdzie powołano niezwykle ważną instytucję, Komitet Obrony Rzeczypospolitej, a potem jesienią 1936 roku Mościcki awansował Śmigłego na marszałka i dał mu buławę. Zresztą ku osłupieniu większości kadry Wojska Polskiego.

Więc wojna z Niemcami była dla nas czymś o wiele straszniejszym, czymś o wiele gorszym. Stąd decyzja o budowie COP. I stąd COP nabierał takiego przyspieszenia w 1936-1937 roku. Nierozerwalnie jest to związane ze zmianą władzy w Polsce i nierozerwalnie jest to związane z działaniami Hitlera na arenie tak międzynarodowej, jak i wewnętrznej. I Śmigły przyjmował kampanię w roku 1939, tak jak ją przyjmował, właśnie mając z tyłu głowy raporty Malinowskiego i mając z tyłu głowy świadomość, że jeżeli armia... wyjdzie w pole, stanie do bitwy dopiero na linii Wielkich Rzek, że oddamy cały zachód kraju, no to z tymi zapasami, jakie mamy, możemy toczyć wojnę dwa miesiące i będziemy musieli się poddać, bo skończy się nam amunicja, w miastach skończy się węgiel, nie będzie prądu i wojna tak czy inaczej będzie niemożliwa.

A więc z tych dokumentów Niemcy przedstawiane są zawsze jednoznacznie. Hitler idzie na wojnę. I to są raporty właśnie z roku 1936. Nie trzeba jeszcze Anschlussu, nie trzeba Monachium, nie trzeba Wolnego Miasta Gdańsk. Niemcy po prostu szykują się do wojny, tego nie da się ukryć. I marszałek, najpierw generał, potem marszałek Śmigły-Ryc ma to czarno na białym w 1936 roku. Pisze się w raporcie dla ministra i dla marszałka, że Niemcy mają niedobory w zakresie ród żelaznych. Niedobór ród żelaznych. To cytat. Rozmieszczenie pokładów niekorzystne, południowo-zachodnie Niemcy. Ruda niskoprocentowa, lecz z domieszką manganu, zatem dogodna dla hutnictwa. Spadek wydobycia rudy tłumaczy się utratą po wojnie dużych pokładów rudy i do roku 1933 złą koniunkturą, to oczywiście chodzi o Niemcy, i kalkulacją czysto gospodarczą.

Oczywiście można przenieść całą produkcję przemysłu ciężkiego, chemicznego, farmaceutycznego do Chin. Będzie i taniej, i z większym zyskiem. Do momentu, kiedy będziemy mieli dobre relacje z Chinami. Hitler chce wojny, więc za nic ma rachunek ekonomiczny. Macie robić z niskiej jakości ród, które macie na miejscu. Importujemy przed wojną, gromadzimy zapasy, ale jak przyjdzie wojna, będziemy pracować na tym, co mamy, mówi Hitler. No i generał Malinowski, oficerowie w Polsce także konkludują, no importujemy, to jest lepsze na czas pokoju, ale jak przyjdzie wojna, my musimy rozbudować własne, bo jak przyjdzie wojna, na własnym będziemy musieli się opierać. Musimy inwestować w COP, musimy tworzyć zapasy surowców. I oczywiście jest tak, że nie da się wszystkiego postawić w kraju.

Chcieliśmy to zmienić, ale się nam nie udało. Rozpoczęliśmy drogę ku centralnemu okręgowi przemysłowemu, ale Hitler był szybszy i w roku 1939 uderzył na nas jako na państwo polskie, które w gruncie rzeczy znajdowało się w tak samo niekorzystnej sytuacji jak w roku 1936, kiedy rozpoczęliśmy kolejny etap przygotowań do obrony. Dziękujemy, że byłeś z nami do końca tego odcinka. Odwiedź nas na Facebooku, Instagramie, Twitterze lub TikToku. Wszędzie tam znajdziesz nas wpisując Podcast Wojenne Historie. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.