Mentionsy Mentionsy
Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo

Hrabia Monte Christo. 37. Katakumby Świętego Sebastiana

27.07.2025 ·33 min 15 s

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Pan Pastrini, który przywykł, że jadali razem, zapytał o przyczynę nieobecności Alberta. Franz odpowiedział tylko, iż towarzysz jego otrzymał przedwczoraj zaproszenie na dzisiejszy wieczór. Nagłe zagaśnięcie, makoletti, ta ciemność, która zastąpiła światło, cisza, co nastała po wrzawie, pozostawiły w duszy Franz'a jakieś przygnębienie, niewolne od niepokoju. Zjadł więc obiad w milczącym nastroju, mimo profesjonalnej opiekuńczości hotelarza, który kilka razy przychodził zapytać, czy Franz czegoś nie potrzebuje. Franz postanowił czekać na Alberta, jak tylko można, najdłużej. Kazał przygotować powóz dopiero na jedenastą, prosząc pana Pastriniego, by natychmiast go zawiadomił, jeżeli Albert przybędzie do hotelu.

— Dlaczego? — Ekscelencja zrozumie, przeczytawszy list. — Więc będzie pan czekał tutaj? — Naturalnie. Franz wszedł do hotelu. Na schodach spotkał imć Pastriniego. — I co? — zapytał. — Ale o co chodzi? — spytał Franz. Widział się pan z człowiekiem, który przyszedł do pana w imieniu pańskiego przyjaciela? — Tak, i dał mi właśnie ten list. Proszę, niech pan każe u mnie zaświecić. Hotelarz skinął na służącego, aby podszedł ze świecą przodem. Nie uszło uwagi Franza, że imć Pastrini był mocno wystraszony, co go jeszcze bardziej skłoniło do natychmiastowego przeczytania listu. Zbliżył się zatem do świecy, gdy ją tylko zapalono i rozłożył papier. List był napisany ręką Alberta i przez niego podpisany. Franz przeczytał go dwakroć, tak dalece zaskoczyła go treść listu, a brzmiała następująco.

Brakowało zatem blisko 800 piastrów do całkowitej sumy. Franz mógł wprawdzie w podobnym wypadku liczyć na grzeczność panów Torlonia. Już się więc wybierał z powrotem do pałacu Bracciano, gdy nagle w głowie zajaśniała mu pewna myśl. Przypomniał sobie hrabiego de Monte Christo. Już miał posłać po pana Pastriniego, gdy hotelarz sam pojawił się w drzwiach. – Drogi panie Pastrini, – zapytał żywo, – jak pan sądzi, czy hrabia jest u siebie? – Jest, ekscelencjo, tylko co powrócił. – A zdążył się już położyć? – Wątpię. – Racz więc pan zadzwonić do jego drzwi i zapytać, czy mógłbym do niego przyjść. Imć Pastrini spiesznie spełnił prośbę Fransa, wrócił w pięć minut później. Pan hrabia czeka na waszą ekscelencję. Franz przeszedł przez klatkę schodową.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.