Hrabia Monte Christo. 34. Nieznajomy
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Zasnął dopiero nad ranem i obudził się bardzo późno. Albert jako prawdziwy Paryżanin zdążył już poczynić przygotowania na wieczór. Zarezerwował przez posłańca loże w Teatrze Argentina. Franz zamierzał napisać wiele listów do Paryża, oddał więc Albertowi powóz na cały dzień. O piątej Albert powrócił. Złożył wszystkie swoje listy polecające, otrzymał mnóstwo zaproszeń na wieczory i pooglądał Rzym. Na to wszystko wystarczył mu jeden dzień. Zdążył nawet dowiedzieć się, jaką sztukę będą grali w teatrze i jacy aktorzy wystąpią. Wystawiano Parisine z Cosellim, Morianim i panią Specz w rolach głównych. Nasi młodzieńcy nie byli więc, jak widzimy, tak bardzo pechowi.
— Nie, raczej umysły — odpowiedział poważnie Frans. — I jakże powzięliście do siebie tę sympatię? — Podczas przechadzki po koloseum, takiej, jaką my też odbyliśmy. — Przy świetle księżyca? — Tak. — Byliście sami? — No tak. I rozmawialiście o zmarłych. Ach, toście się dopiero bawili, zawołał Albert. Cóż, zapewniam cię z mojej strony, że jeżeli będę miał kiedykolwiek szczęście być przy boku pięknej hrabiny w czasie takiej przechadzki, będę z nią mówił tylko o żywych. No i być może nie postąpisz najmądrzej. A tymczasem przedstawisz mnie, jak przyrzekłeś? Zaraz, niech zapadnie kurtyna. O diabła, jaki długi ten pierwszy akt. Posłuchaj finału. Jest prześliczny, a Coselli cudownie to śpiewa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!