Mentionsy Mentionsy
Herra On Air
Herra On Air

Adam Fidusiewicz – o byciu sobą mimo oczekiwań

31.10.2025 ·1 godz 26 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Nie odcina się od tego, co było, ale też nie próbuje nikomu nic udowadniać. Zamiast budować na tym, jak był postrzegany, wybiera to, co naprawdę jest mu dziś bliskie. Wybiera to, co z nim współgra i mówi o tym z perspektywy, która nie przyszła od razu, ale przyszła na czas.

No nie sposób się nie zgodzić z tym. Po co ci motocykl? Motocykl mi jest po to, żeby poruszać się nim. Motocykl mi jest po to, żeby omijać korki. Motocykl mi jest po to, żeby spełnić moje łopięce marzenia, bo kiedyś ciocia mi zabroniła jeździć motocyklem. Powiedziała, nie będziesz jeździł motocyklem, Adaś. Nie będziesz. To jest zbyt niebezpieczne, więc nie jeździłem. motocykl jest mi po to, proszę tutaj, przygotowałeś mi bardzo ładną podkładkę z Harley'em Davidsonem. To jest właśnie ten motocykl, który ostatecznie kupiłem u Jacka Motocyklisty.

Chyba też podoba mi się stylowa motocyklowa. Zawsze podobały mi się... Zawsze mi się Ramoneski na przykład podobały. Teraz jest boom na... Modowy boom na Ramoneski. A ja od zawsze też je lubiłem. I... Tylko jak je nakładałem, to miałem takie trochę poczucie, że a, nakładam, udaję. Udaję motocyklisty, a nawet nie mam motocykla, a nawet nie mam prawa jazdy na motocykle. Więc jestem takim... niepełnoprawnym właścicielem Ramoneski i dlatego rok temu pomyślałem, nie, dobra, chcę się wreszcie, chcę zrobić to, chcę mieć prawo noszenia Ramoneski. I tak zrobiłem. Daje mi to też, a lubiłem jeszcze oglądać Terminatora i w Terminatorze Arnold Schwarzenegger miał dobrą stylówę i też jeździł właśnie Harley'em i pomyślałem, jak bardzo bym chciał właśnie mieć coś takiego, tak sobie jechać.

45:03 · Lenego Krawica 3

Nie, nie, raczej nie. Raczej nie. A motocykliści tak robią. I ten znajomy, pan Lee, twierdzi, że każdy powinien być motocyklistą, żeby zobaczyć, jak to jest wejść w środowisko, gdzie ludzie są sobie życzliwi i mogłoby czegoś nauczyć. Ty też jeździłeś na motocyklu? Mało tego, 13 lat pracowałem dla Harley'a. Co ty mówisz? I dlatego masz to? Dlatego mam to i bardzo dużo innych rzeczy Harley'owych, ale na Harley'u też jeździłem bardzo długo. Ale super! Ale super, no. Jesteśmy kolegami Harley'owcami? Jesteśmy kolegami Harley'owcami. A skąd brałeś Harley'e? Zewsząd. Nie, jakby najczęściej z firmy Arrow z Katowic.

I czemu tam akurat? Bo byli najrzyczliwsi i najmilsi ludzie. Okej. I rozumieli mnie dość dobrze, moje fantazje motocyklowe i to, czego oczekuję od tego, że chcę mieć zawsze ten motocykl trochę bardziej przerobiony niż mniej. Super. I have jack motorcycles. A to były czasy, kiedy przerabianie motocykli nie było taką bardzo oczywistą rzeczą. Serio? Nowych. Wow, wow, wow, wow. No to ja, powiem ci, że ja have jack motorcycles nabyłem mojego Harley'a i I są bardzo w porządku. Na przykład teraz było święto, Boże Ciało, i zdałem sobie sprawę, że mam niski poziom oleju. I mimo tego, że napisałem maila w Boże Ciało, licząc, że odpiszą za jakiś czas, odzwonił do mnie Oliver i powiedział, stary, jak masz potrzebę, to wpadaj, jesteśmy akurat tutaj, dolejemy ci.

I wow, serio? Dobra. No i dojechałem. I też było fajnie. Bo motocykliści są w porządku. Będę... ciągnął beki z najbardziej oklepanego żartu o Harley'ach. Powiedz proszę, powiedz. O Harley'ach, że generalnie jakby niski poziom oleju to w ogóle generalnie jest normą w Harley'u. Tak mówią, nie? Ciągle wycieka. Ciągle wycieka, więc jakby tutaj ciężko jest coś... Myślałem, że inną bekę masz z Harley'owców. Nie, nie mam żadnej. W dużej mierze jakby pewnie w tej chwili już dwa warszawskie hogi to moi koledzy, pewnie większą część polskich też znam, więc tak długo tam byłem w tym miejscu. Pewnie kiedyś wrócę, na razie nie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.