Adam Fidusiewicz – o byciu sobą mimo oczekiwań
Nie odcina się od tego, co było, ale też nie próbuje nikomu nic udowadniać. Zamiast budować na tym, jak był postrzegany, wybiera to, co naprawdę jest mu dziś bliskie. Wybiera to, co z nim współgra i mówi o tym z perspektywy, która nie przyszła od razu, ale przyszła na czas.
Żeby to była moja postać, którą oddałem do serialu Na Wspólnej. Tak sobie wymyśliłem. I dzisiaj nałożyłem te okulary też. W jakich okularach jedziesz na motocyklu? Zwykle nie jeżdżę w okularach, tylko w szkołach kontaktowych. Na to nakładam okulary przeciwsłoneczne. O to wiesz? Ostatnio sobie takie kupiłem okulary sygnowane nazwiskiem Lenego Krawica i że tak jak normalne okulary są na zewnątrz, to one są wklęsłe i są takie trochę fikuśne i noszę je. I też to jest dobre, że one są takie w klesu, bo co chwilę mi spadają w ten sposób i nie rysują się dzięki temu.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnio sobie takie kupiłem okulary sygnowane nazwiskiem Lenego Krawica
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ostatnio sobie takie kupiłem okulary sygnowane nazwiskiem Lenego Krawica"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nie odcina się od tego, co było, ale też nie próbuje nikomu nic udowadniać. Zamiast budować na tym, jak był postrzegany, wybiera to, co naprawdę jest mu dziś bliskie. Wybiera to, co z nim współgra i mówi o tym z perspektywy, która nie przyszła od razu, ale przyszła na czas.