Ewa Rozkosz - Po nitce do owcy
Zakochała się w dzierganiu, ale szybko przestała interesować ją wyłącznie gotowa włóczka. Chciała wiedzieć, skąd pochodzi, jak wygląda jej droga od owcy do motka i dlaczego runo z polskich hodowli tak często nie znajduje dziś zastosowania. Tak powstał Projekt Polska Wełna - inicjatywa, która przywraca znaczenie surowcowi kiedyś obecnemu w codzienności, a dziś często traktowanemu jak kłopot. Bo za jednym motkiem kryją się nie tylko rękodzieło, ale też hodowcy, lokalna gospodarka i wiedza przekazywana przez pokolenia.
Ewa Rozkosz przedstawia fundację Polska Wełna i jej cele.
Ewa Rozkosz omawia historię merynosa i jego produkcji w różnych krajach.
Rozmowa o różnorodności wełny, jej cechach i procesie obróbki.
Ewa Rozkosz opisuje różne rodzaje owiec i ich użytkowanie, w tym kwestie czarnych owiec.
Rozmowa o redyku jesiennym i kulturze owczarskiej, w tym problemie wełny gryzliwej.
Rozmowa kontynuuje opis historii i organizacji związanej z wełną, w tym centrala Krajowych Surowców Włókienniczych i Skórzanych, strzyżenie owiec i procesy obróbki wełny, a także dyskusja na temat gryzienia włókien.
Rozmowa o korzyściach wełny, jej pielęgnacji i zastosowaniu w praktyce, w tym w kontekście ubierania się na wyjazdy i imprezy.
Ewa Rozkosz opowiada o swoich ścieżkach życiowych i edukacji, w tym habilitacji i naukach informatycznych.
Ewa opowiada o kontuzji związaną z brazylijskim jiu-jitsu, co prowadziło ją do zainteresowania wełną.
Ewa opisuje początki projektu Polska Wełna i jej współpracę z Maksymilianem Perzyńskim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zakochała się w dzierganiu, ale szybko przestała interesować ją wyłącznie gotowa włóczka. Chciała wiedzieć, skąd pochodzi, jak wygląda jej droga od owcy do motka i dlaczego runo z polskich hodowli tak często nie znajduje dziś zastosowania. Tak powstał Projekt Polska Wełna - inicjatywa, która przywraca znaczenie surowcowi kiedyś obecnemu w codzienności, a dziś często traktowanemu jak kłopot. Bo za jednym motkiem kryją się nie tylko rękodzieło, ale też hodowcy, lokalna gospodarka i wiedza przekazywana przez pokolenia.