Ewa Rozkosz - Po nitce do owcy
Zakochała się w dzierganiu, ale szybko przestała interesować ją wyłącznie gotowa włóczka. Chciała wiedzieć, skąd pochodzi, jak wygląda jej droga od owcy do motka i dlaczego runo z polskich hodowli tak często nie znajduje dziś zastosowania. Tak powstał Projekt Polska Wełna - inicjatywa, która przywraca znaczenie surowcowi kiedyś obecnemu w codzienności, a dziś często traktowanemu jak kłopot. Bo za jednym motkiem kryją się nie tylko rękodzieło, ale też hodowcy, lokalna gospodarka i wiedza przekazywana przez pokolenia.
Czy to jest też na poziomie jakby naturalnych zachowań stadnych? Super pytanie i zaraz po tym naszej rozmowie wyślę je mojemu koledze Maksymilianowi z Owce w Polsce, ale mogę odpowiedzieć tobie na podstawie moich obserwacji, czyli mówimy o dowodzie anegdotycznym, pojedynczym, że widziałam takie pojedyncze owce i one się jakby bardzo dobrze miały w stadzie. To może jedną sytuację, co widziałam, że jeden to, że tak powiem, rozdzielał innym z barana. To było stado owiec pomorskich w miejscowości Glinna, kujawsko-pomorskie, bo my tak trochę jeździmy po tych stadach właśnie z kolegą, próbujemy poznać lepiej to owczarstwo i poznać ten kontekst zarówno współczesnego chowu i hodowli owiec, jak i sytuację wełny z perspektywy
I właśnie ten kolorowy pan Tryk, no po prostu rozdzielał tam z barana i że tak powiem, musiałam uciekać. Chociaż byłam nastawiona bardzo pozytywnie, bo jak usłyszałam właśnie od mojego kolegi Maksymiliana, wiesz, to z tymi trykami jest tak, że oni szczególnie właśnie przed stanówką, a stanówka to jest jakby ten okres, kiedy pan tryk i pani maciorka mają ten czas, żeby po prostu zrobić wszystko, by było potomstwo. Więc to są specyficzne okresy, kilka tygodni, wszyscy się na to przygotowują, te triki się też w specyficzny sposób przygotowuje na to. Ale jakby poza tymi okresami to jest, cytując mojego kolegę, bo mogę mówić brzydkie słowa?
I tego nie ma już w ogóle. Po tym nie ma śladu. Razem z Maksymilianą, o której tutaj wspomniałam, jeździmy po kraju i gromadzimy też relacje świadków historii, czyli osób, które pamiętają te czasy i potrafią nam powiedzieć coś właśnie o tej wełnie i jak to było u nich. Co daje pewien obraz, jak sobie ludzie radzili z różnymi rzeczami. Tak sobie różnie radzili, no wiadomo, to były czasy, w których nie było łatwo. Musimy pamiętać, że mieliśmy olbrzymi niedobór różnych surowców, ta gospodarka uspołeczniona tak na dobrą sprawę bazowała na tym, że mieliśmy centralne sterowanie, które tą gospodarką Osoby, które w pewnych aspektach się całkiem nieźle sprawdzało, bo naprawdę bardzo mocno wspierało owczarstwo i ludzie wiedzieli, co mają zrobić z wełną i jakby ten system fajnie działał.
Myśmy to uruchomiły z koleżankami dziwiarkami, ale nasze wizje były bardzo odmienne, więc krótko mówiąc, poszłyśmy swoimi ścieżkami. Ja później nawiązałam i to w zasadzie ten początek mojej współpracy z Maksymilianem Perzyńskim właśnie z Owce w Polsce. Jeszcze wtedy nie było tego Owce w Polsce. To właściwie już zmieniło się. Bo wtedy miałam też u boku, w tej ścieżce pasjonata, osobę, która mi też powie, hej, ale wiesz, to nie jest ta nazwa, tu masz takie błędy merytoryczne w tym tekście. Czyli krótko mówiąc, miałam kogoś, z kim mogę skonsultować, wiesz, bo to jest normalna sprawa, że jak wchodzisz w coś, co ciebie interesuje, coś przeczytasz, łatwo jest o pewne błędy.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ewa Rozkosz przedstawia fundację Polska Wełna i jej cele.
Ewa Rozkosz omawia historię merynosa i jego produkcji w różnych krajach.
Rozmowa o różnorodności wełny, jej cechach i procesie obróbki.
Ewa Rozkosz opisuje różne rodzaje owiec i ich użytkowanie, w tym kwestie czarnych owiec.
Rozmowa o redyku jesiennym i kulturze owczarskiej, w tym problemie wełny gryzliwej.
Rozmowa kontynuuje opis historii i organizacji związanej z wełną, w tym centrala Krajowych Surowców Włókienniczych i Skórzanych, strzyżenie owiec i procesy obróbki wełny, a także dyskusja na temat gryzienia włókien.
Rozmowa o korzyściach wełny, jej pielęgnacji i zastosowaniu w praktyce, w tym w kontekście ubierania się na wyjazdy i imprezy.
Ewa Rozkosz opowiada o swoich ścieżkach życiowych i edukacji, w tym habilitacji i naukach informatycznych.
Ewa opowiada o kontuzji związaną z brazylijskim jiu-jitsu, co prowadziło ją do zainteresowania wełną.
Ewa opisuje początki projektu Polska Wełna i jej współpracę z Maksymilianem Perzyńskim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zakochała się w dzierganiu, ale szybko przestała interesować ją wyłącznie gotowa włóczka. Chciała wiedzieć, skąd pochodzi, jak wygląda jej droga od owcy do motka i dlaczego runo z polskich hodowli tak często nie znajduje dziś zastosowania. Tak powstał Projekt Polska Wełna - inicjatywa, która przywraca znaczenie surowcowi kiedyś obecnemu w codzienności, a dziś często traktowanemu jak kłopot. Bo za jednym motkiem kryją się nie tylko rękodzieło, ale też hodowcy, lokalna gospodarka i wiedza przekazywana przez pokolenia.