Adam Fidusiewicz – o byciu sobą mimo oczekiwań
Nie odcina się od tego, co było, ale też nie próbuje nikomu nic udowadniać. Zamiast budować na tym, jak był postrzegany, wybiera to, co naprawdę jest mu dziś bliskie. Wybiera to, co z nim współgra i mówi o tym z perspektywy, która nie przyszła od razu, ale przyszła na czas.
To ja mam dla ciebie drugą rozkminę. Ostatnio pierwszy raz, a mam 47 lat, będąc na stacji benzynowej, wszedłem do toalety. Mogę pochwalić tutaj firmy BP. Okej. I przy pisuarze był papier toaletowy. Przy pisuarze był papier toaletowy? Tak. Że można było sobie kropeleczkę na czubeczku? Tak. Ale potem co z tym papierem? Był śmietnik. Bo przecież jest przysłowie, że nieważne ile razy strzepiesz, to zawsze zostanie kropeleczka. Tak. Choćby strzepał dwa tygodnie, zawsze kropla spadnie w spodnie. Tak mówi mój dziadek. Tak. To jest niesamowite.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnio sobie takie kupiłem okulary sygnowane nazwiskiem Lenego Krawica
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ostatnio sobie takie kupiłem okulary sygnowane nazwiskiem Lenego Krawica"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nie odcina się od tego, co było, ale też nie próbuje nikomu nic udowadniać. Zamiast budować na tym, jak był postrzegany, wybiera to, co naprawdę jest mu dziś bliskie. Wybiera to, co z nim współgra i mówi o tym z perspektywy, która nie przyszła od razu, ale przyszła na czas.