Mentionsy Mentionsy
Gość Radia ZET
Gość Radia ZET

Prezydent może uhonorować Łukasza Litewkę. Marcin Przydacz: Rekomendowałbym

24.04.2026 ·42 min 53 s · 4 rozdziały

Marcin Przydacz o relacjach z posłem Litewką, możliwym uhonorowaniu go, o odejściu Sławomira Cenckiewicza z BBN, SAFE, relacjach z sojusznikami i sporze wokół ambasadorów

Jeśli chodzi o ściskanie ręki Władimira Putina, to ekspertem jest tutaj Pan Donald Tuski, to jego trzeba pytać, jakie to jest uczucie ściskać rękę zbrodniarza. USA poświęciło swoich sojuszników w krajach arabskich i Korei, aby bronić Izrael. Przewidywane opóźnienia w dostawach sprzętu USA do Polski są liczone w latach. Do tego Trump zdjął sankcje z Rosji. Jak to możliwe, że duża część polityków w Polsce wciąż bezgranicznie ufa Amerykanom? Zaufanie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego jest fundamentem funkcjonowania także i artykułu 5. Jeżeli ktoś chce podważać zaufanie, to na pewno przeciwdziała także i interesowi bezpieczeństwa. My sobie zdajemy sprawę, że sytuacja na Bliskim Wschodzie odciąga uwagę od bezpieczeństwa europejskiego, zwłaszcza w kontekście Europy Środkowej i Wschodniej.

Jeśli nie, to nie poprzemy. Dlaczego nigdy nie doszło do spotkania między prezydentem Nawrockim a Urzulą von der Leyen? Panie redaktorze, Ursula von der Leyen jest szefową komisji, czyli po pierwsze szefową organizacji międzynarodowej, a nie prezydentem protokolarnym. Ale prezydent Duda spotykał się z panią von der Leyen. I go oszukała, tak, rzeczywiście. Spotykał się z Ursulą von der Leyen w sprawie, zaraz po rozpoczęciu między innymi rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, wtedy Ursula von der Leyen obiecywała o odblokowanie środków europejskich, a później nie dopełniła swojej obietnicy, Myślę, że jak pan tutaj kiedyś zaprosi prezydenta, tutaj zapyta go, czy się czuje oszukany przez Ursulę von der Leyen, to jestem przekonany, że potwierdzi poczucie bycia oszukanym, więc być może... Czyli strona prezydencka obecnego pana prezydenta nie zabiega o takie spotkanie?

Nie, nie zabiega o takie spotkanie. A jednocześnie mamy świadomość, że Ursula von der Leyen wychodzi z roli szefowej komisji strażniczki traktatów na rzecz polityczki wspierającej konkretny jeden obóz polityczny w Polsce. Czyli mimo, że jest szefową naszej wspólnej Unii Europejskiej, szefową komisji, to jednak mówi Donald ja ciebie tutaj popieram, żebyś ty był tutaj Więc ewidentnie wychodzi z roli zewnętrznego obserwatora na rzecz uczestnika polskiego życia politycznego. A kiedy Donald Trump mówił o poparciu dla Karola Nawrockiego, też wychodził z pozycji Bezstronnego obserwatora. Nie ingerował w sprawy wewnętrzne Polski. To jest zasadnicza różnica.

37:35 · Obrona Ursuly von der Leyen 1

Ursula von der Leyen jest szefową Unii Europejskiej, której ja i pan też jesteśmy obywatelami. A ja nie jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych. Stany Zjednoczone mogą prowadzić taką politykę, jaką chcą. Natomiast Ursula von der Leyen reprezentuje wszystkich obywateli Unii Europejskiej i wszystkie państwa i nie jest od tego, aby włączać się w dyskusję wewnętrzną, bo to nie jest jej zadanie. Czy ja jako przedstawiciel państwa polskiego, który na przykład nie lubi Donalda Tuska, mam poczucie, że Ursula von der Leyen reprezentuje też moje interesy jako mojej Unii Europejskiej? No nie da się reprezentować interesów wszystkich członków Unii Europejskiej. Ale porównanie jest fałszywe, w tym sensie Stany Zjednoczone są... Polska nie jest częścią Stanów Zjednoczonych, a jest częścią Unii Europejskiej, więc inne oczekiwania wobec Brukseli, a inne wobec Waszyngtonu.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.