Mentionsy Mentionsy
Gość Radia ZET
Gość Radia ZET

Prezydent może uhonorować Łukasza Litewkę. Marcin Przydacz: Rekomendowałbym

24.04.2026 ·42 min 53 s · 4 rozdziały

Marcin Przydacz o relacjach z posłem Litewką, możliwym uhonorowaniu go, o odejściu Sławomira Cenckiewicza z BBN, SAFE, relacjach z sojusznikami i sporze wokół ambasadorów

Co inaczej patrzy na tę sprawę rzecznik pana ministra Siemoniaka, pan Jacek Dobrzyński. On napisał tak. Już ponad 7 miesięcy temu jasno i wyraźnie informowałem, że Sławomir C. nie ma dostępu do informacji niejawnych. Najwyraźniej w końcu do niego dotarło, że przez ten czas stojąc na czele BBN-u wyglądał dość paradnie. Czy rzeczywiście było tak, że kierowanie przez ministra bez dostępu do informacji niejawnych to była fikcja? Nie. Po pierwsze jest szereg rzeczy, o których decydował szef BBN-u. Jego zastępcy w pełni otrzymywali te wszystkie informacje. Tutaj to funkcjonowanie gmachu BBN-u było zachowane. Natomiast chodzi też o bezpośrednie możliwości oddziaływania samego szefa BBN-u.

No bo pan minister w oficjalnym oświadczeniu mówił o triumfie, ale jednak dymisja to jest porażka. Odchodzę, czyli ci drudzy wygrali, a nie ja. Taka jest logika polityki. Niestety, patrząc na tę sytuację, okazuje się, że wygrywa w Polsce bezprawie. Są przepisy prawa, są orzeczenia jednego sądu, drugiego sądu, a pan Siemoniak z panem Tuskiem mówią, a nas to w ogóle nie obchodzi, co tam sądy orzekają. Niech sobie orzekają, my jesteśmy lepsi. Sądy i prawo to jest dla zwykłych szaraczków, dla Polaków, a my to sobie będziemy decydować, czy będziemy przestrzegać orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, orzeczeń sądów naczelnych. Czyli decyzja pana ministra Cenckiewicza to jest triumf? To jest sukces? To też jest forma protestu wobec takiego bezprawia, które realizuje dzisiaj Donald Tusk.

38:33 · Bezpieczeństwo i polityka wewnętrzna 2

Jeszcze dwa pytania. Bogdan, czy nie ma Pan obaw, że służby podległe... Pan pisał, rozumiem, czy nie? Nie, nie, to właśnie nie ja, to jest tylko Bogdan. No wielu Bogdanów jest w Polsce i chwała Bogu. Czy nie ma Pan obaw, że służby podległe ministrom Kierwińskiemu i Siemoniakowi To jest cytat. Wejdą siłowo z jakiegoś powodu do Pałacu Prezydenckiego. Obiektywnie patrząc, stosunki między prezydentem a premierem są coraz gorsze i następuje eskalacja oskarżeń i wzajemnych Jestem przekonany, że Polacy nie pozwolą na to, aby siłowo jakikolwiek ormowiec czy jego szef dzisiaj wchodził do Pałacu Prezydenckiego, więc ja takiej obawy bezpośredniej nie mam. Ale pamiętamy sytuację, kiedy za czasów prezydenta Dudy... Pan był wtedy w Pałacu?

Nie. No właśnie. Przyszli funkcjonariusze i zatrzymali pana ministra Kamińskiego i pana ministra Wąsika. Przez BBN wchodzili, z tego co pamiętam. Myślę, że dzisiejszy BBN nie pozwoliłby na tego typu sytuacje, a tamten BBN zachował się tak, jak się zachował. Natomiast to, że takie myśli mogą się pojawiać w głowie pana Siemoniaka czy pana Tuska... Marcin Przydacz, Prezydent ZET, Na razie pytanie słuchacza. Wyobrażam sobie, że takie myśli mogą się pojawić. Natomiast nie sądzę, aby... Chociaż prawo ich na pewno nie zatrzyma. Już mówiliśmy o tym, że nie przejmują przepisami prawa. Natomiast mogą ich zatrzymać Polacy. Ostatnie pytanie Lucy. Co z projektem penalizacji banderyzmu w Polsce? Od 200 dni ten projekt ustawy leży w Sejmie w zamrażarce pana Czarzastego.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.