Mentionsy

Wersja polska
Wersja polska
24.02.2026 17:22

11 tłumaczeń, które zmieniły bieg historii

Po dłuższym oczekiwaniu czeka was materiał rozmiarów zdrowo odżywionej kobyły o 11 przekładach, które wpłynęły znacząco na dzieje ludzkości, ułożonych chronologicznie, od zamierzchłej starożytności po wiek XX.


Rozdziały:


Czołówka

Wstęp

Przepis na bimber

Traktat z Kadesz

Septuaginta

Kamień z Rosetty

Wulgata

Kumarajiva

Sztafeta wiedzy

La Malinche

Nowy Testament Lutra

Sir William Jones

Norymberga

Powszechna deklaracja praw człowieka

Podsumowanie

Źródła



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Doster"

Francuzko-amerykański lingwista, pułkownik Leon Doster oraz prokurator i główny oskarżyciel ze strony amerykańskiej, Robert Jackson.

Doster był przekonany, że symultaniczne tłumaczenie skróci czas potrzebny na przeprowadzenie procesów o co najmniej połowę.

Był to system zwany Fileen Finlay i testowano go już za czasów Ligi Narodów, w której pracował Doster przed wojną.

Wielu specjalistów twierdziło, że tłumaczenie, które wymyślił sobie Doster, polegające na niemal natychmiastowym przekładzie języka obcego na własny, jest dla ludzkiego mózgu niewykonalne.

I tu rozpoczyna się drugi rozdział tej fascynującej opowieści o narodzinach tłumaczenia symultanicznego, bo Doster obiecał prokuratorowi Jacksonowi, że mu takich fachowców znajdzie.

I wszystko fajnie, bo Doster w procesie selekcji zdołał wreszcie zebrać pokaźny zespół prawdziwych językowych fachowców.

Jackson się zdołował, absolutnie, ale Doster nie tracił ducha i przeprowadził kolejną selekcję personelu, wybierając tylko prawdziwych geniuszy, co nie łamią się pod presją.

Więc Doster wpadł na pomysł pracy w kilku zespołach.

Doster właściwie na ostatnią chwilę dopracował ten system wielojęzycznego, symultanicznego tłumaczenia do perfekcji.

Bo po pierwsze, sama wspomniana sala numer 600 była koszmarem akustycznym, a pułkownik Doster musiał wywalczyć i wybłagać jako takie przystosowanie jej do tłumaczenia symultanicznego.

A ci nie byli zachwyceni ograniczeniami, jakie nakładał na nich akustyczny terror Dosterta oraz walące im po oczach lampki podczas ich płomiennych wystąpień.

Niemniej, im dłużej trwały te procesy, tym bardziej zaczęli doceniać zarobione go po łokcie Dosterta i jego zespół.

Masa ludzi z zespołu Dosterta znalazła później pracę w ONZ, gdzie system pułkownika przetestowany w Norymberdze był stale rozwijany i umożliwił natychmiastową komunikację pomimo bariery językowej setek różnych narzeczy.

Sam Dostert był również pionierem tłumaczenia maszynowego, bo już w 1954 roku, w okresie zimnej wojny, znów korzystając z technologii IBM, zaprezentował komputer, który zdołał przetłumaczyć 60 zdań z rosyjskich depesz.

Co prawda był to wyreżyserowany teatr, bo zdania do przykładu zostały starannie dobrane przed pokazem, by magiczny komputerowy translator zdołał je przetworzyć, ale tak czy inaczej to właśnie dzięki technicznemu zapleczu w Norymberdze i miłości Dosterta do elektronicznych nowinek branża translatorska na stałe związała się z technologią.