Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
29.08.2025 08:00

Odcinek 101 – Pieśń o Tinuviel z Katarzyną Staniewską

Pieśń o Tinuviel, zamieszczona w 11-tym rozdziale to punkt zwrotny w historii legendarium Tolkiena. Władca Pierścieni zmienił w tym momencie swoje przeznaczenie. Dodatkowo jest też wyjątkowym wierszem. Dlatego dzisiaj poświęcimy na niego cały odcinek, a do pomocy przy analizie zaprosiliśmy prawdziwą ekspertkę, tłumaczkę Katarzynę Staniewską.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 81 wyników dla "Tolkien"

Pieśń o Tinuviel zamieszczona w jedenastym rozdziale to punkt zwrotny w historii legendarium Tolkiena.

W naszym podcaście zajmuję się przygotowywaniem oraz opowiadaniem Wam kolejnych fragmentów tekstów profesora Tolkiena.

Tutaj będziecie mogli wspólnie z nami przewędrować przez niezwykle obszerną oraz ogromnie bogacą twórczość profesora Johna Ronalda Rula Tolkiena.

Słowo spex było zapisane w formie S-P-E-C-S, natomiast słowo, które jest oryginalnie użyte przez Tolkiena,

Analiza poezji jest czasem prawdziwym wyzwaniem dla czytelników Tolkiena, dlatego dziś będzie z nami prawdziwa specjalistka w tej dziedzinie.

Jej wiersze fani Tolkiena znają od wielu lat, ponieważ ukazywały się w czasopiśmie Igles.

Tłumaczyła lub współpracowała przy tłumaczeniu na język polski wielu dzieł Tolkiena, w tym Legenda o Sigurdzie i Gudrun, Upady króla Artura, Beowulf, Beren i Luthien, Księga zaginionych opowieści, część pierwsza, druga, Belady Beleriandu, czyli pierwsze trzy tomy historii Śródziemia i w następnych także Kształtowanie Śródziemia, Utracona Droga i inne pisma oraz ostatnio wydane Pan Gawyn, Zielony Rycerz, Perła i Pan Orfeo z zbiór trzech opowieści poematów Tolkiena, które były wydane niedawno.

Od jak dawna masz do czynienia z dziełami Tolkiena?

To znaczy w moim przypadku to było tak, że ja dosyć późno się zapoznałam z Tolkienem.

Pochłonęłam ten pięcioksiąg i postanowiłam sobie, że wiedziałam, że to jest oparte w jakiejś tam mierze na Tolkienie właśnie.

Elfowie, krasnoludowie, ziołki zwłaszcza są wzięte właśnie z Tolkiena.

Dobrze, a powiedz mi, czy masz jakieś ulubione powiedzonko, czy może cytat z Tolkiena, z książek?

I to jest... Bardzo lubię ten cytat, ponieważ pokazuje taką prawdę o tych elfach Tolkienowskich, że oni byli piękni, ale też straszni.

I to powinien, myślę, że każdy, kto próbuje Tolkiena sfilmować, nie wiem, nakręcić jakiś serial na jego podstawie, powinien ten fragment przeczytać, żeby wiedzieć, jak ich przedstawić, że to nie są po prostu ludzie z przyczepionymi, spiczastymi uszami, ale trochę inaczej, na czym innym to polega.

Tolkien też chyba jako jeden z pierwszych angielskich twórców odszedł od tej wersji elfów jako takie wróżki, prawda, latające, które spełniały życzenia czy pomagały jakoś tam osobom, bohaterom książek.

Więc fajnie, bo te mniejsze opowieści Tolkiena są często jakby niedoceniane, a jednak są bardzo wartościowymi kawałkami twórczości Tolkiena.

Dobrze, a powiedz mi, ile książek Tolkiena znajduje się w twoim Tolkienozbiorze?

Tolkienozbiór to jest nasze wewnętrzne pojęcie, które oznacza właśnie książki związane z Tolkienem, czyli zarówno książki Tolkiena, jak i o Tolkienie, bo to jest to wspólne.

Dobrze, a powiedz ostatnie z tych pięciu pytań pierwszych jakby, gdybyś miała wybrać jedną towarzyszkę lub towarzysza z całego legendarium, czyli z wszystkich epok, które znamy z twórczości Tolkiena, to kogo byś wybrała na wyprawę do Mordoru po to, żeby zanieść pierścień i spróbować go zniszczyć?

I wtedy jak przeczytałam o tym, to pomyślałam sobie, że on jest w jakimś tam drobnym stopniu alter ego samego Tolkiena, który też był pasjonatem języków.

I jak sobie o tym pomyślałam, to szło mi też do głowy, że właściwie dlaczego by się nie wybrać do Mordoru samym Tolkienem.

To na pewno i myślę, że Tolkien był taką osobą, z którą łatwo nawiązać kontakt, jeżeli oczywiście znajduje się jakiś wspólny mianownik, no bo to jest podstawa każdego kontaktu, ale jak już się znajdzie taki wspólny mianownik do rozmowy, to podejrzewam, że z nim każda rozmowa była atrakcyjna.

Tak, tak, to szczególnie właśnie u Tolkiena, który bardzo lubił takie różne konstrukcje archaiczne,

Ja jako odbiorca, ja czytam książki Tolkiena po angielsku, nie tylko Tolkiena jestem w stanie czytać, natomiast właśnie poezja zawsze mnie przerasta, jeśli chodzi o czytanie w oryginale.

A tłumaczenie, ja mam wielki szacunek dla pracy wszystkich tłumaczy, którzy tłumaczą w ogóle jakiekolwiek dzieła literackie, natomiast u Tolkiena jeszcze bardziej przez to, co powiedziałeś właśnie, przez to zastosowanie tych archaicznych form, przez wprowadzanie słów z języka staroangielskiego, średnioangielskiego i specyficzne metrum, które Tolkien stosował bardzo często, które nie jest jakby współczesne nam, bo...

Tolkien chciał umieścić swoje książki jako starsze dzieła i jednocześnie automatycznie stosował inne metrum, niewspółczesne nam, więc to jest właśnie ciekawe, że w tym wszystkim się odnaleźć, to dla mnie po prostu mam ogromny szacunek dla was wszystkich tłumaczy, także super.

Co aktualnie jest, jeśli chodzi o Tolkiena?

Czy pochodzi właśnie ze świata Tolkiena?

Tak, to znaczy jak postanowiłam przystąpić do forum Tolkienowskiego, to stwierdziłam, że sobie nie będę brała jakiegoś gotowego nika z książek, tylko sobie wymyślę własny, ale taki, żeby pasował do tego świata.

Dobrze, a powiedz mi, czy miałaś okazję tłumaczyć, czy nawet chociażby czytać w oryginale jakiekolwiek inne dzieła angielskie, które zawierały w sobie chociażby takie właśnie starszo, staroangielskie, nie wiem, rytmy, rymy, czy też staroangielskie w ogóle słownictwo, czy tylko u Tolkiena miałaś okazję spotkać się z takimi rzeczami?

Natomiast tak już konkretnie się specjalizuję w Tolkienie.

No to przejdźmy do Tolkiena głębiej, bo tłumaczyłaś zarówno dzieła Tolkiena będące częścią legendarium, prawda?

Czy odczuwasz tutaj różnicę w tym, jak Tolkien pisał właśnie części legendarium, a jak pisał te pozostałe opowiadania, w sensie opowiadania, poematy czy wiersze?

To jest bardzo, moim zdaniem, bardzo cenne, co teraz powiedziałaś i myślę, że niewiele osób zwraca na to uwagę, nawet fanów Tolkiena, właśnie jak bardzo te wszystkie utwory Tolkiena, bardziej lub mniej dokończone, lepiej lub mniej przetłumaczone, bo wiemy, że nie wszystkie były skończone przez niego, za jego życia, a jednak właśnie...

I można wiele rzeczy przeoczyć, jak skupimy się tylko na kanonie, prawda, czy dziełach takich właśnie typowo z legendarium, omijając chociażby, no, Beowulf jest książkową taką, książkowym przykładem, prawda, bo Beowulf jest jednym z podstawowych jakby dzieł Tolkiena, tłumaczeń Tolkiena, bo to jest tłumaczenie,

A właśnie a propos historii Śródziemia, czy nie tylko historii Śródziemia, nawet tych dzieł spoza legendarium, bo wiele z tych utworów nie było skończonych przez Tolkiena, prawda, za jego życia.

Powiedz, czy to ma wpływ właśnie, czy odczuwasz jakieś takie konkretne różnice między tymi skończonymi, a nieskończonymi za życia Tolkiena przez niego samego dziełami?

Tylko tekst Tolkiena.

Jedyne, co było tekstem nie Tolkiena w historii Śródziemia, to był wiersz Louisa.

W końcu w pierwszej kolejności jesteśmy fanami Tolkiena i tworzymy z czystej pasji.

Natomiast na naszej stronie internetowej znajdziecie linki do wszystkich odcinków wraz z przypisami oraz ogromny Tolkien Ozbiór, czyli naszą bibliotekę książek, z których korzystamy tworząc podcast.

Zapraszamy też na Hobbickie Wiadomości, gdzie raz na dwa tygodnie omawiamy aktualne wydarzenia ze świata tolkienowskiego, zarówno te rodzime jak i zagraniczne.

To z kolei przekłada się na kolejnych fanów i fanki Tolkiena dołączających do naszej gospody.

Nie mamy na to czasu, a i też nie ma takiej potrzeby, bo ten oryginał jest najważniejszy tak naprawdę, bo to jest to, co napisał Tolkien.

Słuchajcie, przypomnę wszystkim, mam nadzieję, że czytaliście biografię Tolkiena, ale w 1917 roku Tolkien jako osoba ranna podczas I wojny światowej była poddawana procesowi rekonwalescencji i w tym czasie była oczywiście wojskowej.

czyli była w garnizonie, ale miała dużo swobody, czyli Tolkien miał dużo swobody i w tym czasie przyjeżdżała do niego często Edith, jego żona.

I był taki moment właśnie w 1917 roku niedaleko miejscowości Ross, Tolkien i J.R.

Tolkien i Edith spotkali się na pewnej polance w lesie i tam właśnie Edith tańczyła.

I ten moment zainspirował Tolkiena do

To był moment kluczowy, Tolkien bardzo cenił ten moment i do samej śmierci pamiętał ten moment.

Po śmierci Edith, kiedy Tolkien właśnie pisał do Christophera o tym, jak zależało na tym, żeby na nagrobku Edith było dopisane imię Luthien.

I tak też jest, jest to na nagrobku Edith, a przy nazwisku Tolkiena i jego inicjałach jest też dopisany Beren, prawda?

To była ta wersja z czasów, kiedy Tolkien był profesorem na Uniwersytecie w Leeds.

Natomiast później w 1938 roku Tolkien stworzył wersję, którą śpiewał Hobbit Trotter, czyli postać, która była pierwowzorem dla późniejszego Aragorna.

Natomiast w ramach jak Władca Pierścieni powstawał, Tolkien dalej pracował nad tym wierszem i w zasadzie ta wersja opublikowana, do której teraz właśnie nawiązujemy, została skończona w latach 50-52, czyli tuż przed wydaniem na koniec praktycznie prac edytorskich powstała ostateczna wersja.

Jedyny mój kontakt taki z poezją, no to właśnie jest tłumaczenie poezji Tolkiena.

czyli mamy wyraźną rytmikę i Tolkien w zasadzie w całym tym utworze praktycznie perfekcyjnie trzyma się tego układu.

I jeśli chodzi o utwory Tolkiena, to tak naprawdę rzadko który utwór poetycki Tolkiena był aż tak perfekcyjnie idealny, że tak powiem, i rytmicznie, skrupulatnie, dokładnie tak samo napisany.

Co oczywiście nie umniejsza tamtym utworom, ponieważ tutaj zabieg zastosowany przez Tolkiena był celowy.

No i teraz jakby sam układ rymów, jak widzicie, nie jest prosty, ale jest konsekwentnie trzymany przez Tolkiena.

Bo to jest moim zdaniem mega trudne oddać to wszystko tak samo, jak Tolkien napisał.

I to jest też konsekwentnie przez Tolkiena zachowane poza jednym, jednym elementem, jednym wyjątkiem.

Jak Tolkien jednym prostym zabiegiem

Ale właśnie Tolkien bardzo, Tolkien miał dobre ucho, Tolkien miał dobry słuch i warto czytać na głos Tolkiena, czytać na głos Tolkiena albo skorzystać z audiobooków chociażby, prawda?

Uwielbiam ten moment w tym poemacie, moim zdaniem jest taką kwintesencją, szczególnie, że występuje w środku, to jest piąta zwrotka, prawda, mamy dziewięć, więc to jest dokładnie w połowie praktycznie i w tym momencie Tolkien tak bardzo istotnie podkreśla to tańczenie.

I żeby teraz jakby dać szansę posłuchać nagło z poematów w lepszym wykonaniu niż moje, bo ja nie jestem specjalistą od języka angielskiego, posłuchamy teraz wersji samego profesora, ponieważ mamy taką wersję i na Tolkien Audio Collection możecie znaleźć Tolkiena wykonującego.

Posłuchajcie, jak tą pieśń wykonywał Tolkien.

Nie ma tu nikogo innego bohatera, chociaż jest tak misternie ukryty ktoś, kto gra na flecie, no bo jakby zakładamy, że magia u Tolkiena to nie jest magia u Harry'ego w Harrym Potterze, prawda?

Jest to dosyć popularny kwiat w Anglii, czy w naszym klimacie też, więc wszystkie takie właśnie kwiaty z długimi liśćmi, białymi płatkami, Tolkien nazywał hemlocki, niezależnie czy to był właśnie cykuta, czy jakieś inne.

Ale jeśli chodzi o znaczenie, chyba w miarę też prawidłowo oddał to, co Tolkien pisał.

Czy mi się wydaje, że u fronców, zresztą często jest poezja u fronców, jeżeli to jest rzeczywiście ich poezja czy jest to tłumaczona przez nich, jest jakby dużo prostszymi słowami oddane to, co pisał Tolkien niż u właśnie Lewika, chociażby Członińskiego.

Pamiętam, że to bardzo mi się ona podobała, chociaż nie wiedziałam chyba jeszcze wtedy, jaką rolę pełniła ta pieśń, cała ta scena w życiu Tolkiena, w jego biografii.

tłumaczyć jego dzieła Tolkiena, więc na pewno bardzo dobry jest to poziom.

Niemniej, jeśli chodzi o Tolkiena, dążyłem na siłę, żeby

Tolkien sam w ten sposób pisał, no i jego przekład dla współczesnych Anglików czy Amerykanów, no myślę, że jeszcze bardziej drąci myszką niż dla nas przekład schibniewski.

Tolkien był człowiekiem, któremu znacznie bliższy był język starszy angielski, głównie ten średnio angielski niż współczesny angielski.

Ale też widziałam, że różne rzeczy naprawdę czytają, więc z Tolkienem też sobie wielu z nich poradzi spokojnie.

Tak, tak, ja też nie ukrywam za pierwszym razem po prostu słownik w ręce, czyli książka, słownik, książka, słownik i to nie zwykły słownik, bo zwykły słownik często, to co u Tolkiena jest trudne, to właśnie opieranie się na zwykłym słowniku, czyli współczesnym słowniku języka angielskiego często jest właśnie błędem, bo znaczenia, które Tolkien zastosował są archaiczne, tak, z punktu widzenia angielskiego, nawet z punktu widzenia jego czasów, nie mówiąc o współczesnym angielskim, współczesnym nam, prawda,

No i często można w ten sposób zrozumieć, co Tolkien miał na myśli, bo jakby słowo z punktu widzenia aktualnego angielskiego pasuje mniej lub mniej, ale nie do końca oddaje to wszystko, co Tolkien chciał oddać, prawda?

i takiego punktu widzenia z drugiej strony, prawda, bo dla nas czytelników, ja jestem też czytelnikiem Tolkiena głównie, prawda, jestem fanem Tolkiena, czytelnikiem Tolkiena, więc wkład was tłumaczy osób, które przekładają jego dzieła, jest ogromny, ponieważ dzięki wam mogę w ogóle Tolkiena czytać, mogę go zrozumieć.

Mam nadzieję, że się spotkamy kiedyś i porozmawiamy o jakimś kolejnym fragmencie twórczości Tolkiena.