Grzegorz Rasiak: PSG chciało mnie ściągnąć
Kiedy chciało go PSG? Skąd wziął się konflikt z Niedzielanem? Dlaczego stał się ofiarą hejtu? Jak skrzywdził go Orest Lenczyk? Dlaczego Brendan Rodgers bronił go w sądzie? Czy Gareth Bale wciąż o nim pamięta? Kto robił większe wrażenie niż Bale? Czy rozmowa z Dziekanowskim pozbawiła go wyjazdu na Euro?
Dzień dobry, moim dzisiejszym gościem jest Grzegorz Rasiak, który niekiedy pojawia się na różnych stronach, w różnych cyklach typu Forgotten Premier League Players i tak się zastanawiam, czy takie hasło Forgotten Premier League Players, zapomniany piłkarz Premier League, to jest coś, z czego pan się cieszy, że jednak kibice pamiętają i przypominają pana karierę także w Premier League, czy z drugiej strony ma pan takie poczucie, kurczę, że w samej Premier League to można było jeszcze więcej ugrać, no bo wiadomo, że w Championship miał pan zupełnie inny status. Bez wątpienia, witam serdecznie przede wszystkim. Bez wątpienia, miło, że w ogóle o mnie pamiętają, mimo wszystko, bo żeby sobie kogoś przypomnieć, to trzeba o nim pamiętać. A już jak przypomina Rio Ferdinand, no to... I Peter Crouch. I Peter Crouch, no to... Też dostałem kilka zrzutów, żebym to sobie zobaczył i chętnie posłuchałem.
Byłem 6 lat w Anglii, nie ukrywajmy, że byłem w czterech zespołach, co walczyło awans do Premier League i w dwóch zespołach, gdzie tak naprawdę, nie oszukujmy się, byłem częścią zespołu, bardziej uzupełnieniem składu niż pierwszoplanową postacią. Stąd tych meczów też było mniej, a wiadomo, że konkurencja w Premier League jest ogromna. Myślę, że wcale nie mniejsza niż teraz. Akurat trafiłem do Zednohamu, gdzie mieliśmy wybitnych napastników Germana Defoe. Robi go kina, którego uwielbiałem oglądać, mimo że jest w moim wieku. No to wiadomo, że robi, jak miał 18 lat już. Już trafiał do Interu za wielkie pieniądze, grał w wielkich klubach i nie było to łatwe, żeby grać regularnie, ale na pewno Premier League to jest Premier League.
Byłem w Boltonie na wypożyczeniu. pomogłem w jakimś stopniu zespołowi, żeby się utrzymał, bo to był główny cel, to dla mnie były inne aspiracje i znakomici piłkarze. Na pewno brakuje tego wszystkiego, jakbyśmy teraz patrzyli, że szkoda, że mój zespół nie ma, słowo dwa razy przegrałem w play-offach, ale nie ma czego żałować, zagrałem ponad 200 spotkań w Anglii i z tego jestem dumny. Są też tacy piłkarze, którzy przez całą karierę praktycznie występują w Champions League albo w tych niższych ligach, jak na przykład Bartek Białkowski, a pan w tej Premier League wystąpił. I z drugiej strony ma pan takie poczucie, że... Bo to pytanie zawsze będzie wracało. Co by było, gdyby, jeśli chodzi o to legendarne spotkanie z Iwerpulem? Bo wtedy toczyła się taka dyskusja. Gdyby ten gol został uznany już po kolejnych miesiącach, czy Grzegorz Lasiak pozostałby na tym poziomie?
Tottenham skończył na piątym miejscu w tabeli i ciężko było wskoczyć do składu. A czy Grzegorz Rasiak, tak z perspektywy czasu, był napastnikiem o poziomie Premier League? Bo czasami po prostu tak jest, że piłkarz trafia albo do klubu, do którego nie pasuje, albo do klubu, w którym właśnie, tak jak Pan mówi, jest potężna konkurencja, ale z drugiej strony można o nim powiedzieć, że jest napastnikiem na poziom Premier League. Ma Pan takie poczucie na przykład po latach, że gdyby występował w tamtym momencie, kiedy trafił Pan do Tottenhamu w nieco słabszych klubach, albo innych klubach, albo klubach grających w nieco inny sposób, to mógłby Pan w tej Premier League coś znaczyć więcej? Myślę, że moje umiejętności, jakie były na tamten czas, no to mogłem być czołową postacią w Championship i tak było. No i byłem uzupełnieniem składu w Premier League. Choć jestem dumny z tego, że dwa kluby po mnie sięgnęły, a sięgnąć mogło o wiele więcej.
Fulham między innymi. Między innymi Fulham i robiłem wszystko, żeby przekonać trenera, którego doskonale znałem. To się nie udało. Była oferta z West Hamu, jak awansował po playoffach do Premier League, a my odpadliśmy. W międzyczasie Aston Villa się po mnie zgłosiła, jak byłem w Tottenhamie w styczniu, bo akurat tak się złożyło, że z tych osiem meczów w Tottenhamie w Premier League dwa mecze zagrałem z Aston Villą i w ogóle naprawdę dobrze się zaprezentowałem, a Aston Villa dosyć często gościła u nas na stadionie. Birmingham koło Derby leży, więc byli mocno zainteresowani. Nie doszło do transferu latem. Chcieli zimą. Mido był na Pucharze Afryki.
Pod tym kątem też można zadawać sobie takie pytanie, co by było gdyby? Myślę, że dużo moje parametry piłkarskie i moje walory dałyby mi dużo większe szanse zaistnieć w Serie A niż w Premier League. Dlaczego? Przede wszystkim Serie A od środkowego napastnika wymagało bardzo dobrą grę w powietrzu, utrzymania się przy piłce. Szybkość meczów Premier League... jest zdecydowanie wyższa niż szczególnie w tamtych czasach. Będąc w zespole i przez dwa i pół miesiąca przygotowując się do początku sezonu, też miałem to szczęście, że przy sobie miałem takich piłkarzy, że mogłem się od nich uczyć, bo był Tore André Flo, Enrico Chiesa. Naprawdę wybitne jednostki, jeśli chodzi o grę w ataku.
i bardzo utytułowani piłkarze, bo sam Ian Taylor, mój kapitan, wtedy w derby ponad 300 meczów i kapitan nastąpili w Premier League, Jeff Kena, Inigo Idiake, Smolden Bisgaard, piłkarze, którzy grali w reprezentacjach swoich czy pierwszych, czy młodzieżowych, czy w Premier League, no to... Nie żałuję tego, że tak się wydarzyło, bo pokładało się wszystko tak, jakbym... No i później historia też się powtórzyła w kontekście pana syna, prawda, któremu też Włosi niekoniecznie chcieli dać zielone światło, żeby u nich grał. Dokładnie, dokładnie już nawet nie bym powiedział, że Włosi po prostu, no takie są przepisy i bardzo restrykcyjnie kluby europejskie... tych osiem, dziesięć lat temu, podchodziły do tego, że poniżej szesnastego roku życia nie mogą kontraktować zawodników.
Michał Żywak z karnego strzelił, był karny na mnie z Słowacją, czy udział przy golu z Kazastanem, gdzie chwilę wcześniej graliśmy przed Portugalią, czy nawet z Serbią w tym meczu, gdzie Murasi i Mariusz Lewandowski wtedy go strzelił z karnego. Więc jakby trafiłem do Boltonu, do Premier League. Dostałem telefon od trenera dzikowskiego, Darka. Podpisałem w ostatni dzień okna transferowego tak naprawdę przejście do Boltonu, gdzie Bolton był w Premier League. Wiedziałem, że będę grał mniej, bo jest Kevin Davis. Jak będzie problem, to swoje szanse dostanę.
To miałem prawo oczekiwać, że ja na te mistrzostwa pojadę, ale tak się nie stało. Nawet nie byłem w kadrze 30 piłkarzy, a pojechali zawodnicy, którzy w meczach reprezentacji grali dużo mniej i powołanie wtedy tych zawodników, bo tam chyba Zachor pojechał na Paweł Brożek, Marek Saganowski, który... No to były zaskakujące powołania w niektórych przypadkach. Więc myślę, że na tamte czasy zasłużyłem na to, żeby pojechać na Euro 2008. Nie zostało mi wyjaśnione po tej rozmowie właśnie z Darkiem Dziekanowskim. Powiedział mi, że nie, zostań w Sohampton, bo w Boltonie będziesz mniej grał. No a ja powiedziałem, że w naszej kadrze połowa piłkarzy nie gra regularnie, tylko że jak już nie będę grał, to nie będę grał w Premier League, a nie gdzieś indziej.
To był taki najbardziej inteligentny piłkarz, z jakim pan się zerknął na przykład na angielskich boiskach wtedy? No, to właśnie ta nieszczęsna bramka, która została uznana, to była po jego dośrodkowaniu. No, było widać, że to jest... Tylko, że Michael już wtedy, mimo wszystko, już nie miał dwudziestu lat, czy siedemnastu, jak Garef, tylko dwadzieścia kilka, bo chyba z tego, co się orientuję, to jest ode mnie o rok młodszy. Ja wtedy, jak byłem, to miałem nawet dwadzieścia sześć, czy nawet, czy może trochę... Z tego, co wiem, chyba 80-roczny, ale nie jestem pewien. No to było widać, że już po West Hamie, tu jest Tottenham, już było widać, że to jest piłkarz, który idealnie pasuje do Premier League'i. Przede wszystkim zawsze można było mu podać, zawsze był pod grą.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kiedy chciało go PSG? Skąd wziął się konflikt z Niedzielanem? Dlaczego stał się ofiarą hejtu? Jak skrzywdził go Orest Lenczyk? Dlaczego Brendan Rodgers bronił go w sądzie? Czy Gareth Bale wciąż o nim pamięta? Kto robił większe wrażenie niż Bale? Czy rozmowa z Dziekanowskim pozbawiła go wyjazdu na Euro?