Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S06E29: "Bulion i inne namiętności" || Dialog z Natalią Mętrak-Rudą

06.09.2024 ·1 godz 32 min · 12 rozdziałów

Zapis dyskusji z Natalią Mętrak-Rudą (autorką bloga "Przeszłość od kuchni") po pokazie filmu "Bulion i inne namiętności" (2023) Tran Anh Hunga. Pokaz odbył się w warszawskim Kinie Muranów w dniu 4 września 2024. Odcinek powstał we współpracy z Gutek Film.

15:55 · 电影中的美食和文化元素 1

Jeżeli natomiast ktoś, kto je na co dzień mięso uważa i mówi, że to jest obrzydliwe, no to to jest świadectwem po prostu fundamentalnej zmiany, która zaszła, która polega na naszym oddaleniu od różnych procesów. To, że ludzie, którzy jedzą mięso mówią, że nie znoszą go robić, Albo że kupują tylko już takie, co tam wszystko zostało. Zresztą generalnie już raczej się takie kupuje, gdzie już wszystko zostało usunięte, jakby nikt nie rozbiera. No nie mówię, że nikt nie rozbiera, no pewnie ktoś jeszcze rozbiera całe, ale no generalnie raczej rzadko. Gotowe tacki w supermarkecie. To nas po prostu oddala od tego procesu, który ktoś jednak musi za nas wykonać. Mój ukochany Antony Bourdin, który przecież daleko mu było do wegetarianina,

82:58 · Zakończenie rozmowy 2

I właśnie chciałem zakończyć na nucie sztuki krytyki filmowej, ponieważ Anthony Lane, czyli wiele osób mówi najwybitniejsze pióro ostatnich 50 lat, jeżeli chodzi o krytykę filmową anglojęzyczną, Przez 30 lat pisał recenzje w New Yorkerze, zaczął w 1993 roku i niedawno przeszedł na emeryturę, przynajmniej jako krytyk pisma. On tam się czasami będzie pojawiał, ale już nie jako ten główny filmowy krytyk New Yorkera. I dla społeczności czy jakiejś szerokiej grupy właśnie krytyków i krytyczek, fascynujących się krytyką, to był pewien domknięcie pewnej epoki. To się wydarzyło w lutym tego roku i tak się składa, że ostatnim filmem, jaki na łamach New Yorkera oficjalnie zrecenzował Anthony Lane, jest ten film.

Obydwa traktują także o poddaniu się owej sezonowości, która organizuje, wydziela nam kolejne porcje życia. Jak powiada książę w miarce za miarkę Szekspira, nie masz młodości, ni starości, ale są one obydwie jak sen z poobiednej drzemki. To przekład Macieja Słomczyńskiego. Wypada dodać, że jeśli właśnie posiliłeś się czymś takim, jak pieczona cielęcina z duszoną sałatą w wydaniu Eugenii, popijając całość Clos-Veux-Jo, możesz umrzeć w szczęściu i zasnąć na dobre. I tak z czytelnikami pożegnał się Antony Lein, co dla mnie było takie właśnie jesienno-piękne.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.