Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 139 - Nimrodel ukoi nasze smutki

29.05.2026 ·1 godz 50 min · 11 rozdziałów · 1 sponsor

Dziś usłyszymy zapomnianą pieśń w zapomnianym języku. Drużyna pierścienia ukryje się ostatecznie przed orkami z Morii ale czy będzie to bezpieczniejsze rozwiązanie? Zapraszamy na 139-ty odcinek podcastu - drugi z trzech poświęconych rozdziałowi Lothlorien.Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiemDołącz do Discorda - https://discord.com/invite/GTGN7Drg2T

0:00 · Wprowadzenie i prezentacja gości 4

Dziś usłyszymy zapomnianą pieśń w zapomnianym języku. Dożyna pierścienia okryje się ostatecznie przed orkami z mori, ale czy będzie to bezpieczniejsze rozwiązanie? Zapraszamy na 139 odcinek podcastu, drugi z trzech poświęconych rozdziałowi Lothlorien. Witam, nazywam się Maciej i będę was gościł w uroczyj gospodzie Pod Zielonym Smokiem. W naszym podcaście czytam i opowiadam kolejne fragmenty tekstów profesora Tolkiena, które później wspólnie analizujemy z moją współprowadzącą. Cześć, jestem Kasia i wspólnie z Maćkiem omawiamy kolejne fragmenty książek. Wspieram go także językowo, zwłaszcza gdy sięgamy do oryginalnych tekstów po angielsku. Zajmuję się również techniczną stroną podcastu i mediami społecznościowymi. Nie Jesteśmy Jednak Sami jest z nami Nikodem, który odpowiada za montaż dźwięku i efekty specjalne oraz Ola, opiekująca się mediami społecznościowymi i współprowadząca w niektórych odcinkach.

Nasza gospoda Pod Zielonym Smokiem to miejsce dla wszystkich podróżników i podróżniczek, którzy chcą razem z nami wyruszyć przez bogaty świat twórczości J.R.R. Tolkien. W każdym odcinku analizujemy kilka kabinetów tekstu, szukamy ciekawostek humoru i porównujemy polskie tłumaczenia z angielskim oryginałem. Korzystamy z licznych książek i materiałów, które tworzą nasz Trójkinozbiór. Jednak wszystko bywa się w sposób bardzo... Gospodawy. Tak, dokładnie, jako luźna i swobodna rozmowa między nami, a czasem także między nami a naszymi wyjątkowymi gośćmi, którzy regularnie odwiedzają gospodę. Dzisiaj też będziemy mieli gościa, gościnia. A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o samym podcaście, zajrzyjcie do odcinka zerowego lub zwiastuna. A teraz zajmijcie miejsce w naszej gospodzie, przygotujcie kuferek dobrego trunku, rozsiądźcie się wygodnie i zaczynamy dzisiejszą podróż do Śródziemia.

Jednak zanim, tak jak już powiedzieliśmy w naszym wstępie, przeprowadzimy rozmowę z specjalną gościnią, która pomoże nam rozwikłać pewne tajemnice związane z materiałoznawstwem wśród ziemi, a dokładniej jeśli chodzi o książkę, Cała idea zaproszenia naszej gościni, którą za chwilę usłyszycie, powstała na Discordzie, ponieważ tam właśnie były bardzo ciekawe wypowiedzi w temacie, który podejmiemy za chwilę, więc nie przedłużając tego wstępu zapraszam na rozmowę z naszą dzisiejszą, wyjątkową gościnią. Tak, a tematem rozmowy będzie Księga Mazarbul. Nasza dzisiejsza gościni jest w gospodzie zasadniczo od początku jej istnienia. Jest naszą patronką, ale przede wszystkim wielką fanką Tolkiena. Dziś zaś nieprzypadkowo wcieli się w rolę ekspertki w naszej rozmowie.

Pomoże nam zrozumieć, co się stało i co się działo z Księgą Mazarbul, z czysto technicznego punktu widzenia. Drodzy słuchacze i słuchaczki, powitajmy Dorotę Szyc, specjalistkę od konserwowania wszelkiego rodzaju dóbr papierowych. Witamy serdecznie. Witam cię, Maczku. Cześć. Miło porozmawiać z tobą po drugiej stronie, prawda? Bo jednak do tej pory... Jak się czujesz po drugiej stronie? Dziwnie, inaczej, ale fajnie. No to dobrze. Słuchaj, zgodnie z naszą wieloletnią tradycją w naszej gospodzie, wszyscy goście, którzy pojawiają się po raz pierwszy, mają zadawane pięć tradycyjnych pytań, takich samych i teraz też przejdziesz tą procedurę, także pierwsze z nich. Od jak dawna masz do czynienia z dziełami Tolkiena?

3:07 · Pytania do gościa 4

Z dziełami Tolkiena mam do czynienia już nieco ponad 25 lat. Władcę Pierścieni, tak, czytałam jeszcze przed ekranizacją Dixona i pamiętam, że bardzo mi zależałoby przeczytać te książki, nim filmy wejdą do kina. Udało się? Udało się, udało się. Na pewno znasz tą historię o tym, że drugą część Dwie wieże, tak? Czytałam w przekładzie Łozińskiego, było mi nieco trudniej, ale umysł młody szybko chłonął, więc dałam radę i cały czas z rozrzewnieniem, że tak powiem, podchodzę do tego Łozińskiego. Wiem, że jest to takie niecodzienne, ale tak mam. No i właśnie od tego czasu Polkiem przewija się w moim życiu.

Czasami było go więcej, czasami mniej. Był taki czas, że rok rośnie czytałam Władze Pierścieni, za każdym razem coś tam innego odkrywałam i tak dalej, no ale tak to mniej więcej wygląda, także już sporo. Sporo, tak, to już jest kawał czasu. A w związku z tym masz jakieś swoje ulubione powiedzonko czy cytat z Tolkiena, z dzieł Tolkiena? Mhm, więc wiesz, ja zastanawiałam się nad tym sporo. Ulubiony cytat. No to właściwie to nie mam takiego. Całą książkę można by cytować w czasie różnych okazji. I to też zależy od okresu. Natomiast ostatnio, właśnie czytając biografię Tolkiena, Fiura Carpentera, natknęłam się na świetną wypowiedź samego Tolkiena, która w mojej opinii idealnie pasuje do tego dzisiejszego odcinka, bo tłumaczy nam przyczyny tej niezwykłej dbałości o szczegóły w tworzeniu świata dookoła tej jego powieści.

I oto cytat. Chciałem, żeby ludzie po prostu zanurzyli się w tę opowieść i traktowali ją pod pewnym względem jak prawdziwą historię. No, super. To jakby zamyka takie wszelkie spekulacje, nie? Jak traktować świat Tolkiena? No, prawdziwy świat, tak? Tak, tak. Dokładnie. I stąd te wszystkie matki, które właśnie widzę, czy też różnego rodzaju rysunki, te facsimile, z którymi teraz będziemy mieli dzisiaj do czynienia, to no nie dość, że wzbudzają we mnie takie jakby rozżegnienie, no coś niesamowitego. Dużo pracy, prawda? Dużo pracy włożył w to, żeby... To wszystko wyglądało jak najbardziej realnie, prawda? Ale to jest wartość dodana. Dzięki temu mamy podcast, dzięki temu są fani Tolkiena na świecie i czytają jego dzieła przez wiele lat.

I tak jak ty, chociażby, czy ja, mieliśmy okres w życiu, kiedy czytaliśmy Tolkiena co roku, prawda? Tak, tak. I to jest normalne wśród ludzi takich jak my. Tak, to prawda, to prawda. Dobrze, a powiedz mi, czy masz jakieś miejsce, które potencjalnie wybrałabyś na emeryturę, jeśli chciałabyś spełnić emeryturę, to właśnie tam. Jakie to by było miejsce w Śródziemiu? I tutaj, wiesz, chyba byłoby to Szajer, chociaż ja też trochę bym się bała, że tam mało miasteczkowość, wściptwo, takie podzorkarstwo hobbitów w końcu by mnie trochę zmęczyło, no i musiałabym odpoczywać co jakiś Odcinek 139-Lothlorien, Moria.

6:09 · Księga Mazarbul i jej znaczenie 1

No, większość ludzi raczej by chciała BS, natomiast myślę, że mi by nie przeszkadzał. Ale tak. A powiedz, ile książek Tolkiena lub o Tolkienie znajduje się w twoim Tolkienozbiorze? To są 23 książki. Plus trzy ostatnio zakupione pisma tokenowe. Byłeś tego świadkiem na Zlocie. Można powiedzieć, że jestem na początku drogi kolekcjonerskiej. O wielu też pozycjach dowiaduję się z naszego Discorda. To jest świetne miejsce, do którego naprawdę zapraszam, bo właśnie można się tam fajnych rzeczy dowiedzieć. A masz plan, żeby tą kolekcję jakoś mocno rozbudować? Czy raczej ograniczasz na przykład tylko do dzieł Tolkiena jako tako, czy też książki o Tolkienie?

11:23 · Analiza Księgi Mazarbul 8

Jeśli strony księgi były z papieru, to musiał być to papier czerpany, a ten potrafiono uzyskiwać już w II wieku, A akcja powieści toczy się, jak sam Tolkien to określił, w czasach odpowiadających technologicznie wczesnemu średniowieczu. Co by nam się zgadzało, prawda? Ale czy na pewno był to papier? Najprawdopodobniej. I tutaj, i właściwie o tym nie jestem do końca przekonana, gdyż Tolkien w oryginalnym tekście używa określenia paper or some similar thing substance. Co tłumaczę jako papier lub podobne cienkie tworzywo. No i właśnie stąd brak mojego przekonania, bo materiał też nie został do końca określony. A co może być innego niż papier?

Słuchaj, należy założyć, że jeśli nie był to papier, a było to coś podobnego, to nie mógł być to na przykład pergamin. Uważam, że również należy wykluczyć też papirus oraz inne znane nam tworzywa. Dlaczego? Ponieważ autor nie wymienia ich nazw, a z pewnością te nazwy nie były mu obce. Ja jestem przekonana, że miał właśnie do czynienia zarówno, słuchaj, z pergaminami, ponieważ wiadomo, pracował w Oksfordzie, jak i papirus, prawda? Tak. Chyba od, że tak powiem, Wczesne, znaczy my dzieci, które oglądały telewizję, wiedziały bardzo szybko, czym jest papirus, ponieważ też mieliśmy do czynienia w pryskówkach z tym materiałem i tak dalej, prawda? Generalnie Tolkien miał w Oksfordzie muzeum, w którym jest bardzo dużo zbiorów z Egiptu chociażby, więc jakby pergamin, papirus ze starożytnych Chin, także na pewno znał te materiały.

Czyli możemy założyć, że mógł spokojnie napisać papier albo pergamin, ale nie zrobił tego, prawda? I to jest też bardzo ciekawe. Ponadto moim zdaniem Tolkien właśnie celowo używa tego słowa paper, bo to też jest bardzo ciekawe. Myślę, że profesor sugeruje nam, iż krosnoludowie z plemienia Balina używali materiału bardziej zaawansowanego, Odcinek 139-Lothlorien, Moria. Pofantazjować, ale nie do końca jakby wiem, co można byłoby tutaj powiedzieć, prawda?

Ale wybór jest niewielki, nie? Mamy albo papier czerpany, albo pergamin, albo papirus, tak? Czyli tak naprawdę te trzy rzeczy wchodzą w grę, no bo ciężko wymyślić sobie coś innego, nie? Nie wiem, kawałek drewna, żeby to było, czy... Tak. Tolkien purista językowy napisał papier bądź coś innego. Mógł napisać pergamin bądź coś innego. Tak, tak, dokładnie. Albo papier albo pergamin na przykład, nie? Dałby sugestie, że to może być to albo to. A jednak napisał papier lub coś innego, więc tak, myślę, że możemy przyjąć rzeczywiście, że to jest papier. Tak, tak. I myślę, że to nam trochę ułatwi rozmowę. Okej. Czyli zakładamy, że to jest papier. No to teraz przejdźmy do tego, co tam się wydarzyło, bo no książka, wiadomo, krasnoludowie zaczęli pisać tą księgę w zasadzie w momencie wejścia, założenia tego swojego królestwa w Morii, tak?

Co z nią działo się wcześniej, nie wiadomo. Aczkolwiek do Morii została ona raczej dowieziona w lepszym stanie, gdyż krosnoludowie cały czas prowadzili w niej te swoje kronikarskie zapiski. Nie wiemy natomiast, czy przypadkiem w ferworze przygód i toku podróży nie wylądowała w jakimś błocie, strumyku, albo czy nie poobijała się w jakikolwiek sposób, prawda? To wiemy, że Słońce nie mogło tam oddziaływać na Księgę i to jest plus, ponieważ promienie UV, mówiąc ogólnie, to wróg celulozy i zaleca się przechowywanie takich ksiąg właśnie w ciemnych miejscach. Tolkien opisał, że w Morii było gorąco duszno, zatem powiedzmy sobie tutaj o następujących właściwościach takiego papieru.

Tak, tak, tak. No właśnie, słuchaj Maciek, no tak, dokładnie. Ja odpowiedziałam już wcześniej trochę na to pytanie. Tak, tak, już udzielałeś odpowiedzi. Tak, i tutaj też warto nadmienić, że ta księga nigdy nie powróciłaby do stanu sprzed zniszczeń, tak? Natomiast my byśmy dali radę zabezpieczyć ją dla przyszłych pokoleń. My w sensie teraz współcześnie, tak? Masz na myśli? Tak, tak. A powiedz mi, bo teraz zobacz, mamy taką sytuację, zakładamy, że to jest sytuacja oczywiście czysto teoretyczna, ale tak Tolkien kazał nam myśleć, że Tolkien był tłumaczem Władcy Pierścieni, prawda? Autorami byli Frodo, Bilbo. Names mentioned – Nimrodel, Lothlorien, Moria. Names mentioned – Nimrodel, Lothlorien, Moria.

Wiadomo, magia nie poddaje się prawom, to jest coś, czego możemy tylko gdybać na ten temat, ale to może być też jakiś trop, że jeśli ją wyniesie, to tylko dzięki temu, że Gandalf Odcinek 139 Tak, jak najbardziej, no oczywiście, że tak, ale ja myślę, że jeśli by to zrobili, to może Tolkien by o tym napisał?

Tak, tak. Widział, że tam coś wypada i tak dalej, więc jak coś, no to mógł ją już na tym etapie w jakiś sposób zabezpieczyć. Natomiast czy to zrobił, tego nie wiemy. Tego nie wiemy. I to jest myślę najfajniejsze. Tak. Prawda? Dlatego też, no ja jestem pewna, że nawet jeśli inaczej, ja myślę, że nawet jeśli w Rivendell potrafiliby ją w jakiś sposób zabezpieczyć, ja myślę, że mogli to tak naprawdę zrobić, to na pewno nie poddali jej Tak, natomiast... To zrobił Tolkien dopiero, po części. To zrobił Frodo. No tak, Frodo I, a później Tolkien, tak? Frodo zrobił digitalizację oczami. Tak. Hobicie mają niesamowite zdolności, prawda?

42:55 · Pieśń o Nimrodel 6

Czy słyszeliście głos Nimrodel? spytał Legolas. Zaśpiewam wam pieśń o dziewczynie, która nosiła to samo imię co potok Nimrodel, a mieszkała nad jego brzegiem przed wiekami. To piękna pieśń w naszym leśnym języku, ale w Rivendell ją śpiewają we wspólnej mowie. I cichym głosem, który ledwie wznosił się na trzyle z liści, zaczął... I słuchajcie, duży fragment pieśni przeczyta nam jak zwykle w takich sytuacjach zapraszany specjalny gość, czyli profesor J.R.R. Tolkien, autor tejże pieśni. Posłuchajcie. An elfen maid was of old a shining star by day. Her mantle white was hemmed with gold, her shoes of silver gray. A star was bound upon her brows, a light was on her hair.

Tak, słychać śpiew i wtedy Legolas przypomina sobie o piosence, o pieśni Nimrodel. Jest to właśnie nazwa zarówno potoku, jak i pewnej elfki, elfickiej księżniczki, można powiedzieć. I jest ono oryginalnie w ich języku, jak Legolosny mówi, w języku elfów leśnych. Jest to język, który różni się od Sindarinu. Dokładnie. Jest trochę różnic pomiędzy, przede wszystkim jeśli chodzi o akcentowanie. Do tego jeszcze też momentu dojdziemy, kiedy te języki się ze sobą zetkną. No i pieśń pod tytułem Nimrodel, albo tak jest tutaj przynajmniej w języku polskim, natomiast oryginalnie Lay of Nimrodel lub Song of Legolas, tak tytułował tę piosenkę Sam Tolkien.

Słuchajcie, najpierw krótka historia, którą przytoczymy Wam na bazie informacji znalezionych w The Collected Poems J.R.R. Tolkien pod redakcją Christina Scull i Wayne R.G. Hammonda. I słuchajcie, piosenka docelowa, Mamy tutaj 13 zwrotek w balladowym rytmie, takim typowym balladowym, po cztery wersy na zwrotkę, układ rymów ABAB, bardzo proste, bardzo czytelne, nic naprawdę skomplikowanego, wyjątkowo jak na Tolkiena, bardzo proste. I w zasadzie, jak to zwykle, takie balladowe utwory mogą być śpiewane do wszystkich takich typowych balladowych kompozycji, prawda? Ale nie myślcie sobie, że droga do tej łatwej pieśni była prosta, bo Tolkien zaczął pisać już ją w 1941 roku na przełomie i najpierw napisał siedem zwrotek i miał, można powiedzieć, problemy z tą pieśnią, o czym świadczą zbiory notatek.

Ci elfowie ktoś ruszyli, ale nie dotarli do zachodniej granicy Beleriandu, nie przekrocili morza. I ona rozmawiała tylko w swoim własnym języku, w tym języku właśnie elfów leśnych, nazywany tutaj przez Tolkiena językiem Sylvain, czyli od elfów leśnych. I w zasadzie miała dużo pretensji do tych, co przyszli, do Noldorów przede wszystkim, ale Sindarów też, o przyprowadzenie za sobą całego zła. Tak jakby to oni byli winni temu, że zło powstało, choć wiadomo, że Morgoth jakby był zły nie dlatego, że Mściły się na elfach tylko dlatego, że był z natury zły, prawda? I to zło by na nich spadło tutaj niezależnie od przybycia. Także była trochę taka zniesmaczona. No to miała trochę racji. No trochę, tak, trochę. Szczególnie w kwestii Noldorów, tak? No tak, bo Sindarowie nie.

Tak, musiały wtedy się... Z tej Przystani Edhellond już żaden statek nie odpłynął. Tak, tak, musiałaby się wtedy dostać gdzieś indziej, ale nie wiemy. A jeśli chodzi o samą przystań, przystań Edhelond, to spójrzmy na etymologię słowa. Edhelond oznacza Elfhaven w sindarińskim od Edhel, czyli elf, i lond, czyli port. Przystań port. Czyli po prostu przystań elficka. Bardzo proste. Często tak jest o Tolkienanie, że ładne słowo, na przykład ethlon, ładne słowo, prawda? To jest tak naprawdę bardzo prosta konstrukcja. Może czasem jesteście zmyleni tym, jak tłumaczymy etymologię niektórych słów, że one znaczą w sumie to samo.

I tak, to znaczy to samo i idziemy dalej. No właśnie tak jest. Że to jest po prostu język, to co znaczą angielskie słowa, ale w języku, jednym z języków Tolkiena sinderyńskim w tym przypadku. Więc to była ta przystanie, która stała się tą areną nieszczęśliwego zakończenia. Sama przystanie leżała w Zatoce Belfalas, niedaleko ujścia potoku Ringlo i Morthondu. I był to port założony przez Sindarów. I w zasadzie od wojny o region w II erze była bazą do wypływania właśnie na zachód, czyli już w tamtym czasie. Natomiast po śmierci Amrota port został totalnie opuszczony. Już tam nigdy więcej się nic nie działo. Dobra, słuchajcie, koniec pieśni. Tak, tyle jeśli chodzi o Nimrodel.

64:42 · Analiza języków elfów 2

I tutaj jakby zarówno Galadrim, jak i Karas Galadhon prawidłowo powinny być zapisane z DH, wiadomo, to już mówiłem. Jednak taki zlepek w języku angielskim nie występuje, w związku z tym część wydań u Władcy Pierścieni mamy po prostu samo D. I to jest też w oryginale, czyli w języku angielskim mamy samo D. I oczywiście my to czytamy jako D niezależny od formy zapisu, natomiast sam Tolkien wahał się co do formy zapisu i pisał o tym w liście do Richarda Geoffrey'a z 17 grudnia 72 roku. Jest to list numer 347 i tutaj jest jakby w pierwszym momencie tego przepisu wyjaśniany jest jakby etymologiczny sens słowa Galad, Galad, rdzenia Gal i tak dalej. Natomiast w dalszej części jest taka notatka Tolkiena. Nie jest związane to słowo z pochodzeniem imienia Galadriel, lecz rzeczywiście pojawia się w Calas Galadhon, Galadhim.

Zanim odkryłem, że wielu czytelników takich jak ty byłoby zainteresowanych szczegółami językowymi, sądziłem, że zbitka DH zostanie uznana za niezręczną i pisałem w imionach D zamiast D takie skandynawskie, czyli jakby O z kółkiem u góry albo DH. I w tekście jest teraz Galadhon i Galadhrim. Czyli właśnie rzeczywiście Tolkien tutaj ostatecznie wprowadził tą formę DH, ale wydawcy to zmienili, tak? Czyli to się działo różnie, możecie spotkać różne wersje. Tak, jeśli chodzi o też tłumaczenie, jak mamy przetłumaczone na polskim, Galadrimów, Galadrimowie. U fronców mamy tak jak u Skibniewskiej, Luzdrzew, a u Łozińskiego Mieszkańcy Drzew, czyli już nawet bez dużych liter, czyli nie mamy nazwy na to plemię.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.