Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 097 – Trwoga nad Hobbitami

01.08.2025 ·1 godz 25 min

Jak przebiegała noc Pod Rozbrykanym Kucykiem? Czy hobbitom uda się niepostrzeżenie opuścić Bree? Co tymczasem dzieje się w innych zakątkach Śródziemia? To wszystko w 97-tym odcinku podcastu, pierwszym z czterech poświęconych rozdziałowi "Nóż w ciemności".

To co? Pierwszy fragment. Posłuchajcie. Gdy cztery hobbici przygotowywali się do snu w gospodzie w Bree, nad Bucklandem zalegały ciemności. Mgła zasnąła doliny i brzegi rzeki. W domu w Creek Hollow panowała cisza. Grubas Bolger ostrożnie uchylił drzwi i wyjrzał na zewnątrz. Przez cały dzień narastał w nim strach i nie był teraz w stanie położyć się spać. W nieruchomym nocnym powietrzu czaiło się zagrożenie. Wyspoglądał w mrok. Czarny cień przemknął pod drzewami, a furtka otworzyła się jakby całkiem sama i zamknęła bezgłośnie. Grubas zmartwiał z przerażenia. Skulił się i stał przez chwilę w sieni, drżąc na całym ciele. Wreszcie zamknął i zaryglował drzwi.

Mieliśmy długi ciąg wydarzeń w Bree, prawda? Ciągnęło się z nami, ciągnęliśmy się za bohaterami w zasadzie przez kartki książki, aż do tego momentu, aż nagle, kiedy chobici położyli się spać i są w sytuacji zagrożenia, prawda? Bo wiemy, że czarni jeźdźcy są też w Bree, prawda? W tym momencie Tolkien nagle przemieszcza nas do Crick Hollow, do miejsca, gdzie Frodo był pięć dni temu, prawda? Ponad sześć. Tak, to jest taki ciekawy zabieg, zdecydowanie jakby czytelnik może przez ten czas zdążył zapomnieć, co tam się działo, że tamten Fatty Bolger, Grubas Bolger został, a jednak on jest takim zapomnianym, tak naprawdę piątym hobbitem troszkę, że on jednak na początku z nimi uczestniczył. No i został w tym Creek Hollow i teraz się dowiaduje, co tam się dało. Tak, jest cichym bohaterem, prawda, bo to, co zrobił, to, że zachował, dowiemy się o tym w następnych fragmentach, ale jednak jego zachowanie pomogło zachować jakiś tam spokój.

Mogło być, zdecydowanie. Też taki ciekawy obraz do wyobrażenia sobie, taki na zgóle z mapą. Stoją na drodze, nie? Mapa przed nimi. Tak, to jest ciekawe właśnie, bo jakby też wiemy, że głównym zmysłem Nazguli jest węch, prawda? I dużo jest mowy o tym, że oni słabo widzą. No to teraz pytanie, jak oni widzą mapy? Czy są w stanie... Czytać mapy. No, ciekawe, ciekawe. Na pewno potrafią czytać, ale czy... I szkiełko powiększające. Nie straci tego zmysłu w ramach tego swojego nieskończenia rozciągniętego życia, prawda? Dobrze, słuchajcie, idźmy dalej. Wewnątrz tego fragmentu, który czytaliśmy, mieliśmy też moment, kiedy Fredegar Bolger, tak, czyli Grubas Bolger, zauważył Nazgula albo cień, który otworzył bramkę i zniknął, ale widział tylko otwierającą i zamykającą bramkę.

Na zgóle czarni jeźdźcy zaatakowali sypianie hobbitów, tylko ludzie. Natomiast tutaj też mamy troszkę potwierdzenie tego, ponieważ tutaj mamy dom, który jest zupełnie oddalony od wszystkich innych. Jest sam jeden w promieniu mili, bo dowiemy się w następnym fragmencie, że Fredegar Bolger musi obiec mile, żeby dobiec do następnego domostwa po to, żeby wezwać pomoc. Tak. Amila to jest kilometr sześćset, więc to jest naprawdę daleko od jakiegokolwiek innego. No sporo, sporo, tak. Tak. No i w tym momencie tutaj naprawdę mogli to zrobić, ale zobaczcie w jakim stylu oni atakują. Oni pukają do drzwi. Tak? Zapukali do drzwi. A w gospodzie pod rozbrykanym kucykiem dowiemy się za chwilę jak wyglądał atak. Dokładnie. I pytanie w imię Mordoru.

Wnętrze było puste. Natomiast w niedalekiej odległości odezwały się głosy, zatrąbił róg i tak dalej. Dowiemy się teraz, co się wydarzyło. Pobudka! Trwoga! Góry! Wróg! Pobudka! Grubas Bolger nie próżnował. Gdy tylko zobaczył ciemne postacie wypełzające z ogrodu, wiedział, że musi uciekać, bo inaczej spotka go marny koniec i uciekł drzwiami na tyłach domu, przez ogród i przez pola. Kiedy wreszcie dotarł do najbliższej zagrody, która stała o mile z okładem od siedziby Froda, padł bez siły na progu. Nie! Nie! Nie! Krzyczał. To nie ja! Ja go nie mam! Minęła dłuższa chwila, nim wreszcie mieszkańcy zrozumieli coś z tego bełkotu. Najpierw odnieśli wrażenie, że wróg zajął Buckland.

Tak jest, dokładnie. Dobrze, no i tutaj mamy błąd czarnych jeźdźców, bo nie otoczyli domu na tyle skutecznie, żeby nie pozwolić uciec wcześniej, bo jednak Grubas Bolger uciekł, tak, z tego domu, wydostał się. na zewnątrz i dobiegł do pierwszego, następnego domostwa, był przerażony, był przerażony, nie był w stanie powiedzieć, co się dzieje, tylko jakieś komunikaty, że nie ma tego, czego szukają. Czyli jak myślisz, czy on czuł w tej grozie, która otaczała dom coraz bardziej i zacieśniała się wokół niego, czy on czuł to pytanie? Pytanie, gdzie jest pierścień, które być może gdzieś tam podświadomie właśnie gdzieś tam jakby krążyło w ramach tej grozy, którą wzbudzali czarny jest? Jak myślisz? Być może, być może mógł tak podejrzewać, no bo nie wiemy dokładnie, jak działało to wzbudzanie tego strachu, ale może rzeczywiście.

Ale on się bał tego pytania, nie? Tak jakby ewidentnie bał się tego pytania. Dokładnie. A to jest ciekawe spostrzeżenie, no. Tak teraz myślę, bo to tak zastanawiające jest, nie? Czy on właśnie, czy to było tak, że gdzieś tam te głosy, które załóżmy w cudzysłowie głosy szukamy pierścienia, gdzie jest pierścień i to wszystko powtarzane. Tak, tak, aż tak pływały na niego. Tak, tak. No być może, to jest rzeczywiście ciekawe. Piedny Fatih. Tak. Biedny Fatty, tak, zostawiony sam. Pamiętacie je? Dokładnie. W rozdziale piątym. Fredegar Bolger mówił, że oni, pozostała piątka Hobbitów, czwórka Hobbitów, idąc do Starego Lasu, popełnia błąd i na pewno będą żałować tego, co zrobili, a Pippin mu powiedział, że lepiej właśnie, mamy lepszą rolę niż ty, bo ty zostajesz tutaj sam. No i teraz się spełniło, prawda?

No, rzeczywiście, no tak, oni mieli kompanów, a on tutaj był sam i biedny, taki mały hobbit, cały dzień tutaj ta groza na niego oddziaływała, ale Fatih rzeczywiście dał radę, bo mimo, że był taki przytłoczony tym strachem, to uciekł od razu wołać o pomoc, no i hobbici z Woklandu nie tracili czasu. To jest też strasznie fajne moim zdaniem, bo ich reakcja jakby pokazuje tą odwagę Hobbitów. Tak, jak szybko w ogóle, jak szybko to się wszystko rozbudziło, prawda? Całe towarzystwo. Tak, nawet Fatty nie miał szans. Ja na niego mówię Fatty Bulger. Wiem, że to jest Grubas Bulger, ale to oryginalny Fatty. Fatty brzmi tak fajniej niż Grubas, prawda? Mniej agresywnie gdzieś tam. Tak.

Czyli jak oni otoczyli ten dom i już byli prawie gotowi do ataku, wtedy pojawia się Gandalf, przegania czarnych jeźdźców i zabiera ze sobą Grubasa, Fatiego, Bolgera na koń i jedzie z nim dalej. Więcej o tym powiemy w odcinku dla patronów, ponieważ jest to dalsza część ciekawej historii właśnie, jak powstawała Władca Pierścienia. A teraz budzą się hobbici i zaraz się dowiemy, co zobaczyli w swoich sypialniach, w których nie spali. Spali oczywiście w tym pomieszczeniu wspólnym. Dziękuję. Na ich widok ucieszyli się, że posłuchali jego rady. Okiennice zostały siłą otwarte i teraz wisiały krzywo na naderwanych zawiasach. Zasłony były zerwane, pościel na łóżkach skłębiona, podgłówki pocięte i zrzucone na podłogę, brązowa mata rozdarta na strzępy.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.