Mentionsy Mentionsy
PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE

PŁACZKOMAT

02.10.2026 ·26 min

Wzruszalia. Jesień czy Asień?Ale że naklejka na spodniach?Kolega w Belgii. Paczkomat podlaski.I dom z widokiem na Beskidy.Kto go sprzedaje?I ja tam.Sandra Drzymalska też wzrusza.Stracone szanse. A moja pani psycholog, że nie depresja.

No to już będzie hit. Wzruszył mnie samotny Paczkomat stojący gdzieś pod lasem. Naprawdę przejeżdżałem przez jakąś miejscowość, jakiś kierunek pod lasie, w Janowie byłem i przejeżdżałem przez tą miejscowość. I jakieś dwa domy były na krzyż. Ale naprawdę na krzyż, bo tam nawet stał krzyż. I ten krzyż i te dwa domy, jeden po drugiej, drugi po prawej. Taki... Samotny ten krzyż i te samotne dwa domki i nagle jakiś taki paczkomat znalazł. Ale jak są czasami takie mury z paczkomatów, które właściwie by... Śmiało, żeby je postawić na granicy i mam wrażenie, że Ruscy by tu nie weszli, gdybyśmy po prostu poprosili trzeba brzozkę.

Myślę, że to się dzieje. Jaka tam tarcza wschód? Po prostu te paczkomaty impostu ustawić. One coraz wyższe, coraz szersze i to nie wpuści nikogo tutaj. No przecież poza tym ludzie bronić tego będą, bo tam mają swoje paczki, przesyłki. No słuchajcie, najwspanialsza forma po prostu obrony. Przepraszam bardzo, ale tam na mnie czekają gacie paszliwonowania. Wątp mi stąd, ja mam do odebrania paczkę, spadaj mi z tym czołgiem. No właśnie, może to będzie, tak by trzeba było, to już się zresztą dzieje z tymi paczkomatami coraz więcej, ale tam stał jakiś taki samotny, taki biały, chyba żółty paczkomat. I naprawdę, on był z tych takich najmniejszych. Właściwie troszkę tak wyglądał, kurczę, jakiś taki karmnik. Taki po prostu skromny paczkomat na dwa domki, ale stał i on mnie tak jakoś wzruszył, słuchajcie, i takie zielone, jakaś taka grzywa opadała, jakby nikt sam to nic nie odbierał, że nam się to w ogóle jakiś opłaca ten paczkomat.

Coś tam rosło z góry, jakieś takie dzikie wino i on był taki nieprzestrzeżony i ja przejechałem. Tak sobie pomyślałem, Boże, no przecież ja bym nawet zatrzymał się tam, ale co, nagle wywiad zrobić z tym paczkomatem, zapukać do tych drzwików, tam mieszka jakaś babcia Gryzelda albo w drugim domku Stefanek Bambaryła i czasami coś wnuk im wyśle i oni odbiorą coś z tego paczkomatu. No słuchajcie, należy mi się popłakać na widok paczkomatu, a ja po prostu jadę przez tę Polskę. Teraz ostatnio zacząłem Motorhead słuchać. Nie wiem skąd nagle jakaś tęsknota za taką brudną skarpetą, no czy ja to tak nazywam brudną skarpetą, tylko czystą energią, trochę taką punkową, hardrockową, takim rock'n'rollem czystym. Jakoś to mnie wznieca w drodze i nie zasypiam.

I tu nagle tutaj ten motorhead i ja nagle słuchajcie w zawoku, bo PŁACZKOMAT stoi. I zaraz myślę, co tam przychodzi, czy jakieś szelki, czy ta babcia na przykład miód wysyła wnukowi tym paczkomatem. Jakieś to mi się tak pełno uruchomiło, jakichś takich paczkomatowych, słuchajcie, historii romantycznych. Tam oni się spotykają, jakiś na przykład pan Bazylii gniewałko ze stewcią jakąś, bambaryłką, nie wiem, gdzieś spod lasia i się spotykają. I tak od razu mi się jakaś taka historia, i tak bym już, że kręcił jakąś lalkę, a słuchajcie, no i właśnie to jest ten jeden wzróż. To wzruszenie. Więc mi naprawdę niewiele brakuje. Mam teraz takich wzruszeń dziennie 5-10. Nagle przenosimy radia ze starego miejsca w nowe miejsca.

Już wam o tym mówiłem, że znalazłem ofertę i że ja nagle ten dom i że ktoś żegna się z domem pod rabą. Piękny dom. Widok na Beskidy. Jezu, jak to wyglądało. Taki zarośnięty. PŁACZKOMAT. Po prostu zasiadł i już stamtąd nie wrócił, to tak miałem też, słuchajcie, co chwila na tej krecie jak byłem, ale też jak tylko widzę jakiś po prostu gdzieś krajobraz, ktoś mi wysyła zdjęcie, o tam bym, tam bym mógł zalec, słuchajcie, o właśnie, to jest może historia, że bym chciał gdzieś zalec.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.