PŁACZKOMAT
Wzruszalia. Jesień czy Asień?Ale że naklejka na spodniach?Kolega w Belgii. Paczkomat podlaski.I dom z widokiem na Beskidy.Kto go sprzedaje?I ja tam.Sandra Drzymalska też wzrusza.Stracone szanse. A moja pani psycholog, że nie depresja.
Który robi spodnie i koszule, ale przecież też ja nie jestem jakimś tam zakupoholikiem, nie będę wariował i nagle nie będę wszystkiego u niego zamawiał, ale nagle taki, ponieważ on mi emocjonalnie, to ja jemu z emocji myślę sobie, boże, no czeszczo mu. Dobra, dalej z tym wzruszeniem, bo to jest jakaś historia, słuchajcie, te wzruszania za mną się ciągną i naprawdę zauważyłem to najbardziej, jakby na tych wakacjach w Grecji, coś jakieś... Też przyjechał do nas syn, jakoś tak dobrze się z tym czułem, był u nas z nami ojczym, jeszcze wcześniej dziadek Jasiek i też takie wzruszające chwile. Niewiele czasami człowiekowi trzeba, żeby się wzruszył i jakoś tak, żeby emocje i żeby mu się ciepło koło serca zrobiło, no to nagle była tu jakaś ryba, feta z pieca, jakaś mała kretańska kawiarenka, parę osób.
Po prostu, nie wiem, wyciąganie tego Prusa ze skrzyni wiek i wieków, amen, i nagle go tam, jedni go na sztandarach, drudzy nie, trzeci, że może, a tutaj po prostu, ja oglądam wywiad z młodą aktorką, I też ja nagle po prostu wzruszam się i tak myślę, wzrusza mnie gdzieś ten jej lęk przed to, jaki będzie odbiór, wzrusza mnie jakaś... Jezus Maria, no to idzie starość, słuchajcie, to już jest koniec, ja już jestem pogrzebion, 59 lat i pogrzebion, ale mnie wzrusza właśnie jakoś nawet gdzieś tam jej młodość, tak sobie myślałem, jak to człowiek wtedy gdzieś tam wkraczał w jakieś takie zawodowe... Ścieżki, a teraz jęczę wam tutaj przy mikrofonie, ten podcast będzie do zniesienia i ja nagle wzruszam się tym, że ona jest taka gdzieś na początku ścieżki i zaraz będzie Violetto Villas i zaraz wszyscy zaczną od sceny i gdzieś tak nawet się boję też trochę o nią i to, że ja się boję o nią, to też jakoś wzrusza mnie to, że ja się boję o nią, Boże Święty, już naprawdę i tu teraz nawet patrzę przez okno, odrywam ten podcast, tu już...
No jestem jesieniarzem, no jesienny liść spadł, ja już myślę sobie, Boże, ile tych liści i znowu kolejne lata, a tu mnie strzyka w ręku. Myślę sobie, Jezus Maria, od boksowania mnie strzyka. Czy idzie na zmianę pogody, bo idzie opad, no. No więc słuchajcie, macie mnie w takiej formie i myślę sobie, nie, słuchajcie, nie, to jest, to jest źle, to nie jest, to znaczy, to jest, ale może też zresztą, słuchajcie, No, myślę sobie, że taki czas, no bo też i Aśka zrobiła nam wszystkim numer i nas trochę tak zostawiła Wszystkich nas zostawiła, bo my wszyscy byliśmy w nią wrzenieni. Każdy z nich był w jakimś związku przyjacielskim, małżeńskim, fanowskim, miłującym.
Już wam o tym mówiłem, że znalazłem ofertę i że ja nagle ten dom i że ktoś żegna się z domem pod rabą. Piękny dom. Widok na Beskidy. Jezu, jak to wyglądało. Taki zarośnięty. PŁACZKOMAT. Po prostu zasiadł i już stamtąd nie wrócił, to tak miałem też, słuchajcie, co chwila na tej krecie jak byłem, ale też jak tylko widzę jakiś po prostu gdzieś krajobraz, ktoś mi wysyła zdjęcie, o tam bym, tam bym mógł zalec, słuchajcie, o właśnie, to jest może historia, że bym chciał gdzieś zalec.
I co pewien czas mi coś takiego, coś mnie takiego opada, no tu bym właśnie zaległ. No widzę dwie babcie idące ostatnio, nagle się wzruszam, bo myślę sobie, Jezus Maria, mają jakąś komitywę. Miałem jakąś swoją przyjaźń, starość, gdzieś jakąś taką starą odlaź, a może też świeżą przyjaźń i się tak zastanawiam o czym one się kłócą i nagle myślę sobie o co one się kłócą i o co, nie o czym, mistrz umowy polskiej pilnuj się i nagle, że o co i ja nagle się wzruszyłem, że one mogą mieć jakiś temat, słuchajcie, do kłócenia się i nagle tak sobie pomyślałem, że chciałbym mieć ten temat do kłócenia się i że to mnie No... To jest, słuchajcie, jak was dopadnie taki czas, ale pewnie chyba każdy z was ma, to nie wiem czy macie tak, ale jakieś takie wzruszalia, ale... Mówię wam, kurczę, bo nawet myślałem, czyżby winić za to jesień, nie, nie, nie, słuchajcie, coś tam jest w tym cholera aśkowego i też jakby wiekowego, że to 59, że w przyszłym roku 60, nie wiem, musiałbym sprawić, ale nie chcę przy pomocy AI, czy to jakiś bilans się zaczyna kolejny, bo tam była 40, tak teraz 60, czy to nie będzie tak, że w ogóle tutaj usiądę, stuknie mi 60 w przyszłym roku i w ogóle...
Taki to jest czas. I taki jest właśnie PROSZĘ JA CIEBIE. PROSZĘ JA CIEBIE, ale słuchajcie, z tą lalką to w ogóle myśmy wylądowali, to jest niewiarygodne. Niewiarygodne. Ci tu, tamci tak, słuchajcie, premiery. Co się dzieje? Ci się ubrali, tamci się ubrali, ci się przebrali, ci są za, ci są przeciw, słuchajcie. Wojna lalkowa w naszym kraju. Jezu, co to będzie się działo, jak będą te noce i dnie? Słuchajcie, koniec, słuchajcie. No po prostu będą alerty RCB. Alerty, RCB idzie, Bogumił, słuchajcie, idzie Barbara. Jedni za, drudzy przeciw, wynajmujemy im ochronę. Oni chyba będą na ten czas, słuchajcie, w jakimś schronie musieli być. To było PROSZĘ JA CIEBIE, no takie właśnie jakieś chusteczkowe.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wzruszalia.
Jesień czy Asień?
Ale że naklejka na spodniach?
Kolega w Belgii.
Paczkomat podlaski.
I dom z widokiem na Beskidy.
Kto go sprzedaje?
I ja tam.
Sandra Drzymalska też wzrusza.
Stracone szanse.
A moja pani psycholog, że nie depresja.