MÓW MI MISZCZ
Uwaga! Puszę się. Leczenie kompleksowe.Ostrowiec Miszcza.Najpierw góry. Profesorowie polonistyk.BezA, BezY.Mogę w „jażem”. Żona nie chce miszcza.Psychiatra i psycholog naprostuje. Uważajcie na mnie. Zaproszenie.
Moi drodzy, zobaczcie, jakiś... No w końcu dojrzałem, mam 59 lat i mimo, że... Słuchajcie, serio, ci się nie miałem chyba 300 na 200. I spoconko było i ręce mi latały i te ręce się pociły. Bałem się w ogóle, że jak będę przybijał piątki, to mi się ta piątka jak piskosz wyślizgnie albo jak jakiś węgosz i ona w ogóle odpłynie i tam gdzieś popłynie rzeką kamienną, gdzieś tam właśnie w tym Świętokrzyskim i tam gdzieś, tam was Szymuś reprezentował i Mówisia i reprezentował PROSZĘ JA CIEBIE. Miałem napisaną tą przemowę i nawet pomyślałem, dobra, okopię się na tym napisaniu, po prostu pójdę i ją odczytam. A tam, słuchajcie, był profesor Faron, tam byli profesorowie polonistyk, z Lublina byli, byli ludzie z Krakowa, jakieś tam almymater były i Gaudeamus było i było też i z Wrocławia i z Lublina.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Szełon opowiada o swoim stresie z powodu nadęcia i braku zaufania do siebie.
Szełon opisuje swoją podróż do Ostrowca Świętokrzyskiego i wydarzenia związane z uzyskaniem tytułu mistrza mowy polskiej.
Szełon opowiada o reakcji żony na jego sukces i jej obawach o rozwód.
Szełon reflektuje nad swoim sukcesem i obawia się, że nie jest wystarczająco dobra w mowie.
Szełon podsumowuje swoje myśli i wyzwania, które musi nadal zazwyczaić w życiu i karierze.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Uwaga! Puszę się.
Leczenie kompleksowe.
Ostrowiec Miszcza.
Najpierw góry.
Profesorowie polonistyk.
BezA, BezY.
Mogę w „jażem”.
Żona nie chce miszcza.
Psychiatra i psycholog naprostuje.
Uważajcie na mnie.
Zaproszenie.