MÓW MI MISZCZ
Uwaga! Puszę się. Leczenie kompleksowe.Ostrowiec Miszcza.Najpierw góry. Profesorowie polonistyk.BezA, BezY.Mogę w „jażem”. Żona nie chce miszcza.Psychiatra i psycholog naprostuje. Uważajcie na mnie. Zaproszenie.
To mój, to mój, mój ci on jest. To przecież on mój. I Artur Andrus. No co Arturze Andrusie? No proszę bardzo, ty też jesteś mistrzem mowy polskiej. I patrz, ja ten, z tą składnią porąbaną i co to w jednym zdaniu wszystkie czasy i pytania i orzeczenia i imię słowy. Wszystko razem pakuję do jednego worka. I nie kończy, gdzieś w tym chlasta i rozrzuca, a czasami zbiera, a czasami nie, a czasami mu za DHD to wychodzi i mu się bełkot włącza, a czasami jest jakiś zborny i że mądrość jakaś z tego płynie. A tu widzicie, a tu taka historia. Chocki klocki. I słuchajcie, nie, ale to jest zupełnie serio. I tam było tak, że ja usiadłem, przerażony byłem, ciśnieniowałem się, no... Powiem szczerze, mocarnie, mocarnie ciśnieniowałem i zrobiłem nawet taką sytuację, że tam jak już pojechałem, to pojechałem trochę wcześniej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Szełon opowiada o swoim stresie z powodu nadęcia i braku zaufania do siebie.
Szełon opisuje swoją podróż do Ostrowca Świętokrzyskiego i wydarzenia związane z uzyskaniem tytułu mistrza mowy polskiej.
Szełon opowiada o reakcji żony na jego sukces i jej obawach o rozwód.
Szełon reflektuje nad swoim sukcesem i obawia się, że nie jest wystarczająco dobra w mowie.
Szełon podsumowuje swoje myśli i wyzwania, które musi nadal zazwyczaić w życiu i karierze.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Uwaga! Puszę się.
Leczenie kompleksowe.
Ostrowiec Miszcza.
Najpierw góry.
Profesorowie polonistyk.
BezA, BezY.
Mogę w „jażem”.
Żona nie chce miszcza.
Psychiatra i psycholog naprostuje.
Uważajcie na mnie.
Zaproszenie.