Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach
Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach Wojna o Donbas wyrosła z protestów przeciwko proeuropejskiemu zwrotowi Ukrainy i nowym władzom w Kijowie. W marcu 2014 protestujący w większości nie żądali jednak przyłączenia do Rosji ani stworzenia własnego państwa. Skąd wziął się separatystyczny zwrot, którego skutki do dziś odczuwają cała Ukraina i Europa? I dlaczego po stronie „republik ludowych” walczyli także ci, którzy ukraińskiej tożsamości przyznawali rację bytu, a Rosję nazywali „maszynką do mielenia mięsa”? Po meandrach sprzecznych dążeń separatystów Maksa Walewskiego oprowadza Paweł Raczkowski ‒ wschodoznawca, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego i autor kanału „Wschodni Blog” (Fot. AFP)
Jako Małorosja. Jako Małorosja, tak. Przecież my to też niestety nie wiemy, nie możemy się już zapytać Zacharczynki, czy on rozumiał sens znaczenia słowa Małorosja. Dlaczego to się nazywa? Nie chodzi o to, że to jest małe, tylko że to jest jakby źródło Rosji. W znaczeniu Mała Grecja, Wielka Grecja. Nie możemy zapytać, bo on zginął w tajemniczym zamachu. Tak. Już jakiś czas temu. Tak, dokładnie. I to było ich podejście do ukraińskiej tożsamości. Też sam Prilepin w swoich pracach i wcześniej i bodajże chyba teraz też nie miałem przyjemności, może i nieprzyjemności, ale nie miałem szansy przeczytać jego nowej publicystyki. U niego Ukraińcy to jest rzeczywiście oddzielna grupa. To jest oddzielna tożsamość. Oni nie są Rosjanami, ale jednak mimo wszystko jakimś sposobem muszą być z Rosją, ponieważ historycznie zawsze podobno jego zdaniem byli.
Wiadomo, że zawsze można, jeśli nie umrzeć w wyniku ostrzału, to wypaść przypadkowo z okna. Takie rzeczy się zdarzają. Natomiast tak jak rozmawiamy sobie o separatystach, tak że jak gdy rozmawiamy o ludziach, którzy przyjechali z zewnątrz, którzy przyjechali głównie z Rosji, to myślę, że można tutaj zacytować coś, co Zeher Prelepin, o którym wspominałeś, pisał w książce Niektórzy nie trafią do piekła, w której opisuje realia wojny w Donbasie jeszcze sprzed 2022 roku. Pisze tak. Wszyscy tutaj czekają, że pewnego dnia nadejdzie Rosja. Rosja przyjdzie i zaplanuje porządek pokój, ale Rosja tak nie przychodzi. Przychodzi jak asfalciarka, przychodzi jak maszynka do milenia mięsa. Pożera wszystko i nawet kości nie wypluwa. Wydaje czysty farsz.
I tam dalej opisuje, na czym to wydawanie farszu, na czym to milenie mięsa polega. Jakie motywacje mógł mieć człowiek, który pomimo takich opinii zdecydował się pojechać do Donbasu i Walczyć po stronie separatystów. Dokładnie tak. To jest właśnie ten jeszcze wczesny Zachar Pilepin, który nie lubił Putina. Znaczy wczesny, taki może nie wczesny, ale średni, bo wczesny Zachar Pilepin to był Zachar Pilepin, który należał do Nazboli. Partii Narodowo-Bolszewickiej. Narodowo-bolszewickiej, tak. I Zachar Plepin uważa się za komunistę, socjalistę, raczej komunistę. I u niego to była walka po raz kolejny, to było uwierzenie w tą narrację, jakoby Euromaidan był sprowokowany, stworzony czy przeprowadzony przez jakichś takich iluzorycznych ukraińskich nacjonalistów.
Paragraf o dyskredytacji armii, a w praktyce paragraf na tych, którzy są wobec Kremla niepokorni. Tak, tak. Jeszcze tak słowem wspomnę, że sam Gubarew i Gierkin mimo tego, że bardzo się przyjaźnili, ideologicznie byli bardzo zbieżni, to kiedy zaszło o kandydowanie właśnie Gierkina na stanowisko prezydenta, bo były takie chęci. 2023 rok, końcówka. Wtedy doszło do rozłamu i Gierkin wtedy zaprzestał tej swojej przyjaźni z Gierkinem, znaczy Gubarew z Gierkinem. Więc ich drogi się rozłączyły. Ale wracając do tych samych separatystów, no to Zachar Pilepin prawie zginął w zamachu bombowym w 23 roku.
Na Donbas nie jeździł. Gubarew miał brać jeszcze udział w pełnoskolowej wojnie. Jego była żona też w jakiś sposób ma tam pomagać rosyjskiej armii. Jednak cała reszta, jak tutaj wcześniej wspomniany Paweł Dromow, nie żyje. Duża część separatystów sama doświadczyła tego, czego chciała, czyli doświadczyła tego, czym jest właśnie Federacja Rosyjska, o czym de facto pisał wcześniej Prilefin. Ośrodek władzy, czyli Ten pseudo-władzy, quasi-władzy, który jest teraz objęty przez Denisa Puszylina w Doniecku, co też pisząc prace, wyszukując informacji, udało mi się znaleźć, że jego partia, która wcześniej była taką pseudo-oddzielną partią w tym quasi-państwie, została połączona ze Zjednoczoną Rosją. Jedyną Rosją.
Tak, tak. I na tym się skończyła jakaś partyjna walka czy iluzoryczna demokracja. No właśnie, bo z jednej strony w pewnym sensie rozpadły się, nie doszły do skutku marzenia tych wczesnych ideologów separatyzmu. Z drugiej mamy trwającą od czterech i pół roku pełnoskalową wojnę. Co ci, którzy całą tę historię rozpoczynali mówią, sądzą obecnie o trwającej, rozpoczętej przez Rosję wojnie w tej odsłonie konfliktu? Prylepin napisał książkę, publikację pod nazwą Koordynata Z, gdzie już takim łagodniejszym tonem wypowiadał się o Federacji Rosyjskiej. Już nie było tego konfliktu między nim a Putinem, już był bardziej taki proputinowski.
I on jakby szukał usprawiedliwienia na to wszystko, tłumaczył się, że my musimy, że my to dobrze robimy, bo inaczej zagraża nam NATO, a NATO to w ogóle nas unicestwi. W koniec końców chyba nawet dziś, znaczy nie dzisiaj jak dziś, ale obecnie Prilepin na swój dziwny sposób, ale jest chyba przeciwko wojnie, takim, że jakby na ich zasadach oczywiście, na pokój na zasadach Rosji, ale no to jest Jakieś takie mniej jastrzębie podejście. Jeśli chodzi o Gierkina, to Gierkin jest tutaj chyba przodownikiem, jeśli chodzi o bycie niezadowolonym z rządów Putina, zresztą no za co trafił do więzienia. Stworzył ten swój klub, no klub patriotów, tak, zdenerwowanych patriotów, nazwijmy to tak, który działał na zasadzie, że był bardzo źle nastawiony, swój taki specyficzny patriotyczny sposób do władzy putinowskiej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie i autorze.
Analiza koncepcji zielonych ludzi i ideologicznej jedności ruchu separatystycznego.
Przedstawienie historii separatyzmu na Donbasie, od rewolucji październikowej do 2014 roku.
Opis działań grupy Stryjkowa i ich wpływu na Donbas.
Analiza protestów na Donbasie przeciwko zmianie władzy w Ukrainie.
Badanie tożsamości i relacji między Donbasem a resztą Ukrainy.
Analiza przywódców ruchu separatystycznego, ich ideologii i podejścia do tożsamości ukraińskiej.
Opis konfliktów między przywódcami ruchu separatystycznego.
Podsumowanie i wnioski z analizy ruchu separatystycznego na Donbasie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wojna o Donbas wyrosła z protestów przeciwko proeuropejskiemu zwrotowi Ukrainy i nowym władzom w Kijowie. W marcu 2014 protestujący w większości nie żądali jednak przyłączenia do Rosji ani stworzenia własnego państwa. Skąd wziął się separatystyczny zwrot, którego skutki do dziś odczuwają cała Ukraina i Europa? I dlaczego po stronie „republik ludowych” walczyli także ci, którzy ukraińskiej tożsamości przyznawali rację bytu, a Rosję nazywali „maszynką do mielenia mięsa”?
Po meandrach sprzecznych dążeń separatystów Maksa Walewskiego oprowadza Paweł Raczkowski ‒ wschodoznawca, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego i autor kanału „Wschodni Blog”
(Fot. AFP)