Mentionsy Mentionsy
Linia Wschodu w Radiu Kampus
Linia Wschodu w Radiu Kampus

Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach

22.09.2026 ·30 min · 9 rozdziałów

Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach Wojna o Donbas wyrosła z protestów przeciwko proeuropejskiemu zwrotowi Ukrainy i nowym władzom w Kijowie. W marcu 2014 protestujący w większości nie żądali jednak przyłączenia do Rosji ani stworzenia własnego państwa. Skąd wziął się separatystyczny zwrot, którego skutki do dziś odczuwają cała Ukraina i Europa? I dlaczego po stronie „republik ludowych” walczyli także ci, którzy ukraińskiej tożsamości przyznawali rację bytu, a Rosję nazywali „maszynką do mielenia mięsa”? Po meandrach sprzecznych dążeń separatystów Maksa Walewskiego oprowadza Paweł Raczkowski ‒ wschodoznawca, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego i autor kanału „Wschodni Blog” (Fot. AFP)

1:12 · Historia separatyzmu 2

De facto to jest cała historia Donbasu, jest historią de facto kolonialną jeszcze z czasów Imperium Rosyjskiego. Tereny te były kolonizowane zarówno Rosjanami, ale także Ukraińcami. Były to tereny W trakcie rewolucji październikowej, przewrotu październikowego, pewna część bolszewików ...urządzających w Kijowie wtedy, proponowała stworzenie oddzielnej republiki, która miała obejmować Krzywy Róg i właśnie Donbass.

Ale wracając już do współczesnych wydarzeń, to same działania na Donbasie, w Donbasie były zaporządkowane grupą Stryjkowa. Grupą Stryjkowa, która weszła do Słowiańska 12 kwietnia 2014 roku w nocy, a z samego rana rozpoczęli szturm w budynku miejscowej policji. Sam Stryjkow jest byłym oficerem FSB. I on jest tym zewnętrznym podmiotem, który rzeczywiście rozpoczął działania militarne na większą skalę w Donbasie. Natomiast jeszcze przedtem, pomiędzy aneksją Krymu, a działaniami Stryjówkowa miały na Donbasie miejsce różne wystąpienia miejscowych działaczy separatystycznych. Tak, jak najbardziej. Nie nazywamy tak działaczami separatystycznymi, oczywiście tacy byli, ale to były bardziej wystąpienia przeciwko Euromaidanowi i przeciwko zmianie władzy.

3:36 · Działania Stryjkowa 1

Bo były flagi zarówno rosyjskie, jak i ukraińskie. I protestujący krzyczeli, żeby tych ukraińskich flag nie zajmować. Czyli widać, że to nie był de facto separatyzm, a bardziej jakby niezgoda na to, co się dzieje tam w centrum. Później ten ruch został jednak przyjęty przez te osoby, które były jednak separatystami. I tutaj chyba najbardziej taką osobą, która Wynurzyła się i pociągnęła to dalej, to był zdecydowanie Paweł Gubarew lub po ukraińsku Paweł Hubarew. Był to człowiek, który nazwał siebie ludowym gubernatorem Donbasu. Był to człowiek, który w młodości należał do RNE, czyli takiego koła rosyjskich nacjonalistów, de facto faszystów, którzy swoim logo nawet mieli po prostu swastykę. On też sam nie ukrywa tego, że był takim rosyjskim nazistą dzisiaj jakby w wywiadach.

5:45 · Protesty przeciwko Euromaidanowi 1

I stąd właśnie na bazie takiej nostalgii Moim zdaniem, zresztą też analizując to, co ci sami separatyści mówili, czy jakie mieli poglądy, właśnie wychodzi to, że była chęć powrotu do przeszłości po prostu. Nostalgia bardzo mocna. To też pewne mity, które wiążą się z tą relacją Donbasu z resztą Ukrainy, z tym, że był to region uprzemysłowiony, ale także w którym było silne rolnictwo. W jaki sposób właśnie Ta zależność pomiędzy, dajmy na to, Donieckiem a Kijowem była widziana wtedy na wschodzie Ukrainy. Wśród separatystów, tak? Było to... Ty analizowałeś separatystów, tak? Tak, tak, więc u mnie to bardziej właśnie skupiło się na tych ruchach prorosyjskich, więc u nich to podchodziło nawet pod jakiś postkolonializm, co zresztą

7:31 · Tożsamość i relacje z Kijowem 1

Bardzo ciekawy postkolonializm, ja go nazywam w swojej pracy postkolonizmem takim odwróconym, bo to jest de facto tylko i wyłącznie narracja postkolonialna wzięta żywcem z jakichś ruchów, tak jak mówię, postkolonialnych i odwrócona, że tak naprawdę to nie byliśmy męczeni, czy wykorzystywani przez centrum, czyli tam przez Moskwę, czy jako taki Związek Radziecki, ale to teraz my jesteśmy wykorzystywani przez Kijów, bo my go karmimy, bo jesteśmy najbardziej uprzemysłowionym regionem, I jesteśmy najbogatszym regionem, a zobaczcie jak się żyje w Kijowie, u nas żyje się gorzej. Więc to było ich pojęcie relacji właśnie między Kijowem a Donbasem. Coś, co też nie do końca znajdowało pokrycie w danych, jednak stanowiło dobre Dobry mit założycielski także przyszłych tzw. republik ludowych.

10:16 · Ideologia ruchu separatystycznego 2

On to nazywa prawosławnym socjalizmem, przy czym tam Z tego socjalizmu to de facto trochę mało zostaje, bo to wychodzi de facto jakieś takie państwa opiekuńcze, welfare state, połączone też z ideą przekształcenia tej industrialnej historii Donbasu w trochę taką, ja to nazywałem technokracją, ale teraz bym tego nie nazwał technokracją, Z jednej strony chcemy mieć bardzo rozwinięty przemysł techniczny, drony, przy czym to było pisane w 2014-2015 roku, więc wtedy drony to było rzeczywiście coś nowego. Ale z drugiej strony chcemy mieć władzę jednopartyjną, gdzie jest po prostu jedna partia, trochę na wzoru komunistycznej partii Związku Radzieckiego, ale od tej komunistycznej partii ZSRR on też się odcina jednocześnie i to wszystko jest połączone z religią prawosławną.

To jest taka wybuchowa jakby mieszanka, ale to jest niejako kwintesencja tych wszystkich różnych myśli, które u tych separatystów występują. Separatyści, także przywódcy, ideolodzy tego ruchu różnili się między sobą, jeśli chodzi o zarówno podejście do ukraińskiej państwowości, etniczności, jak i także to, czy byli stamtąd. Czy byli lokalnymi mieszkańcami, czy może przybyli z Rosji, żeby tam właśnie na Donbasie ruch separatystyczny wspierać? Myślę, że to są takie dwie główne osie, które ty także wyróżniasz we swojej pracy naukowej. Mówimy tutaj o Pawle Guberjewie. Wspomnieliśmy o pierwszym liderze tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandrze Zeherczynce.

15:47 · Konflikty między przywódcami 1

Widać, że ta koncepcja rosyjskości jest niezwykle pojemna. Tak, tak. To jest jakieś takie przedziwne pojęcie panslawizmu, gdzie każdy Słowianin jest Rosjaninem. Gubariew dość szybko przestał się liczyć w separatystycznych republikach. Zecharczynko na pozycji lidera przeżył, myślę, że to właściwe słowo, jakieś trzy lata od 2014 roku. Natomiast, gdy spojrzymy czy to na tę część separatystów, którzy wywodzą się z Ukrainy, czy to na Igora Gierkina, Zachara Prelpina, którzy na Donbas przyjechali z Rosji, to widać tutaj niezwykle istotne różnice, jeśli chodzi o plany na funkcjonowanie tego obszaru NATO. Czy ma być on częścią jakiegoś odnowionego państwa ukraińskiego? Czy może ma zostać przyłączony do imperialnej Rosji?

16:41 · Zakonkluzja 7

Tam na Donbasie, w Donbasie co drugi właśnie separatysta nazywał się ojcem i Bardzo jest widoczny ten paternalizm i też u drugich dowódców, tak zwanych dowódców polowych, ten właśnie paternalizm jest bardzo widoczny. Ale tak, spory były. Nawet w 2014 roku dochodziło do tego, że kozacy sami ostrzeliwali pozycje innych separatystów. To było podawane jako... Nieprzypadkowo. Nieprzypadkowo. W pełni jakby świadomie były ostrzeliwane pozycje innych separatystów. To oczywiście w mediach było podawane jako, czy to dywersja, czy po prostu atak Sił Zbrojnych Ukrainy na separatystów oczywiście, no ale koniec końców wiadomo, to atak był prowadzony z takich miejsc, gdzie po prostu Ukraińcy nie mogli tam strzelać, bo to były tereny należące właśnie do tych pseudo-państw, tak?

Wiadomo, że zawsze można, jeśli nie umrzeć w wyniku ostrzału, to wypaść przypadkowo z okna. Takie rzeczy się zdarzają. Natomiast tak jak rozmawiamy sobie o separatystach, tak że jak gdy rozmawiamy o ludziach, którzy przyjechali z zewnątrz, którzy przyjechali głównie z Rosji, to myślę, że można tutaj zacytować coś, co Zeher Prelepin, o którym wspominałeś, pisał w książce Niektórzy nie trafią do piekła, w której opisuje realia wojny w Donbasie jeszcze sprzed 2022 roku. Pisze tak. Wszyscy tutaj czekają, że pewnego dnia nadejdzie Rosja. Rosja przyjdzie i zaplanuje porządek pokój, ale Rosja tak nie przychodzi. Przychodzi jak asfalciarka, przychodzi jak maszynka do milenia mięsa. Pożera wszystko i nawet kości nie wypluwa. Wydaje czysty farsz.

I tam dalej opisuje, na czym to wydawanie farszu, na czym to milenie mięsa polega. Jakie motywacje mógł mieć człowiek, który pomimo takich opinii zdecydował się pojechać do Donbasu i Walczyć po stronie separatystów. Dokładnie tak. To jest właśnie ten jeszcze wczesny Zachar Pilepin, który nie lubił Putina. Znaczy wczesny, taki może nie wczesny, ale średni, bo wczesny Zachar Pilepin to był Zachar Pilepin, który należał do Nazboli. Partii Narodowo-Bolszewickiej. Narodowo-bolszewickiej, tak. I Zachar Plepin uważa się za komunistę, socjalistę, raczej komunistę. I u niego to była walka po raz kolejny, to było uwierzenie w tą narrację, jakoby Euromaidan był sprowokowany, stworzony czy przeprowadzony przez jakichś takich iluzorycznych ukraińskich nacjonalistów.

którzy chcą wprowadzić swój porządek w Ukrainie, na Donbasie, albo nie wiem, przeprowadzić jakieś ludobójstwa, nie wiem. Więc to była rzecz, którą on po prostu wierzył i zresztą jego plan na Donbas nie polegał właśnie na dołączeniu Donbasu do Rosji, a na stworzenie jakby własnego jakiegoś państwa, jakiegoś takiego specyficznego projektu. No w Rosji czy jakkolwiek. Tak, tak. U niego to nie jestem pewien czy to była Nowa Rosja czy jak to się nazywało konkretnie, ale to też potem miało przejaw w tej Małorossii, którą tworzył Zacharczynko. U niego to miał być właśnie taki specyficzny region, który miał mieć swoją historię, tą taką skomplikowaną. To miała być taka kolebka socjalizmu, kolebka utworzenia ZSRR 2.0 niemalże. Co też wierzyli nie tylko tacy ludzie jak Zachary P. Leffin, bo był taki również znany amerykański separatysta, który przyjechał do Donbasu, Russell Bentley, znany również jako Texas albo po polsku Texas, który oczywiście jak całe grono

Większe grono separatystów już nie żyje, tylko on akurat już został zabity w 23 roku i został zabity przez rosyjskich czołgistów, bo został wzięty za amerykańskiego grzbiega, który robi zdjęcia technicy wojskowej. I on też był zadeklarowanym komunistą, który mimo tego, że był z kompletnie innego miejsca na świecie, był ze Stanów Zjednoczonych, wierzył w tą rosyjską narrację, że jakoby tam będą budować socjalizm, będą budować nowe państwo, którego nigdzie nie było. To niekoniecznie się udało. Z tej zastanawiającej gmatwaniny wataszków, atamanów, przywódców oddziałów, które na Donbasie były. No właśnie, to jest pytanie, co z nich zostało.

Mamy bowiem kolejną cezurę w postaci lutego 2022 roku. Pełnoskalowa agresja Rosji przeciwko Ukrainie. Mamy kolejną cezurę w postaci Zadeklarowania przez Władimira Putina aneksji czterech południowo-wschodnich obwodów Ukrainy. Co w tych realiach pozostało z tej gmatwaniny idei i mniejszych ośrodków władzy obecnie na Donbasie? Zostało bardzo niewiele. Paweł Głuboriow, który był tym, można powiedzieć, człowiekiem, który wszystko rozpoczął w 2014 roku, wyjechał z Donbasu, przestał udzielać się w życiu politycznym. Tłumaczy to tym, że grożono mu po prostu śmiercią. Podobnie tłumaczył się Igor Gierkin, który obecnie siedzi w więzieniu, o czym warto przypomnieć.

Na Donbas nie jeździł. Gubarew miał brać jeszcze udział w pełnoskolowej wojnie. Jego była żona też w jakiś sposób ma tam pomagać rosyjskiej armii. Jednak cała reszta, jak tutaj wcześniej wspomniany Paweł Dromow, nie żyje. Duża część separatystów sama doświadczyła tego, czego chciała, czyli doświadczyła tego, czym jest właśnie Federacja Rosyjska, o czym de facto pisał wcześniej Prilefin. Ośrodek władzy, czyli Ten pseudo-władzy, quasi-władzy, który jest teraz objęty przez Denisa Puszylina w Doniecku, co też pisząc prace, wyszukując informacji, udało mi się znaleźć, że jego partia, która wcześniej była taką pseudo-oddzielną partią w tym quasi-państwie, została połączona ze Zjednoczoną Rosją. Jedyną Rosją.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.