Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach
Marzenia donbaskich separatystów legły w gruzach Wojna o Donbas wyrosła z protestów przeciwko proeuropejskiemu zwrotowi Ukrainy i nowym władzom w Kijowie. W marcu 2014 protestujący w większości nie żądali jednak przyłączenia do Rosji ani stworzenia własnego państwa. Skąd wziął się separatystyczny zwrot, którego skutki do dziś odczuwają cała Ukraina i Europa? I dlaczego po stronie „republik ludowych” walczyli także ci, którzy ukraińskiej tożsamości przyznawali rację bytu, a Rosję nazywali „maszynką do mielenia mięsa”? Po meandrach sprzecznych dążeń separatystów Maksa Walewskiego oprowadza Paweł Raczkowski ‒ wschodoznawca, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego i autor kanału „Wschodni Blog” (Fot. AFP)
Bo były flagi zarówno rosyjskie, jak i ukraińskie. I protestujący krzyczeli, żeby tych ukraińskich flag nie zajmować. Czyli widać, że to nie był de facto separatyzm, a bardziej jakby niezgoda na to, co się dzieje tam w centrum. Później ten ruch został jednak przyjęty przez te osoby, które były jednak separatystami. I tutaj chyba najbardziej taką osobą, która Wynurzyła się i pociągnęła to dalej, to był zdecydowanie Paweł Gubarew lub po ukraińsku Paweł Hubarew. Był to człowiek, który nazwał siebie ludowym gubernatorem Donbasu. Był to człowiek, który w młodości należał do RNE, czyli takiego koła rosyjskich nacjonalistów, de facto faszystów, którzy swoim logo nawet mieli po prostu swastykę. On też sam nie ukrywa tego, że był takim rosyjskim nazistą dzisiaj jakby w wywiadach.
Do postaci Pawła Gubariewa i jego koncepcji jeszcze wrócimy. Inny z późniejszych liderów ruchu separatystycznego, Aleksander Zacharczanko, późniejszy lider Donieckiej Republiki Ludowej, w marcu 2014 roku Bronił urzędów przed protestującymi, przed ukraińskim odwrotem od Rosji. Dlaczego wiosną 2014 roku i skąd w ogóle wziął się ten zwrot we wschodniej części Ukrainy, który doprowadził do idei separatystycznych? Skąd się te idee wzięły? Wzięło się to przede wszystkim z pojęcia tożsamości, jakie było na wschodzie. Z pojęcia tożsamości, o tym zresztą pisze całkiem sporo Marta Sudena z Krukwa, swojej pracy, ukraiński Donbass.
Mit jakiegoś wielkiego Great Replacement Theory po angielsku, że po prostu jesteśmy zastępowani przez imigrantów czy to przez Żydów u niego. No to jest właśnie taki antysemityzm, do tego chodzi. No właśnie, wspominasz tutaj o Pawle Guborjewie, który był jednym z takich wczesnych ideologów ruchu separatystycznego. Myślę, że tutaj takiego określenia można użyć. Na czym polegała jego koncepcja przyszłości regionu? Sam Guborjew, on bardzo początkowo bardzo przyjaźnił się z Igorem Strelkowem. On należy do, można to nazwać, wspólnego obozu. On w 2014 czy 2015 roku napisał taką Taki manifest, książkę, historię, trochę spowiedź, która nazywa się Pochodnia Noworossii, w której opisuje niejako to, dlaczego został separatystą, opisuje też przyszłość tego regionu, jakiego widzi.
Inaczej to wygląda u grupy Gubaryewa czy grupy Gubaryewa, bardziej grupy Stryłkowa, ponieważ on był tam osobą, która wszystkim rządziła. Tam jest taki najczystszy rosyjski nacjonalizm, gdzie powtarzana jest ta teza o trójjedynym narodzie, o tym, że wielki naród rosyjski Rosjanie dzielą się na wielkorusu, białorusinów i na małorusów, czyli Ukraińców. Jego zdaniem, to też jest bardzo symptomatyczne dla tych rosyjskich myślicieli, tożsamość ukraińska miała się pojawić na austriackich uniwersytetach. Przy tym też słuchając wywiadów z Gubrejewem dowiemy się na przykład, że Polacy też byli niegdyś Rosjanami. Tylko, że my, w przeciwieństwie do Ukraińców, mieliśmy tutaj wpływy niemieckie i po prostu dlatego przestaliśmy być Rosjanami.
Widać, że ta koncepcja rosyjskości jest niezwykle pojemna. Tak, tak. To jest jakieś takie przedziwne pojęcie panslawizmu, gdzie każdy Słowianin jest Rosjaninem. Gubariew dość szybko przestał się liczyć w separatystycznych republikach. Zecharczynko na pozycji lidera przeżył, myślę, że to właściwe słowo, jakieś trzy lata od 2014 roku. Natomiast, gdy spojrzymy czy to na tę część separatystów, którzy wywodzą się z Ukrainy, czy to na Igora Gierkina, Zachara Prelpina, którzy na Donbas przyjechali z Rosji, to widać tutaj niezwykle istotne różnice, jeśli chodzi o plany na funkcjonowanie tego obszaru NATO. Czy ma być on częścią jakiegoś odnowionego państwa ukraińskiego? Czy może ma zostać przyłączony do imperialnej Rosji?
Paragraf o dyskredytacji armii, a w praktyce paragraf na tych, którzy są wobec Kremla niepokorni. Tak, tak. Jeszcze tak słowem wspomnę, że sam Gubarew i Gierkin mimo tego, że bardzo się przyjaźnili, ideologicznie byli bardzo zbieżni, to kiedy zaszło o kandydowanie właśnie Gierkina na stanowisko prezydenta, bo były takie chęci. 2023 rok, końcówka. Wtedy doszło do rozłamu i Gierkin wtedy zaprzestał tej swojej przyjaźni z Gierkinem, znaczy Gubarew z Gierkinem. Więc ich drogi się rozłączyły. Ale wracając do tych samych separatystów, no to Zachar Pilepin prawie zginął w zamachu bombowym w 23 roku.
Na Donbas nie jeździł. Gubarew miał brać jeszcze udział w pełnoskolowej wojnie. Jego była żona też w jakiś sposób ma tam pomagać rosyjskiej armii. Jednak cała reszta, jak tutaj wcześniej wspomniany Paweł Dromow, nie żyje. Duża część separatystów sama doświadczyła tego, czego chciała, czyli doświadczyła tego, czym jest właśnie Federacja Rosyjska, o czym de facto pisał wcześniej Prilefin. Ośrodek władzy, czyli Ten pseudo-władzy, quasi-władzy, który jest teraz objęty przez Denisa Puszylina w Doniecku, co też pisząc prace, wyszukując informacji, udało mi się znaleźć, że jego partia, która wcześniej była taką pseudo-oddzielną partią w tym quasi-państwie, została połączona ze Zjednoczoną Rosją. Jedyną Rosją.
Za co trafił do więzienia. Rozumiem, że uznawał działania wojenne Federacji Rosyjskiej w Ukrainie za niewystarczające. Niewystarczające i nieskuteczne. Jeśli mowa tutaj o jakimś pokoju czy chęci zaprzestania walki, to zawsze jest na zasadach rosyjskich. I jeśli działania wojenne są złe, to nie są złe dlatego, że zabijam Ukraińców, są złe dlatego, że jest ich za mało. Albo robią tego za mało. Jeśli chodzi o Gubaryjewa, Gubaryjew jest w ogóle bardzo ciekawym przypadkiem, ponieważ Nie jestem psychologiem i de facto nie możemy stwierdzić, co się dzieje z danym człowiekiem, z psychiką domennego człowieka, ale patrząc na jego wywiady, on jest bardzo zawiedziony tym, co się dzieje. W wywiadach mówi, że stara się o tym nie myśleć, po prostu. Nie myślisz o konsekwencjach, do czego doprowadziły go czyny.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie i autorze.
Analiza koncepcji zielonych ludzi i ideologicznej jedności ruchu separatystycznego.
Przedstawienie historii separatyzmu na Donbasie, od rewolucji październikowej do 2014 roku.
Opis działań grupy Stryjkowa i ich wpływu na Donbas.
Analiza protestów na Donbasie przeciwko zmianie władzy w Ukrainie.
Badanie tożsamości i relacji między Donbasem a resztą Ukrainy.
Analiza przywódców ruchu separatystycznego, ich ideologii i podejścia do tożsamości ukraińskiej.
Opis konfliktów między przywódcami ruchu separatystycznego.
Podsumowanie i wnioski z analizy ruchu separatystycznego na Donbasie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wojna o Donbas wyrosła z protestów przeciwko proeuropejskiemu zwrotowi Ukrainy i nowym władzom w Kijowie. W marcu 2014 protestujący w większości nie żądali jednak przyłączenia do Rosji ani stworzenia własnego państwa. Skąd wziął się separatystyczny zwrot, którego skutki do dziś odczuwają cała Ukraina i Europa? I dlaczego po stronie „republik ludowych” walczyli także ci, którzy ukraińskiej tożsamości przyznawali rację bytu, a Rosję nazywali „maszynką do mielenia mięsa”?
Po meandrach sprzecznych dążeń separatystów Maksa Walewskiego oprowadza Paweł Raczkowski ‒ wschodoznawca, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego i autor kanału „Wschodni Blog”
(Fot. AFP)