Lirnicy, chóry i przemilczana klasyka, czyli 12. Dni Muzyki Ukraińskiej
Lirnicy, chóry i przemilczana klasyka, czyli 12. Dni Muzyki Ukraińskiej Choć rosyjska muzyka cerkiewna wyrosła z kijowskich polifonii, lepiej niż Łysenkę czy Latoszyńskiego znamy dziś rosyjskich kompozytorów. Skąd wzięła się ta dramatyczna luka nie tylko w popkulturze, ale też w programie muzycznych akademii? O początkach ukraińskiej muzyki klasycznej, a także o wędrownych kobziarzach, którzy roznosili wiadomości po wsiach, zanim pojawiła się prasa, opowiada Roman Rewakowicz, dyrygent, chórmistrz i dyrektor artystyczny festiwalu. Pyta Maks Walewski (Fot. Viktoriia Filipchenko on Unsplash)
Max Walewski przedstawia się i przedstawia go Roman Rewakowicz, dyrygent i organizator Dni Muzyki Ukraińskiej.
Roman Rewakowicz opisuje historię ukraińskiej muzyki klasycznej, od XVII wieku do współczesności, podkreślając brak jej znanej obecności w Polsce i na Zachodzie.
Rewakowicz wyjaśnia, dlaczego ukraińska muzyka jest ważna dla Polski, podkreślając jej znaczenie w kontekście polsko-ukraińskiej współpracy i antyrosyjskiego frontu.
Roman Rewakowicz opisuje rolę chóralnej muzyki i tradycyjnych instrumentów ukraińskich, takich jak lira korbowska, w ukraińskiej kulturze.
Rewakowicz omawia, jak nowoczesni ukraińscy artystycy używają tradycyjnych instrumentów w nowoczesnej muzyce, w tym w popkulturze.
Roman Rewakowicz przedstawia program festiwalu Dni Muzyki Ukraińskiej, który zaczyna się jutro, 6 września, i trwa do 13 września.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Choć rosyjska muzyka cerkiewna wyrosła z kijowskich polifonii, lepiej niż Łysenkę czy Latoszyńskiego znamy dziś rosyjskich kompozytorów. Skąd wzięła się ta dramatyczna luka nie tylko w popkulturze, ale też w programie muzycznych akademii? O początkach ukraińskiej muzyki klasycznej, a także o wędrownych kobziarzach, którzy roznosili wiadomości po wsiach, zanim pojawiła się prasa, opowiada Roman Rewakowicz, dyrygent, chórmistrz i dyrektor artystyczny festiwalu. Pyta Maks Walewski
(Fot. Viktoriia Filipchenko on Unsplash)