Hrabia Monte Christo. 96. Droga do Belgii
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Wyjedziemy w dzień podpisania i tercyzy zamiast w dzień ślubu. Kochana, zastanów się dobrze. Och, zastanowiłam się. Dość się nasłuchałam o przelewach, o brachunkach miesięcznych, hossie, bessie, o pożyczce hiszpańskiej i o akcjach hajtańskich. Zamiast tego, Luizo, rozumiesz to? Przestrzeń, wolność, śpiew ptaków, równiny Lombardii, kanały weneckie, pałace Rzymu, plaże Neapolu. Ile mamy pieniędzy? Luisa wyjęła z inkrustowanego sekretarzyka pugilaresik zamykany na kluczyk. Otwarła go i przeliczyła banknoty. — Dwadzieścia trzy tysiące franków — rzekła. I przynajmniej tyle samo w perłach, diamentach i biżuterii, dodała Eugenia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!