Mentionsy Mentionsy
Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo

Hrabia Monte Christo. 96. Droga do Belgii

27.07.2025 ·12 min 40 s

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

96. Droga do Belgii. W kilka chwil po tej straszliwej scenie wielki pałac nagle opustoszał, jakby rozeszła się wieść, że jeden z zaproszonych zachorował na dżumę czy cholerę. W jednej chwili na wszystkie drzwi i schody i wyjścia naparł tłum gości, próbując się wymknąć jak najprędzej. Okoliczności były tego rodzaju, że nie wypadało udzielać banalnych słów pociechy, które podczas każdej klęski z przyjaciół czynią natrętów. W pałacu został tylko Danglar, zamknięty w gabinecie z żandarmem, składając mu zeznania. Została zamrożona pani Danglar, która ukryła się w dobrze znanym nam buduarku. Została wreszcie Eugenia, która patrząc wyniośle i wzgardliwie wydymając wargi, odeszła do swojego pokoju ze swoją nieodłączną towarzyszką, panną Luizą d'Armilly.

Czyś kazała mu czekać tam, gdzie mamy wsiąść? Tak. A paszport? Oto i on. Eugenio ze zwykłą sobie pewnością rozłożyła papier i przeczytała. Pan Leon d'Armilly, lat 20, artysta. Włosy czarne, oczy czarne, podróżuje z siostrą. Doskonale! Skąd wzięłaś ten paszport? Gdy prosiłam pana de Monte Christo o listy do dyrekcji teatrów w Rzymie i Neapolu, powiedziałam mu, że się bardzo powinnam obawiać podróżować jako kobieta. Zrozumiał to dobrze i zaproponował mi, że wyrobi mi paszport na nazwisko męskie, a dwa dni potem dostałam go do ręki. A to podróżuję z siostrą, dodałam sama. No to mamy już tylko spakować walizki, rzekła wesoło Eugenia.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.