Hrabia Monte Christo. 96. Droga do Belgii
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
– zawołała młoda artystka. – Kto by się tego spodziewał? Pan Andrea Cavalcanti, morderca. Zbiegły więzień, galernik. Usta Eugenii wykrzywił ironiczny uśmiech. Cóż, to mi było przeznaczone, rzekła. Uciekłam morserfowi, a trafiłam na Cavalcantiego. O, nie porównujże ich. Bądź cicho. Wszyscy mężczyźni są nikczemni. Bardzo się cieszę, że teraz mogę już nie tylko brzydzić się nimi, ale też nimi pogardzać. I co zrobimy? zapytała Luiza. Co zrobimy? To samo, co miałyśmy zrobić za trzy dni. Wyjedziemy. Nadal tego chcesz? Choć już nie musisz wyjść za mąż? Posłuchaj, Luizo. Nienawidzę tego światowego życia, w którym wszystko jest uporządkowane, uregulowane i ustalone jak układ nut na pięciolinii.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!