Hrabia Monte Christo. 96. Droga do Belgii
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Liczniejsza niż zazwyczaj służba. Z uwagi na uroczystość zatrudniono do pomocy cukierników, kucharzy i garsonów z Café de Paris. Poczytywała sobie za afront to, co się zdarzyło i wystawała tu i ówdzie w grupkach, nie przejmując się zupełnie spełnianiem swoich obowiązków, co zresztą przestało być teraz potrzebne. Ale spośród wszystkich tych osób dwie tylko zasługują na naszą uwagę. Panna Eugenia i panna Luiza. Nie doszła narzeczona, odeszła krokiem obrażonej królowej do pokoju. Jej towarzyszka była bledsza i bardziej przejęta od niej. W pokoju Eugenia zaryglowała drzwi, a Luiza osunęła się na krzesło. – O mój Boże, mój Boże, ależ to okropne!
Czyś kazała mu czekać tam, gdzie mamy wsiąść? Tak. A paszport? Oto i on. Eugenio ze zwykłą sobie pewnością rozłożyła papier i przeczytała. Pan Leon d'Armilly, lat 20, artysta. Włosy czarne, oczy czarne, podróżuje z siostrą. Doskonale! Skąd wzięłaś ten paszport? Gdy prosiłam pana de Monte Christo o listy do dyrekcji teatrów w Rzymie i Neapolu, powiedziałam mu, że się bardzo powinnam obawiać podróżować jako kobieta. Zrozumiał to dobrze i zaproponował mi, że wyrobi mi paszport na nazwisko męskie, a dwa dni potem dostałam go do ręki. A to podróżuję z siostrą, dodałam sama. No to mamy już tylko spakować walizki, rzekła wesoło Eugenia.
Sama stanęła w świetle latarni dziedzińca. – Otworzyć! Zawołała swoim najpiękniejszym kontraltem, stukając w szybę. Odzwierny zerwał się, jak to przewidziała Eugenia i nawet podszedł parę kroków, aby zobaczyć, kto wychodzi, ale widząc młodzieńca, który niecierpliwie smagał sobie spodnie trzcinką, natychmiast otwarł bramę. Luiza prześlizgnęła się jak wąż przez uchylone wrota i wyskoczyła na ulicę. Eugenia, na pozór spokojna, chociaż serce jej biło dużo mocniej niż zwykle, wyszła za nią. Przechodził właśnie tragarz. Dały mu bagaż, kazały zanieść pod numer 36 na ulicę de la Victoria i same poszły za nim. Obecność mężczyzny podnosiła Luizę na duchu.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!