Hrabia Monte Christo. 96. Droga do Belgii
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
96. Droga do Belgii. W kilka chwil po tej straszliwej scenie wielki pałac nagle opustoszał, jakby rozeszła się wieść, że jeden z zaproszonych zachorował na dżumę czy cholerę. W jednej chwili na wszystkie drzwi i schody i wyjścia naparł tłum gości, próbując się wymknąć jak najprędzej. Okoliczności były tego rodzaju, że nie wypadało udzielać banalnych słów pociechy, które podczas każdej klęski z przyjaciół czynią natrętów. W pałacu został tylko Danglar, zamknięty w gabinecie z żandarmem, składając mu zeznania. Została zamrożona pani Danglar, która ukryła się w dobrze znanym nam buduarku. Została wreszcie Eugenia, która patrząc wyniośle i wzgardliwie wydymając wargi, odeszła do swojego pokoju ze swoją nieodłączną towarzyszką, panną Luizą d'Armilly.
Jesteśmy bogate. Mając 45 tysięcy franków możemy żyć dwa lata jak księżniczki albo cztery lata całkiem nieźle. Ale zanim minie pół roku, ty dzięki muzyce, a ja dzięki głosowi podwoimy ten kapitał. No, ty weź pieniądze, a ja wezmę kosztowności. W ten sposób, gdyby jedna z nas zgubiła swój skarb, druga połowa zawsze zostanie. A teraz walizka, szybko pakujmy się. Czekaj, rzekła Luiza i poszła posłuchać pod drzwiami pokoju w pani Danglary. Czego się boisz? Żeby nas kto nie przyłapał. No, drzwi są zamknięte. A jak każą nam otworzyć? Mogą sobie kazać, nie otworzymy. — Prawdziwa z ciebie amazonka, Eugenio. I przyjaciółki jeły z nadzwyczajnym pośpiechem upychać w kufrze wszystko, co, jak sądziły, może im się przydać podczas podróży.
Kwadrans później po cztylion, zwrócony na właściwą drogę, mijał trzaskając z bicza rogatkę Saint-Martin. — Uf — odetchnęła Luiza — już jesteśmy za Paryżem. — O tak, kochaniutka, porwanie się udało. — O, no tak, i jeszcze obyło się bez przemocy. — W razie czego będzie to dla mnie okoliczność łagodząca — odparła Eugenia. Słowa te zagubiły się w turkocie kół toczących się po bruku La Villette. Pan Danglar nie miał już córki.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!