Hrabia Monte Christo. 81. Włamanie
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
81. Włamanie. Nazajutrz, po przytoczonej rozmowie, hrabia de Monte Christo rzeczywiście pojechał do Otel, zabierając ze sobą Alego i kilkoro służących. Wziął też konie, chciał je wypróbować. Dzień wcześniej hrabia nawet nie myślał o wyjeździe do Otel, o czym tym bardziej nie mógł mieć pojęcia Andrea. O wyjeździe tym przesądziło przede wszystkim przybycie Bertuccia, Który wrócił z Normandii przywożąc wiadomości o domu i korwecie. Dom był zakupiony, a korweta już od tygodnia stała na kotwicy w małej przystani. Wszelkie formalności zostały dopełnione i załoga składająca się z sześciu ludzi tylko czekała, by wypłynąć w morze.
— Do licha. Jestem na to wystarczająco bogaty. Po co mam obciążać budżet jego administracji? Hrabia przywołał Baptystę. — Wrócisz do Paryża — rzekł. — I sprowadzisz tu wszystkich moich służących. Dziś wszyscy będziecie mi potrzebni w hotel. — Nikt, panie hrabio, nie ma zostać w domu? — zaniepokoił się Baptysta. — Zostanie odźwierny. — No ale niech pan hrabia raczej pomyśleć, jaka odległość dzieli jego domek od pałacu. — I co z tego? Mogliby okraść cały dom, a on nie usłyszy nawet szmeru. — Kto mógłby to zrobić? — No rabusie. Głupiec z ciebie mości, Baptysto. Złodzieje mogliby okraść mój dom, a i tak mniej wyprowadziłoby mnie to z równowagi, niż gdyby źle wykonano jakiś mój rozkaz.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!