Hrabia Monte Christo. 81. Włamanie
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Odwrócił się. – A, dobry wieczór, kochany panie Kaderus! – rzekł Monte Christo. – Co pan tu u diabła robi o tej porze? – Ksiądz Busoni! – krzyknął Kaderus. I nie pojmując, skąd wzięło się to nagłe zjawisko, zważywszy, że pozamykał dokładnie drzwi za sobą, upuścił pęk wytrychów i znieruchomiał w osłupieniu. Hrabia stanął pomiędzy nim a oknem, odcinając mu drogę ucieczki. — Ksiądz Busoni — powtórzył Kaderus z wytrzeszczonymi oczami. — Tak, bez wątpienia, ksiądz Busoni, we własnej osobie — podjął Monte Christo. — I bardzo jestem rad, że mnie pan od razu poznał, drogi panie Kaderus. Dowodzi to, że obaj mamy dobrą pamięć, bo jeżeli się nie mylę, to już blisko 10 lat minęło od naszego ostatniego spotkania.
— Czyli złamałeś przysięgę, tak? — przerwał Monte Christo. — No tak — rzekł Kaderus, mocno zaniepokojony. — Szkaradna recydywa. Jeśli się nie mylę, może to cię zawieść prosto na plac Greif. Oj, źle, bardzo źle. Al diavolo, jak mawia się w moim kraju. — Proszę księdza, zostałem w to wciągnięty — tak mówią wszyscy zbrodniarze. — Nędza... — Dajże pan spokój — rzekł z pogardą Busoni. — Nędza może zmusić człowieka do pójścia na żebry, do kradzieży bochenka w piekarni, ale żeby włamywać się do sekretarzyka w pozornie opuszczonym domu? A kiedy jubirel Joannes odliczył ci 45 tysięcy franków za diament, który ci podarowałem, a ty go zabiłeś, żeby mieć i pieniądze i diament, czy to też zrobiłeś z nędzy?
I co się stało z Benedettem? Nie mam pojęcia. Rozstaliśmy się w Ires. I aby nadać swoim zapewnieniom większą wagę, Kaderus zrobił jeszcze krok w stronę księdza. Ksiądz stał nieporuszony, zamierzając pytać dalej. — Kłamiesz — powiedział ksiądz Busoni stanowczo. — Ten człowiek wciąż jest twoim przyjacielem, a może nawet twoim wspólnikiem, co? — No dobrodzieju! Gdy opuściłeś Toulon, jak żyłeś? Jak się dało? Kłamiesz, powtórzył ksiądz po raz trzeci i jeszcze bardziej władczo. Kaderus spojrzał nań zmartwiały. Żyłeś za pieniądze, które on ci dawał. Tak, to prawda, przyznał się Kaderus.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!