Hrabia Monte Christo. 81. Włamanie
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Benedetto okazał się synem wielkiego pana. A kim ma być ten wielki pan? No, to Hrabia de Monte Christo, ten u którego teraz jesteśmy. Benedetto synem hrabiego? – zapytał zdumiony Monte Christo. Do diabła chyba tak! Bo Hrabia wyszukał mu fałszowego ojca, daje mu 4000 franków na miesiąc, a w testamencie zapisał mu pół miliona franków. Aha, aha, powiedział rzekomy ksiądz, zaczynał bowiem powoli pojmować. A jak nazywa się teraz ten młodzieniec? Andrea Cavalcanti. O, więc to ten sam młodzieniec, którego mój przyjaciel Hrabia przyjmuje u siebie i który ma się żenić z panną Danglar.
Tak. I jak ty to możesz znieść, nędzniku, znając jego życie i zbrodnie? Dlaczego miałbym wchodzić w drogę koledze, kiedy zaczyna mu się powodzić? I to nie ty, ale ja powinienem uprzedzić pana Danglarsa. Niech ksiądz tego nie robi. A to dlaczego? Bo tym sposobem pozbawi nas ksiądz naszego chleba. I ty myślisz, że aby tacy łajdacy jak wy mieli chleb, zostanę waszym wspólnikiem? Że pomogę wam w tym oszustwie? O księże dobrodzieju, rzekł Kaderuz podchodząc jeszcze bliżej, powiem wszystko. O komu? Panu Danglarsowi. A niech cię diabli, wrzasnął Kaderuz wyciągając nóż otwarty zza nadrza i uderzając hrabiego w piersi, teraz już nic nie powiesz.
– Podpisz – rozkazał hrabia. – Więc chce mnie ksiądz zgubić. Ty durniu, gdybym chciał cię zgubić, oddałbym cię w ręce pierwszego lepszego żandarma. Zresztą, kiedy ten bilecik zostanie poddany pod wskazany adres, raczej nie będziesz musiał się już niczego obawiać. Podpisz. Kaderus podpisał. Jeszcze adres. Wielmożny pan Baron Danglar, Bankier, ulica Chasse-d'Antin. Ksiądz wziął bilecik. A teraz, rzekł, idź precz. Któlędy? Drogą, którą przyszedłeś. Chce ksiądz dobrodziej, abym wyszedł przez okno? Przecież tędy wszedłeś. Ksiądz coś knuje przeciw mnie, prawda? Głupcze, co miałbym knuć?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!