Leon Myszkowski - Panie menadżerze, co teraz?
Na scenie widać światła, tłum i kilka sekund, które później krążą po sieci. Nie widać setek telefonów, tysięcy kilometrów i decyzji podejmowanych wtedy, gdy wszystko może się posypać. Leon Myszkowski zna scenę z obu stron: jako ten, który porusza tłum, i ten, który pilnuje, żeby wszystko wydarzyło się o czasie. I chyba właśnie poza kadrem dzieje się u niego najwięcej.
Jeżeli ktoś zamawia, to ja robię i odsyłam. Głównie robiliśmy na początku aranżację do telewizji. To była taka nasza wyjściowa rzecz, tym się zajmowaliśmy głównie. Potem wpadały nam jakieś zlecenia na remiksy. Robiliśmy remiksy dla każdej strony sceny muzycznej, od Rocka, przez zespół Combi, kończąc na Marcinie Millerze z Boysów, więc przestrzał taki. Remiks polega na tym, że my sobie siadamy, puszczamy i mamy takie, można by to zrobić inaczej. No i robimy. Mówię, różne, naprawdę bardzo różne. Dobra, a po co się robi remix tak w ogóle?
No z reguły po to, żeby właśnie można go było dostosować do innej przestrzeni, innego klienta. No na przykład w klubie zagranie utworu randewu zespołu Kombi nie zadziała raczej, chociaż nie mówię, że na pewno. Natomiast zagranie jego remiksu już tak, tak jak mamy na przykład najbardziej rozpoznawalny remiks Tripsa, czyli Ostatni raz zatańczysz ze mną Krzysztofa Krawczyka, no nie zagrałbyś na festiwalu. A na Wood Summer poleciało w remiksie. I tłum 30 tysięcy ludzi tam, wiesz, uuuu. Więc to są takie powody. Są pewne utwory, które ludzie znają, cenią i lubią, ale można je zaaranżować inaczej, co spowoduje, że trafią do innej grupy odbiorców.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa zaczyna się od omówienia historii i rozwoju sceny DJ-skiej w Polsce.
Leon Myszkowski omawia zmiany w telewizji, szczególnie koncept DJ-a w programach talentowych.
Leon opisuje proces przygotowywania się do koncertów, w tym wybór zestawów i dostosowanie do audiencji.
Rozmowa przechodzi do tematu produkcji muzycznej i remikserii dla różnych artystów.
Leon Myszkowski omawia trudności i potencjał rynku imprezowego w Polsce, szczególnie organizacji plenerów i imprez klubowych.
Leon Myszkowski opowiada o logistyce imprez, relacjach z klientami i problemach związanych z obsługą wielu artystów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na scenie widać światła, tłum i kilka sekund, które później krążą po sieci. Nie widać setek telefonów, tysięcy kilometrów i decyzji podejmowanych wtedy, gdy wszystko może się posypać. Leon Myszkowski zna scenę z obu stron: jako ten, który porusza tłum, i ten, który pilnuje, żeby wszystko wydarzyło się o czasie. I chyba właśnie poza kadrem dzieje się u niego najwięcej.